Czy można skutecznie uszczelnić granice? Wielu zadaje sobie pytanie, czy np. planowany mur zaporowy na granicy Polski z Białorusią zda egzamin.
To także pytanie nie do mnie. Bez wątpienia jest to trudne i ogromne przedsięwzięcie, a bezpieczeństwo granic jest bardzo ważne i leży w naszym wspólnym interesie. Granica na wschodzie jest tymczasem wyraźnie oznaczona, są patrole, system monitoringu i procedury postępowania Straży Granicznej przy próbach jej sforsowania. Nielegalnie przekraczający polską granicę powinni mieć świadomość konsekwencji, łącznie z groźbą odesłania ich tam, skąd przybyli. Z doświadczeń wynika, że większość migrantów, którzy próbują obecnie przekroczyć nielegalnie naszą granicę z Białorusią, nie jest zainteresowana ochroną międzynarodową w Polsce. Oni zdążają do Niemiec.
Jakie zadania wyznaczono Placówce Straży Granicznej w Tarnowie w ochronie polskich granic i powstrzymywaniu niekontrolowanej migracji?
Polska nie jest atrakcyjnym miejscem docelowym dla migrantów z Afryki, czy Bliskiego Wschodu. Chętnie natomiast zatrzymują się u nas i pracują Ukraińcy oraz Białorusini, sporadycznie pojawiają się Gruzini, Mołdawianie. Zadaniem naszej placówki jest kontrola legalności ich pobytu m. in. w tarnowskim regionie. Mamy dobre rozpoznanie migracyjne, wiemy o przebywających tu kilkuset obcokrajowcach zza wschodniej granicy. Obserwujemy przy tym tendencję wzrostową: epidemia covid-19 nie zahamowała migracyjnego ruchu, wręcz odwrotnie. Kontrolujemy też bałkański szlak przerzutowy, biegnący m.in. przez Polskę (w tym przez nasz region) do krajów Europy Zachodniej i Skandynawii. Na drogach i autostradach sprawdzamy samochody, naczepy tirów, gdzie często ukrywani są imigranci. Nasza placówka współpracuje ponadto z innymi służbami mundurowymi i cywilnymi. Funkcjonariusze z Tarnowa są też ostatnio kierowani do pomocy na wschodniej granicy.
Kieruje pani grupą ds. cudzoziemców w tarnowskiej placówce SG. Czym się ona zajmuje?
Zadaniem naszej grupy jest przede wszystkim rozpoznanie migracyjne. Poza tym kontrolujemy legalność zatrudnienia cudzoziemców, także prowadzimy postępowania administracyjne np. w kwestii zobowiązania do powrotu, czy też cofania i unieważniania wiz tym obcokrajowcom, którzy nie przestrzegają obowiązujących przepisów.
Latem tego roku była pani dowódcą polskiego kontyngentu wspierającego działania policji Republiki Słowenii. Jakie doświadczenia przywiozła pani stamtąd? Kiedy wyjazd na kolejną zagraniczną misję?
Misja w Słowenii, w związku ze wzmożoną presją migracyjną na pograniczu słoweńsko-chorwackim, miała inny charakter niż współdziałania w ramach Frontexu. Byliśmy tam na podstawie dwustronnej umowy między Polską i Słowenią, a głównym naszym zadaniem była ochrona granicy słoweńsko-chorwackiej. Jako dowódca polskiego kontyngentu miałam okazję zdobyć nowe doświadczenia, doskonalić umiejętności, choćby w identyfikowaniu migrantów, czy też pogłębić wiedzę o zmieniających się trendach migracyjnych w Europie. To doświadczenia bezcenne w naszej służbie. Jeśli zaistnieje taka potrzeba, jestem gotowa do udziału w kolejnych misjach. Czas pokaże, gdzie i kiedy.

















![Sprawa imigrantów dzieli tarnowian. Spierali się i demonstrowali. Ale pokojowo [ZDJĘCIA]](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2025/07/demonstracja-4-218x150.jpg)





