Najdłuższe śledztwa przed finałem

0
prokuratura
REKLAMA

W prokuraturach tarnowskiego okręgu kontynuowanych jest kilkanaście śledztw trwających ponad rok i dłużej. Te dowodowo najtrudniejsze, w których materia przestępstwa jest bardziej skomplikowana, prowadzą specprokuratorzy z Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej.
– Przedmiotem długotrwałych śledztw są przestępstwa złożone dowodowo, wielowątkowe, z udziałem licznych podejrzanych i wymagające opinii wielu rzeczoznawców, żmudnych analiz, pomocy prawnej itp. Niezwykle czasochłonne jest przesłuchiwanie setek, a niekiedy nawet tysięcy świadków, którzy nie zawsze stawiają się na pierwsze wezwanie. W śledztwie dotyczącym fałszowania dokumentacji i wyłudzania refundacji w Euromedzie przesłuchano blisko… cztery tysiące osób – podają przykład tarnowscy prokuratorzy.
Obecnie najbardziej spektakularne i długotrwałe śledztwa dotyczą działania tzw. mafii blacharskiej w Komendzie Miejskiej Policji w Krakowie i załatwiania za pieniądze zwolnień z zasadniczej służby wojskowej.

Wielowątkową sprawę „mafii blacharskiej” prowadzi od ponad pięciu już lat Wydział Śledczy Prokuratury Okręgowej – to rekordowo trwające w Tarnowie śledztwo.

REKLAMA (3)

Początkowo absorbowało cały zespół, obecnie zajmuje się nim dwóch prokuratorów współpracujących z Biurem Spraw Wewnętrznych Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Jego przedmiotem jest ustawianie kolizji drogowych i wyłudzanie odszkodowań, a także ujawnianie przez krakowskich policjantów tajemnicy służbowej i sprzedawanie za pieniądze informacji o miejscu i czasie kolizji firmom holującym samochody. Skala przestępczego zjawiska obejmującego lata 2004‑2007 jest olbrzymia. Tylko jedna z podejrzanych firm korumpowała funkcjonariuszy krakowskiej policji kilkaset razy (!) Dotąd zarzuty postawiono ponad dwustu osobom, blisko stu zostało już oskarżonych, a w kręgu podejrzanych pozostaje kolejna setka. – Jesienią tego roku skierujemy do krakowskich sądów dalsze dwa akty oskarżenia, obejmujące kilkadziesiąt podejrzanych osób – zapowiada prok. Sienicki.
Zaskakuje też skala drugiego, tym razem ponaddwuletniego śledztwa, w sprawie wręczania i przyjmowania łapówek za załatwienie zwolnień z zasadniczej służby wojskowej. Ten z kolei przestępczy proceder trwał w latach 2001‑2007, ujawniła go tarnowska policja. Młodzi mężczyźni w wieku poborowym (i w okresie, kiedy służba wojskowa była jeszcze obowiązkowa) przedstawiali świadectwa o rzekomych chorobach, by uniknąć powołania do wojska. Najczęściej byli to zdrowi młodzieńcy, którzy otrzymali wcześniej kategorię A. W międzyczasie stan ich zdrowia gwałtownie „pogarszał się”. Potwierdzały to lekarskie zaświadczenia, historie chorób, do których dołączane były nierzadko zdjęcia RTG. Wynikało z nich, że młodych mężczyzn trapią poważne choroby i dolegliwości. W kręgu podejrzanych znalazło się już prawie dwieście osób, wśród nich: lekarze, urzędnicy samorządowi, dwoje byłych pracowników tarnowskiej Wojskowej Komendy Uzupełnień i niedoszli rekruci. Część usłyszała już akty oskarżenia i została skazana na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu.
Także w tej sprawie należy spodziewać się finału w najbliższych miesiącach; Mieczysław Sienicki zakłada, że nic temu nie stanie na przeszkodzie. Liczy, że najdłużej trwające śledztwa przestaną niebawem obciążać konto tarnowskiej prokuratury.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze