Nowy prezydent i jego obietnice

0
Marek Zuber
REKLAMA

Przez ostatnie tygodnie przyglądaliśmy się i analizowaliśmy pomysły zgłaszane przez kandydatów na prezydenta Polski. Na jedno warto w tym kontekście zwrócić uwagę, szczególnie było to widoczne w kampanii przed drugą turą wyborów – otóż zeszliśmy, jeśli można tak powiedzieć, o piętro niżej, jeśli chodzi o propozycje, szczególnie te, które dotyczyły kwestii gospodarczych właśnie. Kandydaci zaczęli je bowiem konkretyzować i wskazywać źródła finansowania. Nie było to jeszcze to, o co chodzi, bo na poziomie wskazywania źródeł finansowania pozostaliśmy na poziomie ogólników, jednak warto ten fakt podkreślić. Pod tym względem te wybory jednak się pozytywnie wyróżniają.
Wróćmy jednak do pytania z pierwszego akapitu. Mamy wszyscy świadomość, że to nie prezydent kreuje rzeczywistość w naszym kraju. Jak pisałem w felietonie dotyczącym podatków, to parlament bierze na siebie odpowiedzialność wynikającą z ustanowienia nowego prawa. Prawdą jest jednak, że prezydent może tu jednak odcisnąć swoje piętno, proponując jakieś rozwiązania, a potem ogłaszając, że on chciał, tylko posłowie się na to nie zgodzili. To może oczywiście wpływać na wyborców.
Wyobrażam sobie zatem, że prezydent, dysponujący możliwościami tworzenia prawa, w sensie przygotowywania nowych przepisów czy zmian istniejących, może to rozbić. Może zebrać grono specjalistów i umożliwić im na przykład napisanie nowej ustawy. I może to, przynajmniej teoretycznie, być łatwiejsze niż na poziomie rządu czy parlamentu. Bo bez wpływów politycznych. Choć w praktyce różnie z tym było.
My jesteśmy jednak w specyficznej sytuacji. Kandydat rządzącego obozu przegrał wybory, ale kolejne, z pewnością ważniejsze, są za kilka miesięcy. Ważniejsze, bo to one jednak zadecydują o realnych możliwościach wprowadzania ewentualnych zmian, także w obszarze gospodarczo – społecznym. W dość powszechnym przekonaniu sukces kandydata opozycji nie zmniejsza‑ na zasadzie „dla jednych prezydent, dla drugich parlament – ale zwiększa jej szanse na wygranie także wyborów parlamentarnych. A zatem, aby temu zapobiec, rządzący muszą coś zrobić. Co? Z pewnością także to, a przynajmniej część tego, czego chce większość głosująca na dzisiejszego prezydenta‑elekta.
Oczywiście tak do końca nie wiemy, czego ta większość chce. Nie było przecież żadnych referendów szczegółowych w tej kwestii. Mniej więcej jednak zdajemy sobie sprawę, że każdy chce mieć lepiej. Co się zatem może wydarzyć?
Część rzeczy została już w zasadzie zapowiedziana mniej lub bardziej twardo, jak choćby zwiększenie kwoty wolnej od podatku. Pozostaje pytanie: do jakiego poziomu?. Jeśli rząd nie zaproponuje zmian w tej kwestii, z pewnością straci cenne punkty. A koszty tego rozwiązania nie idą w dziesiątki miliardów złotych, jeśli uwzględnić jeszcze efekt mnożnikowy. Wydaje się także, że mogą pojawić się kolejne propozycje w kwestii polityki prorodzinnej. Nie wykluczałbym również jakichś koncepcji związanych z systemem emerytalnym. Oczywiście nie wierzę w to, że premier zapowie powrót do poprzedniego wieku emerytalnego. Ale, jak się wydaje, z tej koncepcji wycofał się już chyba nawet Andrzej Duda, mówiąc tylko o obniżeniu wieku, a nie powrocie do tego, co było. Tak na marginesie ciekawą koncepcję zaproponował tu na odchodne Bronisław Komorowski, choć dzisiaj ciężko nam będzie policzyć, jakie koszty generowałoby wzięcie pod uwagę stażu pracy, a nie tylko wieku, przy przejściu na emeryturę.
Tak więc, moim zdaniem, niektóre obietnice wyborcze będą realizowane pomimo tego, że prezydent realizować ich de facto nie może. W dodatku nie jest przecież z koalicji. Środki się znajdą, poprawiła się bowiem nieco sytuacja finansów publicznych. W krótkim i średnim okresie, bo w długim niewiele się zmieniło z uwagi na likwidację OFE. Ale tym się na razie nikt nie przejmuje. A czy mam rację w kwestii realizacji obietnic? Przekonamy się już niebawem.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze