Tarnów tylko na piechotę?

0
turystyka rowerowa
turystyka rowerowa
REKLAMA

Chociaż turystyka rowerowa staje się coraz bardziej powszechna, do Tarnowa najczęściej przyjeżdża się samochodem lub autobusem. Trudno tu ujrzeć zorganizowaną grupę cyklistów, którzy zwiedzają miasto, chociaż ostatnio coraz częściej można zauważyć obcokrajowców korzystających z rowerów.
– Tarnów generalnie zwiedza się na piechotę. Trwa to od dwóch do pięciu godzin, w zależności od obranego programu – twierdzi Marcin Pałach, dyrektor TCI. – Dla turystów przygotowaliśmy bezpłatne ulotki „Tarnów w 120 minut” i „Tarnów w 330 minut”, dostępne w naszym Centrum. Miasto nie jest duże, a najbardziej cenne zabytki mieszczą się w obrębie śródmieścia. Nie trzeba do nich dojeżdżać. W Tarnowie też zjawiają się turyści rowerowi, ale zaobserwowaliśmy, że swoje pojazdy pozostawiają np. na kempingu i w miasto ruszają pieszo.
W mieście nie ma oznakowanego odcinka rowerowego, który prowadziłby szlakiem miejskich zabytków, ale znajduje się kilkanaście tras, które wychodzą z Tarnowa, osiągając bliższe i dalsze okolice.
– Myśleliśmy kiedyś o połączeniu zwiedzania miasta oraz okolic, chcąc poszerzyć formułę letnich „Spacerków po Tarnowie” – informuje dyrektor Pałach. – Ale włączenie w to środków komunikacji, takich jak autokar czy nawet rower wymaga już dodatkowej organizacji i kosztów, które muszą ponieść uczestnicy. Z naszych sondaży wynika, że nie byłoby dość chętnych.
Marcin Pałach mówi, że kiedy w TCI zjawia się cyklista i ma wystarczająco dużo czasu na zwiedzanie, proponuje mu się przejazd także na Górę Św. Marcina przez zabytkowy Burek, do Gumnisk, w których znajduje się pałac Sanguszków, lub do przedwojennych Mościc. Chętnych jednak jest niewielu; jeśli już ich coś interesuje w Tarnowie, to przede wszystkim Stare Miasto.
Tarnów nie jest specjalnie popularny wśród cyklistów, o czym świadczy też fakt, iż tylko w nielicznych ogólnopolskich przewodnikach rowerowych uwzględniane jest miasto nad Białą.
Mało popularna jest również niewielka wypożyczalnia rowerów, która od kilku lat funkcjonuje w TCI.
– Rzadko się zdarza, żeby turysta pieszy czy zmotoryzowany chciał się przesiąść na rower. Problemem był czasem brak roweru przeznaczonego dla dzieci, ale zamierzamy w najbliższym czasie taki dokupić. Nie sądzę jednak, by to coś w zasadniczy sposób zmieniło – dopowiada M. Pałach.
Pewnym ograniczeniem w miejskiej turystyce rowerowej może być brak możliwości przewozu jednośladów w autobusach komunikacji miejskiej, o czym swego czasu już pisaliśmy.
Możliwe, że widok przejeżdżających przez miasto grup cyklistów stanie się częstszy, gdy zostanie dokończony międzynarodowy projekt związany z tworzeniem europejskiego szlaku rowerowego EuroVelo. Przez Tarnów ma przebiegać odcinek nr 4 „Szlaku Europy Centralnej”. Jest to projekt Europejskiej Federacji Cyklistów. Trasa liczy 4 tys. km, rozpoczyna się na francuskim wybrzeżu Atlantyku, a kończy w Kijowie. Do tej pory Tarnów nie jest położony na żadnej z ogólnopolskich, ponadregionalnych czy europejskich tras rowerowych. EuroVelo dotrze do Tarnowa od strony Krakowa i pobiegnie potem w kierunku Rzeszowa i Przemyśla.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze