Każdego roku policja prowadzi postępowania przygotowawcze dotyczące znieważenia, czyli zachowania naruszającego godność funkcjonariuszy publicznych będących na służbie. W praktyce osobami najczęściej znieważanymi są stróże prawa, oprócz nich lekarze, strażacy, strażnicy miejscy, ratownicy medyczni, pracownicy administracji, sądów i wielu innych.
– Kto znieważa funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną, podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze pozbawienia wolności, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku – mówi art. 226 kodeksu karnego, na który najczęściej powołują się prowadzący postępowania w tych sprawach. Zastosowanie mają też: art. 222 kk mówiący o karach za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza oraz art. 224 kk penalizujący wywieranie wpływu – przy użyciu groźby bądź przemocy – na czynności urzędowe organów administracji lub funkcjonariusza publicznego. W obu przypadkach najwyższą karą jest trzyletnie więzienie.
W ubiegłym roku, w Komendzie Miejskiej Policji w Tarnowie prowadzono 64 postępowania przygotowawcze w związku ze znieważeniem osób pełniących służbę publiczną. A w kończącym się roku 2020 tych postępowań było dotąd 66. – Po zakończeniu postępowania zarzut o znieważenie trafia do prokuratury, która po zatwierdzeniu kieruje akt oskarżenia do sądu… – wyjaśnia Paweł Klimek, rzecznik tarnowskiej komendy – Sąd rozstrzyga o winie i wymiarze kary.
Od lat większość poszkodowanych stanowią policjanci, szczególnie narażeni na agresję, obelgi, naruszenie nietykalności. Na co dzień, funkcjonariusze policji spotykają się najczęściej z aktami agresji (nie tylko słownej) podczas interwencji domowych. Często trafiają w sam środek sporów rodzinnych, międzysąsiedzkich itp. Zdarza się, że obie strony konfliktu „jednoczą się” przeciwko wezwanym na miejsce stróżom prawa. I dochodzi do znieważania mundurowych, a nierzadko do czynnej napaści i rękoczynów. Takie zdarzenia wymagają od policjantów opanowania i zdecydowanych działań zgodnych z prawem. Z jednej strony, nie powinni dać się sprowokować, a z drugiej – okazywać słabość, niezdecydowanie.
– Rzecz jasna, najtrudniej mają policjanci w konfrontacji z ulicznymi demonstracjami, gdzie sytuacje zmieniają się dynamicznie i w każdej chwili mogą wymknąć spod kontroli – zaznacza P. Klimek. – Dlatego do policyjnej służby przyjmowani są kandydaci o wyraźnych predyspozycjach psychofizycznych, potrafiący zapanować nad nerwami, wzburzeniem, chęcią odwetu. Niestabilni emocjonalnie nie nadają się do pracy w policyjnych formacjach. Stąd tak ważna jest selekcja kandydatów w drodze m. in. badań psychologicznych i psychiatrycznych.
















Każdego roku policja prowadzi postępowania przygotowawcze dotyczące znieważenia, czyli zachowania naruszającego godność funkcjonariuszy publicznych będących na służbie. W praktyce osobami najczęściej znieważanymi są stróże prawa, oprócz nich lekarze, strażacy, strażnicy miejscy, ratownicy medyczni, pracownicy administracji, sądów i wielu innych.





