Reprezentacyjna fuszerka

0
krakowska
W styczniu zacznie się sprawa sądowa z powództwa miasta przeciwko wykonawcy remontu ul. Krakowskiej
REKLAMA

Niczym bumerang lub zły sen wraca sprawa feralnego remontu ul. Krakowskiej w Tarnowie – miała być ulicą reprezentacyjną, wizytówką – póki co mamy reprezentacyjną fuszerkę…
Remont ulicy Krakowskiej na odcinku od ul. Krasińskiego do ul. Targowej rozpoczął się w maju 2011 roku i miał potrwać kilka miesięcy. Jednak termin zakończenia prac ciągle przesuwano, by ostatecznie wiosną 2012 roku otworzyć wyremontowany odcinek. Remont wykonywało Przedsiębiorstwo Budowlane MK BUD. Inwestycja pochłonęła ponad 7 mln zł. Gdy prace zakończono, na jaw zaczęły wychodzić usterki; pojawiały się ekipy remontowe, tarnowianie określali te ciągłe prace remontem remontu… Dość wspomnieć, że w latach 2012‑2013 Urząd Miasta Tarnowa sześciokrotnie odbierał wykonane roboty naprawcze, które na wezwanie magistratu realizowała firma MK BUD. Później przedstawiciele tej firmy przyjeżdżali do Tarnowa, potwierdzali występowanie wad jezdni, ale za naprawy się nie brali. Jesienią 2013 roku oraz od kwietnia do listopada 2014 roku Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych (miejska spółka) wykonało naprawy doraźne nawierzchni, drobne naprawy realizowano także wiosną i latem bieżącego roku.Niespełna cztery lata po remoncie ul. Krakowska nadal jest w opłakanym stanie – w wielu miejscach zachowały się jedynie śladowe ilości fugi, kolejne kostki pękają i wypadają, powstają niebezpieczne dla kierowców wyrwy. Początkiem grudnia PUK kolejny raz wrócił na ul. Krakowską.
– Prace prowadzone są od skrzyżowania ul. Krakowskiej z ulicą Krasińskiego, ekipa przesuwa się w górę w stronę skrzyżowania z ulicami Wałową i Targową. Miejsca, gdzie prace już zakończono, zostały ogrodzone. Kostka, która powypadała, a nadaje się jeszcze do użytku, jest odpowiednio zabezpieczana i przewożona do bazy magazynowej. W zastępstwie kładzie się trochę inną kostkę, w trochę innym kolorze, ale to może nam pomóc w wykazaniu jak duży obszar ul. Krakowskiej został objęty pracami naprawczymi, i obserwowaniu czy ewentualne kolejne dziury pojawiać się będą w tych samych miejscach czy w innych – tłumaczy Krzysztof Kluza, dyrektor Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie.
PUK łata ul. Krakowską, a tarnowski samorząd spiera się sądownie z firmą MK BUD, domagając się przywrócenia stanu ulicy do zgodnego z planem remontu. Pozew sądowy złożono w marcu bieżącego roku.
– Termin rozprawy wyznaczono na 20 stycznia 2016 roku. Domagamy się od wykonawcy naprawienia jezdni i doprowadzenia jej do takiego stanu, jaki opisany został w zamówieniu, za wykonanie którego miasto zapłaciło. Nie możemy narażać użytkowników ul. Krakowskiej na niebezpieczeństwo, dlatego obecnie prowadzimy doraźne naprawy jezdni – mówi Roman Ciepiela, prezydent Tarnowa. Niezależnie od sądowych rozstrzygnięć jezdnia ul. Krakowskiej musi zostać w przyszłym roku gruntownie wyremontowana. Miasto nie ma jednak na ten cel pieniędzy, dlatego też gdyby firma MK BUD nie była w stanie dokonać napraw, miasto żądać będzie kwoty ponad 1,6 mln zł z odsetkami, która pozwoli zlecić innej firmie konieczne prace.Tarnowski radny Jacek Łabno mówi, że firma MK BUD twierdzi, iż miasto nie powinno było dokonywać napraw ul. Krakowskiej, bo naruszyło tym samym 36‑miesięczną gwarancję na roboty budowlane.– Takie informacje do mnie docierają. Jako radni nie znamy jednak stanowiska firmy – zostało przed nami utajnione. Będziemy się upominać o przedstawienie jego treści, co może być istotne dla sprawy.
Sprawą feralnego remontu ul. Krakowskiej już dwukrotnie zajmowała się tarnowska prokuratura, ale nie dopatrzono się niczego niezgodnego z prawem i śledztwa umorzono. Jacek Łabno, który szefował komisji doraźnej badającej wszystkie realizowane w ostatnich latach przez miasto Tarnów roboty budowlane o wartości powyżej jednego miliona złotych, dostrzega dziwną zmowę milczenia wokół tematu modernizacji ul. Krakowskiej. Zauważa też brak pewnych działań ze strony władz Tarnowa.
– Uważam, że ze strony włodarzy miasta – od byłego prezydenta Ryszarda Ścigały, poprzez zastępcę Henryka Słomkę‑Narożańskiego, po prezydenta Romana Ciepielę działań było i jest stanowczo za mało. Oczywiście jest pozew wobec firmy MK BUD, ale komisja w swoim raporcie wskazała konkretne osoby ze strony magistratu odpowiedzialne za przygotowanie przetargu i później nadzór nad inwestycją, które powinny ponieść konsekwencje obecnego stanu ul. Krakowskiej. Tymczasem winnych ciągle nie ma! Nie chodzi od razu o sądowe wyroki, ale przynajmniej o upomnienie i wskazanie z imienia i nazwiska odpowiedzialnych za nieprawidłowości – mówi Łabno. Jak dodaje radny, winnym fuszerki może być również firma Dekra, której przedstawicielowi miasto powierzyło funkcję inspektora nadzoru inwestorskiego nad modernizacją ul. Krakowskiej. Firma otrzymała za to ok. 37 tys. zł.
– I nikt nie ma pretensji do tej firmy? Nic mi nie wiadomo, by miasto wystosowało pozew czy jakiekolwiek roszczenia w stosunku do niej – mówi Jacek Łabno. – Zastanawiamy się, czy nie warto by było ponownie skierować sprawy do tarnowskiej prokuratury…Co dalej z ulicą Krakowską? Prezydent Ciepiela mówi, że prace rewitalizacyjne kolejnego odcinka Krakowskiej (w kierunku dworca) nie będą na razie prowadzone.– Najważniejsze jest obecnie doprowadzenie do właściwego stanu odcinka po tym nieszczęsnym remoncie, poza tym szczegółowego opracowania wymaga skrzyżowanie ulic Krakowskiej i Narutowicza. Do zakończenia naprawy wstrzymane są też plany uruchomienia linii autobusowej kursującej ul. Krakowską w kierunku ul. Wałowej.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze