„31 marca przychodzimy do szkoły, ale nie pracujemy. Strajkujemy, bo zależy nam na edukacji i przyszłości naszego zawodu! (..) Walczmy teraz o nasze prawa, bo nikt inny za nas tego nie zrobi! ” – tak do udziału w strajku zachęcał nauczycieli Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielska Polskiego. Nauczyciele zdecydowali się na ogólnopolski strajk z kilku powodów. Przede wszystkim chcieli pokazać swój sprzeciw wobec wprowadzanej reformy edukacji, którą uważają za nieprzemyślaną, złą i fundującą wszystkim w szkolnictwie chaos, pogorszenie warunków pracy, a uczniom pogorszenie warunków nauki. Chcieli też upomnieć się o swoje miejsca pracy (reforma oznaczać ma mniej godzin i zwolnienia w szkołach), o wyższy status zawodowy, wyższe wynagrodzenia itd.
Oflagowane budynki, wywieszone informacje o strajku i nauczyciele, którzy do szkół przyszli, ale lekcji nie poprowadzili. Tak wyglądał ogólnopolski strajk zorganizowany z inicjatywy Związku Nauczycielstwa Polskiego. W Małopolsce przyłączyło się do niego ok. 35‑40 proc. szkół. Strajkowali również pracownicy administracji i obsługi.
– Początkowo do strajku w sposób czynny włączyć się miało w samym Tarnowie 14 szkół, ostatecznie uczestniczyły w nim cztery placówki – gimnazja nr 4 i 11, Zespół Szkół Plastycznych oraz Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 6. Pozostałe strajk popierały, solidaryzując się np. poprzez wywieszenie flag. Docierały do nas sygnały, że w niektórych szkołach to dyrekcja naciskała, by nauczyciele rezygnowali z przyłączenia się do strajku. Z drugiej strony nawet ten nieliczny udział w strajku i tak pozwolił pokazać problemy, z jakimi się borykamy. Liczymy, że wzrośnie świadomość obywateli odnośnie reformy edukacji, jej kosztów i skutków – mówi Józef Sadowski, prezes tarnowskiego oddziału ZNP.
Poszczególne szkoły informowały rodziców swoich uczniów o planowanym strajku, sugerując, by właśnie 31 marca dzieci do szkoły nie posyłać. Nauczyciele podczas strajku byli w szkołach obecni, ale nie zajmowali się ani opieką nad uczniami, ani prowadzeniem lekcji. Nie dla wszystkich rodziców była to dobra wiadomość, nawet jeśli protest nauczycieli popierali. Dzieci, którym rodzice nie mogli zapewnić w tym dniu opieki, przyszły do szkoły. W Gimnazjum nr 11 w Tarnowie z blisko 500 uczniów do szkoły zgłosiło się pięcioro. Podobnie jak w innych szkołach objętych strajkiem nauczycieli, za zapewnienie opieki nad uczniami odpowiadał dyrektor szkoły. Uczniom zorganizowano zajęcia opiekuńcze. Trochę inaczej strajk przebiegał w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 6. Jak mówił nam Stanisław Gała, dyrektor tej placówki, to szkoła integracyjna i ze względu na jej specyfikę nie zrezygnowano z prowadzenia zajęć z dziećmi. Szkołę oflagowano, rozdawano ulotki, nauczyciele strajk mocno popierali, ale lekcje odbyły się zgodnie z planem.
Spośród szkół prowadzonych przez powiat tarnowski do strajku dołączyła tylko jedna – Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych w Żabnie. W regionie tarnowskim strajk organizowany przez ZNP nie cieszył się dużym zainteresowaniem. Przykładowo w gminie Tuchów do strajku nie przyłączyła się żadna ze szkół.
Szkolny strajk w miniaturze
REKLAMA
REKLAMA




















![Uczniowie rozpoczęli nowy rok szkolny [ZDJĘCIA] Nowy rok szkolny](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-rok-szkolny-6-218x150.jpg)



