Rowery mamy i o nie (nie) dbamy

0
W Tarnowie dewastują rowery miejskie
Czy w Tarnowie dewastują rowery miejskie? | fot. Tadeusz Koniarz
REKLAMA

Rowery miejskie dewastowane są na różne sposoby: wyrywane szprychy, wyginane ramy, cięte nożem siodełka, kradzione dzwonki, pedały, koła. Niektórzy próbują wyrywać jednoślady przypięte do stojaków, inni kończą jazdę, wrzucając rower na przykład do pobliskiej rzeki lub potoku. Wychodzą z założenia, że unikną w ten sposób opłaty za przejazd. Kto tak robi?

Uruchomienie w Tarnowie wypożyczalni jednośladów okazało się strzałem w dziesiątkę. Stworzono 10 stacji, na których umieszczono łącznie 100 rowerów dla dorosłych i 10 dla dzieci (te są dostępne w Parku Strzeleckim i przy Centrum Sztuki Mościce). Wypożyczalnia zaczęła działać 10 października zeszłego roku. Okazało się, że tarnowianie najchętniej wypożyczają rowery stojące na placu Szczepanika oraz na placu Sobieskiego. Na kolejnych miejscach znajdują się stacje oznaczone jako: Park Strzelecki, osiedle Zielone, dworzec PKP, Centrum Sztuki Mościce, Mościce-Kwiatkowskiego, osiedle Koszyckie, Góra św. Marcina oraz Krzyska-szkoła.

REKLAMA (3)

Warunkiem korzystania z systemu Tarnowskiego Roweru Miejskiego jest uprzednia rejestracja, podanie swoich danych i akceptacja postanowień regulaminu. A ten mówi między innymi o tym, że klient ma obowiązek zwrócić rower do stacji TSM, najpóźniej z upływem dwunastej godziny wypożyczenia. W przypadku udowodnionych zniszczeń wynikłych z niewłaściwego użytkowania sprzętu zobowiązuje się pokryć koszty wymiany uszkodzonych części. Kradzież lub utrata roweru zuboży nasz portfel o dwa tysiące złotych.
Grzegorz Barwacz z Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie, który pozostaje w kontakcie z przedstawicielami Nextbike Polska ma dobre wieści. Otóż Nextbike, który jest operatorem Tarnowskiego Roweru Miejskiego, a równocześnie liderem w dostarczaniu i prowadzeniu samoobsługowych wypożyczalni rowerów miejskich w całym kraju twierdzi, że sytuacja w naszym mieście napawa optymizmem. Tarnów plasuje się na jednym z ostatnich miejsc w Polsce, jeżeli chodzi o liczbę dewastacji. Najczęściej serwisanci operatora wymieniają opony oraz dętki (dwie – trzy sztuki tygodniowo), co wynika z normalnej eksploatacji jednośladów. Koszty napraw ponosi Nextbike Polska. W Tarnowie do tej pory nie odnotowano ani jednego przypadku kradzieży. W miastach, gdzie skala dewastacji i kradzieży jest duża, bardzo często udaje się namierzyć sprawców we współpracy z policją oraz wyegzekwować pieniądze z tytułu napraw.

REKLAMA (2)

Sytuacja nie jest jednak idealna. Grzegorz Barwacz przyznaje, że ostatnio widział podziurawione siodełka dwóch rowerów. Niekoniecznie zrobili to rowerzyści, raczej osoby przechodzące obok, albo ci, którzy traktują rowery jak krzesła barowe, siadają na nich, by wypić jakiś trunek. – Nie potrafimy szanować tego, co wspólne. Nadal panuje opinia, że co społeczne, państwowe, ogólnodostępne, to można ukraść, zniszczyć albo przynajmniej jakąś śrubkę odkręcić – komentuje Kazimierz, który w drodze do pracy mija trzy tarnowskie stacje rowerowe i widział już niejedno. – Nie wszyscy potrafią przejść obojętnie, niektórzy muszą kopnąć w oponę, coś pomajstrować przy dzwonku, czy posiłować się z siodełkiem.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze