Przedłużanie i powiększanie
Obecnie w Tarnowie działają tylko dwa stacjonarne sex‑shopy. Ten mniejszy odstrasza obskurnością. Sam właściciel przyznaje, że klientów w zasadzie nie ma.
– Czasem jakieś starsze dziadki przyjdą, przeważnie paniom kupują wibratory, a młodzieżowcy biorą z półki gumowe lalki na osiemnaste urodziny. Zastanawiam się, czy interesu nie zamknąć, bo wszyscy się rzucili na sklepy internetowe, gdzie wystarczy raz kliknąć…
Właścicielka tarnowskiego internetowego sklepu erotycznego przyznaje, że z samego Tarnowa klientów ma niewielu. Mimo że firma zapewnia pełną dyskrecję, a przesyłki nie zawierają żadnych oznaczeń sugerujących zawartość, to miejscowi i tak wolą dmuchać na zimne.
– Jestem przekonana, że mieszkańcy potrafią cieszyć się seksem i że robią zakupy w sex‑shopach, ale poza Tarnowem. Ciągle boją się jakiejkolwiek identyfikacji. Wolą złożyć zamówienie w Warszawie, w Krakowie, gdziekolwiek, byle nie na miejscu. W tarnowskim sklepie wysyłkowym powodzeniem cieszą się m.in.: kulki gejszy, wibratory, feromony, preparaty przedłużające erekcję, środki pobudzające. – Nie wiem, dlaczego tak małe zainteresowanie wzbudzają masażery zapewniające w sypialni całą gamę doznań.
Niedawno jeden z klientów kupił za 509 zł urządzenie typu medycznego do powiększenia penisa. To najdroższy produkt. – Widać, że klienci dużo czytają i dużo wiedzą. Minęły czasy, kiedy młode kobiety bały się, że od pocałunku mogą zajść w ciążę.
Klientki rzadko dzwonią, wolą kontaktować się mailowo. Panowie z kolei telefonują na potęgę i zadają wszystkie możliwe pytania związane z przedłużeniem stosunku, powiększeniem penisa i zwiększeniem apetytu seksualnego partnerki. Bywa, że przekraczają granicę…
– Jeden z klientów zupełnie poważnie zapytał, czy jeśli kupi środek na potencję, to może mi zaproponować seks, bo chciałby preparat od razu wypróbować. Możliwości są dwie: albo pytanie zignorować, albo obrócić w żart. Zignorowałam.























