W związku z nowym rozkładem jazdy PKP spółka Intercity przygotowała kilka zmian, które mogą zainteresować mieszkańców Tarnowa i regionu. Od 13 grudnia łatwiej będzie dotrzeć pociągiem nad polskie morze, atrakcją będzie podróż pendolino, który na jednym z odcinków osiągnie niespotykaną dotychczas prędkość.
W nowym rozkładzie pociąg IC Cracovia Kraków – Praga będzie już dostępny dla mieszkańców Tarnowa, ponieważ kolej zdecydowała się na wydłużenie jego trasy. Od 13 grudnia będzie on kursował z Przemyśla i tam kończył bieg w drodze powrotnej. Z Tarnowa będzie można dodatkowo dojechać bezpośrednio do Bratysławy i Budapesztu. To ostatnie połączenie zostało przywrócone po długim czasie. W latach osiemdziesiątych było ono bardzo popularne wśród ludzi zajmujących się doraźnym handlem. W Tarnowie sporo osób z ciężkimi bagażami wsiadało do budapeszteńskiego pociągu, by po przyjeździe do celu na targach i ulicach sprzedawać to, co akurat potrzebowali Węgrzy.
Nadal będą utrzymane inne połączenia międzynarodowe, z których korzysta Tarnów: z Berlinem, Wiedniem, Grazem, Lwowem i Ostrawą.
Do Przemyśla zostanie wydłużona również relacja pociągu IC Ślązak, dzięki czemu także Tarnów zyska dodatkowe połączenie z Krakowem, Katowicami i Poznaniem.
– Kursujący do tej pory na trasie Przemyśl – Warszawa pociąg TLK Lubomirski będzie teraz jeździć aż do Gdyni, a w piątki i szczyty przewozowe dodatkowo do Kołobrzegu (w soboty z Kołobrzegu). Ułatwi to dojazd nad morze mieszkańcom m.in. Przemyśla, Dębicy, Rzeszowa i Tarnowa – informuje Katarzyna Grzduk, rzecznik prasowa spółki PKP Intercity.
Szybciej na Śląsk
Przemyślanie, rzeszowianie i tarnowianie zyskają dodatkowe połączenie m.in. z Zieloną Górą i Szczecinem dzięki wydłużeniu relacji składu IC Mehoffer, również dzięki temu utrzymane zostanie dzienne połączenie z Częstochową.
Zwiększy się liczba połączeń z Rzeszowa do Katowic, przez Dębicę, Tarnów i Bochnię. Co więcej, o godzinę skróci się czas przejazdu z Tarnowa na Śląsk w przypadku najszybszego pociągu. To efekt ciągnącej się latami modernizacji szlaku kolejowego między Krakowem i Katowicami, która już jest na ukończeniu. Każdy, kto dotychczas pokonywał ten odcinek pociągiem, zna problem – wlokące się z prędkością 40‒50 km na godzinę składy. Obecnie najszybsze pociągi trasę z Krakowa do Katowic będą miały za sobą już po 60‒65 minutach (bez zatrzymywania się), a w przyszłym roku ten czas ma zostać skrócony do 50 min. Ze względu na kończącą się modernizację linii łączącej Katowice i Kraków zmniejszy się liczba pociągów na dotychczasowej trasie do Wrocławia przez Częstochowę.
– Zmieniona zostanie relacja pociągu „Matejko” – z Przemyśla, przez Rzeszów, Tarnów i Kraków – zamiast, jak dotychczas do Bielska-Białej, skład ten kursować będzie do Szczecina przez Wrocław w zmienionej kategorii na IC. Zmienią się godziny kursowania pociągu TLK „Galicja” – w Ostrawie zapewnione zostanie połączenie przesiadkowe do Pragi przy jednoczesnym zachowaniu skomunikowania w Przemyślu na pociąg do Kijowa – zapowiada Katarzyna Grzduk.
Zawrotna prędkość
Dodatkową atrakcją dla pasażerów, którzy będą chcieli wyruszyć z Tarnowa nad Bałtyk flagowym pociągiem IC – pendolino, będzie nadzwyczajna, jak na warunki polskiej kolei, prędkość, którą osiągnie ekspres na jednej trzeciej odcinka z Warszawy do Gdańska. Modernizacja fragmentu Centralnej Magistrali Kolejowej (CMK) pozwoli od nowego rozkładu osiąganie prędkości 200 km na godz., o ok. 40 km więcej niż do tej pory. W Polsce taka szybkość kolejowa to ciągle jeszcze rzadkość, choć w tym przypadku dla pasażera nie będzie miała większego praktycznego znaczenia. Czas podróży między stolicą i Trójmiastem zmniejszy się tylko o 20 minut, więc podróż pendolino z Tarnowa do Gdańska będzie trwała nie 6 godz. 22 min., jak do tej pory, ale 6 godz. 2 min. Na razie więc główną korzyścią tego przyspieszenia będą być może… wrażenia z szybkiej jazdy.
Tarnowianom wciąż się marzy znacznie krótsze połączenie z Warszawą – przez Busko Zdrój, a nie przez Kraków. Jak wiadomo, rząd zapowiedział budowę nowego szlaku kolejowego z Tarnowa, który przekroczy Wisłę na północy regionu, w ramach budowy CPK. Jeśli te plany miałyby się ziścić, dojazd z Tarnowa do stolicy trwałby nieco ponad 2 godziny.
U nas się nie zakazisz?
Obowiązujący od 13 grudnia 2020 roku rozkład jazdy uwzględnia zmiany, które mają zapewnić optymalne kursowanie pociągów podczas modernizacji linii kolejowych. Nadal remontowana jest linia średnicowa, co wpłynie na ograniczenia w ruchu na odcinku Kraków Główny – Podłęże oraz na stacji Kraków Główny. W dalszym ciągu część pociągów będzie omijać stację Kraków Płaszów.
Przy okazji spółka kolejowa przypomina, iż obecnie w pociągach przewoźnika może być zajętych jednocześnie co najwyżej 50 proc. miejsc do siedzenia. PKP IC na bieżąco monitoruje frekwencję we wszystkich swoich pociągach. Obserwując zwiększone zainteresowanie połączeniami w miarę możliwości podejmuje decyzje o wzmocnieniu ich dodatkowymi wagonami, nie dopuszczając do przekroczenia limitu zajętości połowy miejsc.
Intercity twierdzi, że przynajmniej do końca października w pociągach spółki nie odnotowano ani jednego zakażenia covidem-19. Katarzyna Grzduk: – Od dnia, w którym potwierdzono pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem w Polsce, do końca października pociągi PKP Intercity przewiozły ponad 16 mln osób i do tej pory nie odnotowano przypadku, w którym zakażenie byłoby następstwem podróży pociągiem.
Nie wszystko jednak jest takie optymistyczne. Niedawno informowaliśmy o zawieszeniu bądź skróceniu kursów niektórych pociągów przejeżdżających przez Tarnów. Przypomnijmy, że z powodu niskiej frekwencji pasażerskiej, związanej z pandemią, dotyczyło to m. in. składów Osterwa, Łukasiewicz i Roztocze.Nowy rozkład jazdy PKP od 13 grudnia
Więcej pociągów za granicę i nad Bałtyk
Wiesław Ziobro
W związku z nowym rozkładem jazdy PKP spółka Intercity przygotowała kilka zmian, które mogą zainteresować mieszkańców Tarnowa i regionu. Od 13 grudnia łatwiej będzie dotrzeć pociągiem nad polskie morze, atrakcją będzie podróż pendolino, który na jednym z odcinków osiągnie niespotykaną dotychczas prędkość.
W nowym rozkładzie pociąg IC Cracovia Kraków – Praga będzie już dostępny dla mieszkańców Tarnowa, ponieważ kolej zdecydowała się na wydłużenie jego trasy. Od 13 grudnia będzie on kursował z Przemyśla i tam kończył bieg w drodze powrotnej. Z Tarnowa będzie można dodatkowo dojechać bezpośrednio do Bratysławy i Budapesztu. To ostatnie połączenie zostało przywrócone po długim czasie. W latach osiemdziesiątych było ono bardzo popularne wśród ludzi zajmujących się doraźnym handlem. W Tarnowie sporo osób z ciężkimi bagażami wsiadało do budapeszteńskiego pociągu, by po przyjeździe do celu na targach i ulicach sprzedawać to, co akurat potrzebowali Węgrzy.
Nadal będą utrzymane inne połączenia międzynarodowe, z których korzysta Tarnów: z Berlinem, Wiedniem, Grazem, Lwowem i Ostrawą.
Do Przemyśla zostanie wydłużona również relacja pociągu IC Ślązak, dzięki czemu także Tarnów zyska dodatkowe połączenie z Krakowem, Katowicami i Poznaniem.
– Kursujący do tej pory na trasie Przemyśl – Warszawa pociąg TLK Lubomirski będzie teraz jeździć aż do Gdyni, a w piątki i szczyty przewozowe dodatkowo do Kołobrzegu (w soboty z Kołobrzegu). Ułatwi to dojazd nad morze mieszkańcom m.in. Przemyśla, Dębicy, Rzeszowa i Tarnowa – informuje Katarzyna Grzduk, rzecznik prasowa spółki PKP Intercity.
Szybciej na Śląsk
Przemyślanie, rzeszowianie i tarnowianie zyskają dodatkowe połączenie m.in. z Zieloną Górą i Szczecinem dzięki wydłużeniu relacji składu IC Mehoffer, również dzięki temu utrzymane zostanie dzienne połączenie z Częstochową.
Zwiększy się liczba połączeń z Rzeszowa do Katowic, przez Dębicę, Tarnów i Bochnię. Co więcej, o godzinę skróci się czas przejazdu z Tarnowa na Śląsk w przypadku najszybszego pociągu. To efekt ciągnącej się latami modernizacji szlaku kolejowego między Krakowem i Katowicami, która już jest na ukończeniu. Każdy, kto dotychczas pokonywał ten odcinek pociągiem, zna problem – wlokące się z prędkością 40‒50 km na godzinę składy. Obecnie najszybsze pociągi trasę z Krakowa do Katowic będą miały za sobą już po 60‒65 minutach (bez zatrzymywania się), a w przyszłym roku ten czas ma zostać skrócony do 50 min. Ze względu na kończącą się modernizację linii łączącej Katowice i Kraków zmniejszy się liczba pociągów na dotychczasowej trasie do Wrocławia przez Częstochowę.
– Zmieniona zostanie relacja pociągu „Matejko” – z Przemyśla, przez Rzeszów, Tarnów i Kraków – zamiast, jak dotychczas do Bielska-Białej, skład ten kursować będzie do Szczecina przez Wrocław w zmienionej kategorii na IC. Zmienią się godziny kursowania pociągu TLK „Galicja” – w Ostrawie zapewnione zostanie połączenie przesiadkowe do Pragi przy jednoczesnym zachowaniu skomunikowania w Przemyślu na pociąg do Kijowa – zapowiada Katarzyna Grzduk.
Zawrotna prędkość
Dodatkową atrakcją dla pasażerów, którzy będą chcieli wyruszyć z Tarnowa nad Bałtyk flagowym pociągiem IC – pendolino, będzie nadzwyczajna, jak na warunki polskiej kolei, prędkość, którą osiągnie ekspres na jednej trzeciej odcinka z Warszawy do Gdańska. Modernizacja fragmentu Centralnej Magistrali Kolejowej (CMK) pozwoli od nowego rozkładu osiąganie prędkości 200 km na godz., o ok. 40 km więcej niż do tej pory. W Polsce taka szybkość kolejowa to ciągle jeszcze rzadkość, choć w tym przypadku dla pasażera nie będzie miała większego praktycznego znaczenia. Czas podróży między stolicą i Trójmiastem zmniejszy się tylko o 20 minut, więc podróż pendolino z Tarnowa do Gdańska będzie trwała nie 6 godz. 22 min., jak do tej pory, ale 6 godz. 2 min. Na razie więc główną korzyścią tego przyspieszenia będą być może… wrażenia z szybkiej jazdy.
Tarnowianom wciąż się marzy znacznie krótsze połączenie z Warszawą – przez Busko Zdrój, a nie przez Kraków. Jak wiadomo, rząd zapowiedział budowę nowego szlaku kolejowego z Tarnowa, który przekroczy Wisłę na północy regionu, w ramach budowy CPK. Jeśli te plany miałyby się ziścić, dojazd z Tarnowa do stolicy trwałby nieco ponad 2 godziny.
U nas się
nie zakazisz?
Obowiązujący od 13 grudnia 2020 roku rozkład jazdy uwzględnia zmiany, które mają zapewnić optymalne kursowanie pociągów podczas modernizacji linii kolejowych. Nadal remontowana jest linia średnicowa, co wpłynie na ograniczenia w ruchu na odcinku Kraków Główny – Podłęże oraz na stacji Kraków Główny. W dalszym ciągu część pociągów będzie omijać stację Kraków Płaszów.
Przy okazji spółka kolejowa przypomina, iż obecnie w pociągach przewoźnika może być zajętych jednocześnie co najwyżej 50 proc. miejsc do siedzenia. PKP IC na bieżąco monitoruje frekwencję we wszystkich swoich pociągach. Obserwując zwiększone zainteresowanie połączeniami w miarę możliwości podejmuje decyzje o wzmocnieniu ich dodatkowymi wagonami, nie dopuszczając do przekroczenia limitu zajętości połowy miejsc.
Intercity twierdzi, że przynajmniej do końca października w pociągach spółki nie odnotowano ani jednego zakażenia covidem-19. Katarzyna Grzduk: – Od dnia, w którym potwierdzono pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem w Polsce, do końca października pociągi PKP Intercity przewiozły ponad 16 mln osób i do tej pory nie odnotowano przypadku, w którym zakażenie byłoby następstwem podróży pociągiem.
Nie wszystko jednak jest takie optymistyczne. Niedawno informowaliśmy o zawieszeniu bądź skróceniu kursów niektórych pociągów przejeżdżających przez Tarnów. Przypomnijmy, że z powodu niskiej frekwencji pasażerskiej, związanej z pandemią, dotyczyło to m. in. składów Osterwa, Łukasiewicz i Roztocze.
























