Naprawianie Krakowskiej

0
remont krakowskiej
Nowa nawierzchnia ma mieć najlepsze parametry i wytrzymać nawet 50 lat
REKLAMA

Od rana do wieczora
Najbardziej uczęszczany odcinek ulicy Krakowskiej, znajdujący się w obrębie tarnowskiej Starówki, został wyremontowany przed pięcioma laty, ale inwestycję zrealizowano wadliwie – wypadają granitowe kostki stanowiące nawierzchnię jezdni i roi się od dziur. Miasto wciąż dochodzi w sądzie odszkodowania od wykonawcy tego „remontu”, który kosztował 8 milionów złotych. Na obecny remont magistrat wyda prawie 4,8 mln zł.
Planowane prace zostały podzielone na sześć etapów, co wydłuży czas realizacji inwestycji, ale – zdaniem miejskich urzędników – będzie z korzyścią dla mieszkańców.
– Musi być zapewniony dostęp do wszystkich posesji i sklepów. Gdybyśmy od razu modernizowali cały odcinek, nie byłoby możliwości przekierowania ruchu na miejsca postojowe lub poprzeczne ulice – wyjaśnia Marian Ogrodnik, dyrektor Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie.
Część ul. Krakowskiej na odcinku od Wałowej i Targowej do Batorego została już zamknięta dla samochodów. Odcinek ten kierowcy omijają wyznaczonymi objazdami prowadzącymi ulicami Nowy Świat, Urszulańską i gen. Bema. Do Rynku można dojechać ul. Brodzińskiego i Wałową.
Roboty prowadzone są w systemie dwuzmianowym – od poniedziałku do piątku w godzinach 7‑22 oraz na jedną zmianę dwie soboty w miesiącu. Drogowcy nie widzą możliwości wykonywania prac nocą, ponieważ przeszkadza to mieszkańcom. Przed dwoma laty z powodu hałasu zaprzestano nocnych robót podczas modernizacji mostu na ulicy Narutowicza.

Granit na jezdni
Robotnicy najpierw usuwają z ulicy Krakowskiej wypadającą kostkę brukową – materiał trafi do magazynu, by mógł być później wykorzystany. Na jezdni zostaną położone czerwone szwedzkie
płyty granitowe o wymiarach 16 na 24 cm. Robotnicy ułożą je poprzecznie do ciągu jezdni na podsypce cementowo‑piaskowej. Dlaczego zdecydowano się wykorzystać materiał ze szwedzkiej kopalni? Ponieważ w Polsce granit jest dostępny tylko w odcieniach szarości, a konserwator zabytków wymagał innego.
Jak przekonuje dyrektor ZDiK, nowy materiał na nawierzchnię Krakowskiej był przebadany w Instytucie Badawczym Dróg i Mostów w Warszawie.
– Eksperci przyznali, że wystarczy, by płyty miały 8 cm grubości, ale zdecydowaliśmy się na dwa centymetry grubsze – dla bezpieczeństwa. Warszawski Instytut Badawczy Dróg i Mostów na każdym etapie prac na Krakowskiej zbada wykorzystany materiał i jakość robót – zaznacza Marian Ogrodnik.
Prace wykonuje tarnowska firma Anko, która remontowała już ul. Bandrowskiego w Tarnowie oraz uliczki okalające rynek w Pilźnie. Jej właściciel Stanisław Onak uważa, że nowa nawierzchnia na ul. Krakowskiej przetrwa nawet 50 lat.
– To jest granit o bardzo wysokich parametrach, przebadany pod względem ścieralności, mrozoodporności, nasiąkliwości, gęstości oraz wytrzymałości na ściskanie i zginanie. To materiał najlepszej jakości – zapewnia.Pierwszy etap remontu Krakowskiej ma potrwać około pięć tygodni, w tym czasie oprócz nowej nawierzchni na jezdni obok stojącego w pobliżu tramwajowego wagonu
ułożone zostaną stalowe szyny o długości 12 metrów, by wygląd tego zakątka nawiązywał do lat dwudziestych minionego wieku. Na całym odcinku jezdni zostanie wykonane odwodnienie, wymieni się zniszczone płyty na chodnikach, zjazdach i placach. Zakończenie wszystkich prac na 550‑metrowym odcinku planowane jest na koniec listopada.

REKLAMA (3)

Handlowcy się boją
W pierwszych dniach remontu ul. Krakowskiej zaczęli narzekać handlowcy.
– Mamy złe doświadczenia z poprzedniego remontu, kiedy straciliśmy wielu klientów. Sporej części nigdy nie udało się odzyskać. Od tamtej pory centrum Tarnowa zaczęło się wyludniać, a ruch przeniósł się gdzie indziej. Gdzie? Nie wiem. Może do galerii handlowych? Jeszcze nigdy nie było tylu wolnych lokali do wynajęcia przy Krakowskiej, a i ceny za wynajem spadły. Rozpoczęty remont na pewno nie polepszy sytuacji – przekonuje właściciel sklepu.
W sąsiednim sklepie panują podobne nastroje.
– Już w pierwszym dniu zamknięcia ulicy zaobserwowałam spadek liczby klientów. Chcąc do nas dotrzeć, trzeba objechać część miasta, a to nie wszystkim się podoba. Ludzie rezygnują. Jeden z klientów robiących u nas zakupy chciał zamówić taksówkę, ale też miał problem – opowiada ekspedientka.
Jednak miejscy urzędnicy nie przewidują utrudnień w funkcjonowaniu handlu w tej części miasta.
– Nie ruszamy chodników, dlatego piesi mają dostęp do wszystkich sklepów na każdym etapie prowadzonych prac. W przypadku zaopatrywania placówek w towar pracownicy wykonujący remont pomogą w przenoszeniu paczek do sklepów. Oczywiście będą utrudnienia, ale nie powinny znacząco wpłynąć na działalność handlowców. Samochody będą jeździć po istniejących miejscach postojowych, lecz na odcinkach, na których nie przewidziano robót, będzie można parkować auta – wyjaśnia Marian Ogrodnik.
Na razie tarnowski magistrat nie przewiduje obniżki czynszu w wynajmowanych lokalach na czas remontu bądź rezygnacji z pobierania opłat parkingowych na placu Rybnym i w okolicy, by zachęcić tarnowian do odwiedzania sklepów.
– Obecnie nie ma ku temu żadnych przesłanek. Miasto nie jest właścicielem większości kamienic w tej części Tarnowa. Parkingi są płatne tylko w godzinach od 9 do 16, a w soboty kierowcy stawiają auta za darmo – wyjaśnia Daniela Motak.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze