Azoty wyłożą na żużlowców

0
Azoty wracaja do zuzla
Azoty-wracaja-do-zuzla
REKLAMA

Kolejny raz spółka żużlowa Unii miała problemy z finansowym zbilansowaniem roku. Były kłopoty z uzyskaniem licencji na starty w ekstralidze w sezonie 2014 – początkowo zanosiło się, że będzie można liczyć najwyżej na przyznanie licencji nadzorowanej. Oznaczałoby to, że w klubie systematycznie zjawiałby się biegły rewident, który mógłby nakazywać określone działania w obszarze finansowym i byłby w zasadzie najwyższą władzą w spółce. Ostatecznie udało się jednak doprowadzić do tego, że Unia dostała licencję warunkową.
Do końca stycznia uregulowane muszą zostać wszystkie zaległe płatności względem zawodników, w nieco późniejszym terminie muszą zostać zapłacone pozostałe zaległe rachunki. Czy ten warunek zostanie spełniony?
– Tak, gdyż naszym głównym partnerem zostaje Grupa Azoty – zapewnia prezes spółki żużlowej Unii, Łukasz Sady. – Będziemy mogli liczyć na większe wsparcie ze strony największego sponsora, który w ubiegłym roku finansował dwóch zawodników oraz trenera.
Ile Grupa Azoty przekaże na żużel? Tego oficjalnie nikt nie ujawnia, bo umowa objęta jest klauzulą tajności. Wiemy, że jeszcze w ubiegłym roku, gdy prezydent Ryszard Ścigała podpisał umowę o współpracy miasta z Grupą Azoty, mówiło się o 4 mln zł. Tyle przedsiębiorstwo miało w 2014 roku wyasygnować na żużel. Wedle wówczas sporządzanych kalkulacji budżet sekcji na ten rok miał wynieść około 10 mln zł, bo do pieniędzy z Azotów 2 mln zł miał dołożyć Tauron, w budżecie Tarnowa miał być zapisany milion na żużel, 1,5 mln zł miano pozyskać od drobnych sponsorów i podobna kwota miała wpłynąć do kasy spółki ze sprzedaży biletów na mecze.
Z Tauronem nowej umowy sponsorskiej jeszcze nie ma, ale wszystko wskazuje, że kwota z poprzednich sezonów zostanie utrzymana. Już jednak wiadomo, że nici wyszły z szumnych zapowiedzi, że miasto będzie trzecim sponsorem żużla.
W budżecie próżno szukać zapowiadanego przez prezydenta Ścigałę miliona złotych na speedway. Z ogólnej puli pieniędzy na sport dla spółki żużlowej – w wyniku niedawno rozstrzygniętego konkursu – trafi zaledwie 180 tys. zł. Czy samorząd coś dołoży jeszcze do tej kwoty?
– Chcemy w bieżącym roku przeprowadzić, w miarę możliwości budżetowych, jeszcze jeden konkurs w zakresie najważniejszych dla miasta dyscyplin sportu, trudno jednak będzie mówić o milionie złotych dla tarnowskiego żużla – informuje wiceprezydent Henryk Słomka‑Narożański. – Finansowanie żużla, nie tylko tarnowskiego, to zadanie przede wszystkim dla sponsorów prywatnych. Naturalnie dopuszczam współfinansowanie tej dyscypliny z budżetu miasta, ale w rozsądnych granicach i w logicznym odniesieniu do innych dyscyplin ważnych dla Tarnowa.
Kierownictwo Unii tegoroczną pomoc ze strony magistratu uznaje za śmieszną.
– W takich miastach jak Leszno, Bydgoszcz, Toruń, Gorzów czy chociażby Rybnik władze miejskie na pomoc dla sekcji żużlowych przeznaczają od miliona do 3,5 mln zł na sezon – twierdzi prezes Sady. – W Tarnowie żużel to sport z największymi tradycjami, przyciągający na stadion największą liczbę widzów, a żużlowcy z jaskółką na plastronie promują miasto w kraju i poza jego granicami od dziesiątek lat. Powinno to znaleźć odpowiednie odzwierciedlenie w miejskim budżecie. Nigdy natomiast nie wierzyłem w różne obietnice i zapewnienia przedsezonowe ze strony włodarzy miasta.
Mniejsza dotacja z miasta oznacza, że w trakcie sezonu trzeba będzie znaleźć dodatkowe pieniądze.
– Dzięki działaniom podjętym przez zarząd ekstraligi w tym roku udało się obniżyć gaże dla zawodników, ale rosną inne koszty. Coraz droższa jest na przykład organizacja zawodów, więcej kosztuje przygotowanie toru, trzeba też dostosowywać się do coraz większej liczby obostrzeń i wymogów – mówi Łukasz Sady. – Tak naprawdę to budżet spółki tworzy się i dopina przez cały rok. Będziemy chcieli pozyskać jeszcze jednego większego sponsora. Myślimy też o organizacji co najmniej dwóch dużych imprez żużlowych, które spółce przyniosłyby dodatkowy dochód.
Dojdzie do zmiany nazwy drużyny, choć jeszcze nie wiadomo, czy do Unii dołożony zostanie drugi człon, czy w nazwie będzie ujęty tylko główny sponsor. Na stadionie w Mościcach wykonany zostanie elektroniczny system identyfikacji osób uczestniczących w imprezach masowych i kontroli wejść. Na ten cel miasto ma w budżecie 700 tys. zł.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze