Skazani na pracę

0
praca przymusowa
Przewiduje się, że w przyszłym roku na obszarze podległym tarnowskiemu sądowi blisko 1 550 osób „oddelegowanych” zostanie do prac społecznie użytecznych, z tego około 800 skazanych będzie pochodzić z samego Tarnowa
REKLAMA

Miotła, grabie i łopata
Kara ograniczenia wolności polega na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze od 20 do 40 godzin w stosunku miesięcznym. Od ubiegłego roku trwać może od miesiąca do nawet dwóch lat. W całym 2015 roku tarnowski sąd 189 razy zastosował karę ograniczenia wolności w sprawach kryminalnych, a w pierwszym półroczu tego roku już 166 razy. – Ta zauważalna różnica wynika z tego, że zmieniły się przepisy i obecnie istnieją szersze możliwości orzekania kary ograniczenia wolności – wyjaśnia Tomasz Kozioł, rzecznik Sądu Okręgowego w Tarnowie. Jeszcze częściej niż drobni przestępcy na podobną karę skazywani są sprawcy wykroczeń. W minionym roku zapadło 430 takich wyroków.
Do tej grupy dołączyło 76 osób, którym sędziowie zamienili wcześniej zasądzone i niezapłacone grzywny na obowiązek pracy. – Tych dwóch pojęć nie wolno mylić, bo czym innym jest kara ograniczenia wolności a czym innym kara zastępcza orzekana w zamian za grzywnę, której egzekucja okazała się bezskuteczna – kontynuuje Tomasz Kozioł. W sensie prawnym to dwa różne pojęcia, w sensie praktycznym chodzi jednak o ten sam rodzaj nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne.
To samorządy mają obowiązek przygotować wykaz placówek, w których skazani będą mogli odpracować swoje winy. Z kolei prezesi sądów z góry muszą określić zapotrzebowanie. Przewiduje się, że w przyszłym roku na obszarze podległym tarnowskiemu sądowi blisko 1 550 osób „oddelegowanych” zostanie do prac społecznie użytecznych, z tego około 800 skazanych będzie pochodzić z samego Tarnowa.
Odkąd wydatki związane z ubezpieczeniem skazanych przejął Skarb Państwa, wzrosła liczba placówek zainteresowanych tego rodzaju współpracą. W tym roku „społeczników” przyjęło 17 zakładów, w tym tarnowski teatr, biblioteka, przedszkola, szkoły, placówki opiekuńczo‑wychowawcze, Tarnowski Ośrodek Sportu i Rekreacji, Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, Miejski Zarząd Cmentarzy oraz Specjalistyczny Szpital im. Szczeklika. W teatrze skazani zajmują się głównie montażem i demontażem dekoracji, w pozostałych miejscach zleca się im przede wszystkim prace porządkowo‑konserwatorskie i remontowo‑wykończeniowe, czasem pomagają w kuchni, znacznie częściej koszą, grabią, zamiatają i odśnieżają. Już wiadomo, że w przyszłym roku 18 placówek jest gotowych zaoferować zajęcie tym, którzy będą na bakier z prawem. Na liście są prawie same przedszkola i szkoły, a także TOSiR i Pałac Młodzieży.

Za kradzież, obnażanie się i jazdę po pijaku
– Przy przydziale pracy uwzględnia się między innymi wiek skazanego, stan jego zdrowia, kwalifikacje – wymienia Jacek Ochotnicki, zastępca kuratora okręgowego w tarnowskim sądzie. Pamięta, że wśród skazanych na pracę znaleźli się młodzi ludzie, którzy w jednym z dyskontów skradli kilka czekolad, alkohol i perfumy na łączną kwotę 120 zł. Mienie było małej wartości, ale wyrok musiał zapaść: 30 godzin prac społecznie użytecznych. Amator pralin posypanych wiórkami kokosowymi, który zabrał ze sklepu towar wart 374 zł, dostał do odpracowania 40 godzin. Tyle samo, co starszy mężczyzna skazany za obnażanie się w miejscu publicznym oraz złodziej kradnący ryby ze stawu hodowlanego.
Gdy pewna tarnowianka odmówiła udzielenia informacji miejskim strażnikom, ci ukarali ją mandatem w wysokości 50 zł. Pani nie zapłaciła i wtedy do akcji wkroczył sędzia, skazując ją na pięć godzin nieodpłatnej i kontrolowanej pracy. Z kolei dłużnik, który nie uregulował ciążącej na nim grzywny w kwocie siedmiu tysięcy złotych, otrzymał sądowy „zamiennik” w postaci 40 godzin prac społecznie użytecznych w każdym z siedmiu kolejnych miesięcy.
– W sądach zapada coraz więcej kar długoterminowych – potwierdza Jacek Ochotnicki. Mężczyznę prowadzącego samochód pod wpływem alkoholu sąd skazał na karę ośmiu miesięcy ograniczenia wolności, która polegała na obowiązku wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 godzin miesięcznie.
Jeszcze kilka lat temu istniała możliwość zamiany kary ograniczenia wolności na grzywnę. Teraz, gdy skazany uchyla się od pracy, sąd również może orzec karę zastępczą, tyle że w postaci… pozbawienia wolności. Jeden dzień za kratkami jest równoważny dwóm dniom prac na cele społeczne.

REKLAMA (3)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
REKLAMA (2)
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze