Mateusz K. skarcony, Roman Ciepiela triumfuje

16
Roman Ciepiela prezydent Tarnowa
Roman Ciepiela skradł naszą uwagę
REKLAMA

Wiosna idzie, widać radość na twarzach mieszkańców, którzy zaczynają kwitnąć. Nie inaczej jest z naszym najlepszym prezydentem miasta Romanem Ciepielą. Chociaż wróć. Prezydent akurat z innego powodu się cieszy.

Prezydent Roman Ciepiela pozwał Mateusza K. i doszło do zawarcia ugody. W sytuacji, gdy ktoś was obraża publicznie i nazywa złodziejem, to jest to zupełnie zrozumiałe. Wielu z was zapewne zacznie się zastanawiać, jakich słów używać, by nie narobić sobie problemów nazywając Romana Ciepielę w ten, czy inny sposób. Poniższy tekst ma na celu pomóc wam w dokonaniu właściwego wyboru słów, abyście nie musieli później płacić za coś, czego nie da się udowodnić. Dostaniecie słowo, które gwarantuje wam spokój ducha, oraz słowa, które moim zdaniem da się w sądzie wybronić ale 100% pewności nie ma. Zacznijmy od tych bardziej kontrowersyjnych stwierdzeń.

Roman Ciepiela i jego FB
Wpis prezydenta Romana Ciepieli na FB

Czy Roman Ciepiela oszukał mieszkańców?

Przy tym stwierdzeniu prawnicy nie dadzą wam prostej odpowiedzi, czy można prezydenta nazwać oszustem. Wprawdzie wszyscy wiecie, że mijanie się z prawdą nie jest Romanowi C. obce, jednak prawnicza definicja oszustwa nieco wykracza poza znaczenie potoczne i może się okazać, że zostaniecie wezwani do sądu w celu wyjaśnienia zasadności swojej wypowiedzi.  

Art.  286.  [Oszustwo] §  1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

REKLAMA (2)

§  2. Tej samej karze podlega, kto żąda korzyści majątkowej w zamian za zwrot bezprawnie zabranej rzeczy.

§  3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

§  4. Jeżeli czyn określony w § 1-3 popełniono na szkodę osoby najbliższej, ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Wydaje się, że w takim znaczeniu ciężko będzie prezydentowi przypisać określenie oszusta, no chyba, że posiadacie niezbite dowody na czyn, w którym osiągnął korzyść majątkową. Raczej nie polecam nazywania Romana Ciepieli oszustem.

Czy Roman Ciepiela manipulował mieszkańców?

Tutaj mamy nieco większe pole do popisu. Manipulować można w różnym tego słowa znaczeniu. Zajmę się znaczeniem z kodeksu karnego, które odnosi się do manipulacji instrumentem finansowym (w teorii np. temat dywidendy z MPEC  mógłby pod to podejść). Zacznijmy jednak od definicji.

REKLAMA (3)

Manipulacja (łac. manipulatio – manewr, fortel, podstęp; manus – ręka, manipulus – dłoń) – forma wywierania wpływu na osobę lub grupę w taki sposób, by nieświadomie i z własnej woli realizowała cele manipulatora[a]. Umiejętność rządzenia innymi, znajomość zasad dowodzenia, prowadzenia negocjacji, aby skłonić partnera do zmiany zdania.

Mieszkańcy raczej nigdy nie byli partnerami dla swojego prezydenta, gdyż byli mu potrzebni  wyłącznie podczas wyborów. To wtedy mogli zostać przez niego zmanipulowani, jednak kampanie wyborcze rządzą się swoimi prawami i nie ma chyba w żadnym kodeksie paragrafu, na podstawie którego można prezydenta skazać za nie spełnienie swoich obietnic wyborczych. Co innego wmawianie mieszkańcom, że białe jest czarne a czarne jest żółte, co przynajmniej raz miało miejsce za ostatniej kadencji Romana Ciepieli i dotyczyło spalarni śmieci. W kodeksie karnym znalazłem odniesienie do manipulacji instrumentem finansowym w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, i w tym znaczeniu polecam mieć wcześniej twarde dowody na poparcie swojej tezy. W innym wypadku poznacie Romana Ciepielę w sądzie. Ogólnie miły człowiek, tylko okoliczności będą dla was beznadziejne.

Czy Roman Ciepiela jest kłamcą?

Drogi Czytelniku. Przed Tobą określenie, którym możesz bez ograniczeń opisywać naszego prezydenta. Sam również napiszę to wprost: Roman Ciepiela jest kłamcą. Nie to, żebym was zachęcał do używania tego słowa pod jego adresem, jednak niezaprzeczalnym faktem jest, że Roman Ciepiela prezydent miasta Tarnowa kłamcą jest. Pamiętacie obietnicę prezydenta, że odejdzie jeśli nie otrzyma wotum zaufania? Wszyscy wiemy jak to się skończyło i czym była ta obietnica.

Ten tekst został sprowokowany wpisem Romana Ciepieli na jego oficjalnym profilu na FB, gdzie pochwalił się doprowadzeniem do skazania Mateusza K., który nierozważnie nazwał prezydenta złodziejem nie mając na to żadnych dowodów. Źle zrobił ów Mateusz, gdyż dał Romanowi Ciepieli odrobinę paliwa do puszenia się w Internecie. Nie bądźcie jak Mateusz K., nie dajcie się skazać za coś, czego nie da się udowodnić. Niech jego przypadek będzie dla wszystkich nauczką przed, a nie po szkodzie. Jednocześnie muszę się zgodzić z Romanem Ciepielą, że bezpodstawne obrażanie innych zasługuje na karę. Jeśli jednak macie podstawę, to Roman Ciepiela z radością przyjmie każdą konstruktywną/prawdziwą opinię pod swoim adresem, dlatego korzystajcie ile chcecie z kłamcy, bo to prawda.

EDIT: Mateusz K. nie został skazany. Strony zawarły ugodę. 

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
16 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze