REKLAMA

Od początku kwietnia obowiązują nowe ograniczenia w handlu. Do każdego sklepu może wejść maksymalnie tyle osób, ile wynosi iloczyn liczby wszystkich kas i liczby trzy. Powoduje to kolejki przed sklepami. Dodatkowo dwie godziny dedykowane są seniorom, którzy jako jedyni mogą w tym czasie robić zakupy. Sklepy dostosowują się do nowych wytycznych. Apelują też do klientów o wspólne dbanie o bezpieczeństwo.
Od początku kwietnia obowiązują nowe ograniczenia w handlu. Do każdego sklepu, zarówno małego, jak i wielkopowierzchniowego, może wejść maksymalnie tyle osób, ile wynosi liczba wszystkich kas lub punktów płatniczych pomnożona przez trzy. Jeśli w sklepie jest pięć kas, to w tym samym momencie na terenie sklepu może przebywać 15 klientów. Wprowadzono także godziny dla seniorów. Między godz. 10 a 12 w sklepach mogą być obsługiwane wyłącznie osoby powyżej 65. roku życia. Dodatkowo rząd wprowadził obowiązek noszenia przez wszystkich klientów rękawiczek jednorazowych – powinny je zapewnić sklepy.

Sklepy już w marcu wprowadzały dodatkowe środki ochrony dla swojego personelu i takie rozwiązania, które pozwalają klientom poczuć się bezpiecznie. Pisaliśmy m.in. o prośbach płatności kartą, o dezynfekowanie rąk przy wejściu do sklepu.
– Ważna jest ochrona personelu, bo zakażenie czy nawet podejrzenie zakażenia u jednego tylko pracownika wyłącza cały sklep. A to wtedy problem i dla nas, i dla klientów. Kasjerki mają rękawiczki, maseczki i przyłbice. Klientów prosimy o zachowanie odpowiedniej odległości w kolejce do kasy. Już w marcu zrobiliśmy większe zakupy środków ochrony i tych do dezynfekcji. Koszyki są na bieżąco czyszczone gorącą parą – wyjaśnia Stanisław Rojek, jeden z kierowników supermarketu Dąbrówka Tarnowskiej Spółdzielni Spożywców „Społem” w Mościcach.
W tym sklepie dostępnych jest 9 kas, co pozwala w tym samym czasie dokonywać zakupów przez 27 osób. I tylko tyle koszyków udostępniono. Klienci otrzymują przy wejściu jednorazowe rękawiczki, dodatkowe rękawiczki rozmieszczono w kilku punktach na sali sprzedaży.
– Ja często wychodzę do klientów oczekujących w kolejce. Bo przyznać trzeba, że obowiązujące ograniczenia w handlu powodują dłuższe kolejki. Obserwuję różne zachowania klientów, niektóre nie są tak do końca właściwe. Staram się tłumaczyć i prosić, by na zakupy przychodzić pojedynczo. Nie ma potrzeby, by za każdym na zakupy przychodziło małżeństwo czy całe rodziny, traktując wyjście do sklepu jak wycieczkę. Jeśli do sklepu wchodzi małżeństwo – dwie osoby, to każda z nich musi wziąć koszyk. Tym samym kolejka wydłuża się. Staramy się też reagować, i to już zadanie całej ekipy, na to, co dzieje się na sali sprzedaży. Zdarza się, że niektórzy klienci reagują sprzeciwem na prośbę o założenie rękawiczek, uważają, że przesadzamy z zabezpieczeniami – dodaje Stanisław Rojek.
Kilka dni po wprowadzeniu tzw. godzin dla seniorów, Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji zaapelowała do rządu o zmianę przepisów. Chodzi o przesunięcie tych godzin na wczesną porę, np. pierwsze dwie godziny po otwarciu sklepu. Czy to dobry pomysł?
– Nie sugerowałbym takich zmian. Proszę pamiętać, że osoby po 65. roku życia raczej już nie pracują, mają więc czas w ciągu dnia, by zrobić zakupy. A w porannych godzinach obserwujemy bardzo wielu klientów, którzy mimo stanu epidemii pracują. I właśnie rano muszą kupić coś na śniadanie – mówi Rojek.
Handlowcy apelują do klientów, by na zakupy przychodzili pojedynczo i przygotowani, np. z listą zakupów. Pomoże to skrócić czas zakupów i uniknąć zbyt długich kolejek.

REKLAMA (3)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
REKLAMA (2)
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze