Kiedy kierowcy zjeżdżają z węzła autostradowego Tarnów Centrum w kierunku al. Jana Pawła II, by przedostać się do miasta albo na starą „czwórkę”, po chwili ich oczom ukazuje się rzadko już spotykany widok. To rząd szarych wieżowców z wielkiej płyty, które jeszcze nie doczekały się termomodernizacji. Wyglądają jak ponure slumsy, z których biją bieda i smutek, co zapewne ma wpływ na wizerunek miasta, które się mija. Ale kilkaset metrów dalej, po lewej stronie, widać drugie osiedle, jakby z innej zupełnie bajki. Wszystkie bloki ocieplone i zadbane, wszędzie świeże, kolorowe elewacje. Jak to możliwe?
To pierwsze smutne osiedle, które łatwo dostrzec z al. Jana Pawła II, to bloki na Osiedlu Westerplatte i Jasna II. Drugie, zadbane, to Osiedle Zielone. Pierwszym administruje Tarnowska Spółdzielnia Mieszkaniowa, drugim SM „Jaskółka”.
– Widok tych szarych bloków jest przytłaczający – mówi pan Janusz z Osiedla Westerplatte. – Ktoś, kto tędy przejeżdża, może pomyśleć, że Tarnów to upadające miasto. Trochę jeżdżę po Polsce południowo – wschodniej i powiem, że coraz trudniej o takie widoki. Byłem w Mielcu, Przemyślu, Tarnobrzegu, Stalowej Woli, Krośnie i czegoś podobnego nie zauważyłem. Bloki są ocieplone i ładnie wymalowane. Tu, z prawej strony drogi, widać gdzieś w głębi dopiero pierwsze odnowione wysokie budynki. A przecież wspomniane miasta nie są bogatsze od Tarnowa, ani ich mieszkańcy bogatsi od naszych.
Poważne zaległości w termomodernizacji budynków ma Tarnowska Spółdzielnia Mieszkaniowa, choć w ostatnim czasie przyspieszyła z remontem bloków. Ciągle jednak problemem są największe budynki, 11-piętrowe. To w ich przypadku notuje się najwięcej opóźnień i to one głównie straszą swoim wyglądem. Większość została wybudowana w latach osiemdziesiątych, ostatni wieżowiec TSM pochodzi z 1990 roku.
– Te bloki także są już ocieplane, ostatnio choćby przy ul. Westerplatte 8 i 17 czy przy Marynarki Wojennej 4, ale trudność polega na tym, że koszt termomodernizacji wieżowca jest bardzo wysoki. Ceny idą w miliony. To zniechęca wielu mieszkańców takich budynków, którzy muszą dołożyć się do inwestycji, a bez zgody wymaganej większości nic nie możemy zrobić – tłumaczy Kazimierz Kępowicz, wiceprezes Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
Piętra pieniędzy
Koszt rzeczywiście jest duży. Jedenastopiętrowy wieżowiec, taki, jak wspomniany przy ul. Marynarki Wojennej, to budynek o wysokości ok. 35 metrów. Docieplenie ścian zewnętrznych może obejmować łączną powierzchnię liczoną w tysiącach metrów kwadratowych. Każdy metr to spory wydatek. Jak duży? Trudno to określić, gdyż cena zależna jest od wykonawcy, rodzaju materiału, aktualnego stanu technicznego budynku i uzgodnionego z zarządcą zakresu robót, na ogół jest to ok. 300-400 zł za metr. Mowa jest tylko o ociepleniu, a co z resztą prac?
Znaczna część kosztów spada na mieszkańców. Zarządcy budynków posiłkują się pożyczkami w bankach, bezzwrotnymi premiami, rządowym dofinansowaniem.


















![Rosną bloki przy ul. Jarej [ZDJĘCIA] Bloki ul. Jara](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2025/05/Bloki-ul.-Jara-6-218x150.jpg)





