Ważny sezon

0
buczkowski
buczkowski
REKLAMA

Rozpocznę od gratulacji za brązowy medal wywalczony w Drużynowym Pucharze Świata, pierwszy w Twojej kolekcji. Duża sprawa…
Dziękuję, oczywiście bardzo się z niego cieszę, chociaż mogliśmy powalczyć o coś więcej. O kadrę narodową „obijałem się” już wcześniej, w tym roku otrzymałem powołanie od trenera Marka Cieślaka na baraż i finał Drużynowego Pucharu Świata, bo niektórzy koledzy mieli spadek formy, a Jarek Hampel nabawił się poważnej kontuzji. Cieszę się także z występów w narodowej reprezentacji w meczach towarzyskich. One są potrzebne, bo popularyzują nasz sport.
Na co dzień kibice i zawodnicy żyją przede wszystkim ligą. Jak ocenisz przebieg tegorocznych rozgrywek ekstraligi?
Myślę, że są bardzo ciekawe i wyrównane, nie ma takiej sytuacji jak wcześniej, że jedna drużyna zdecydowanie odstawała od pozostałych. Takim zespołem było chociażby Wybrzeże Gdańsk rok temu. Na pewno w sezonie zasadniczym najlepsza jest Unia Leszno. Miała swoje kłopoty kadrowe, ale radzi sobie i zdecydowanie prowadzi w tabeli. W tym momencie jest głównym kandydatem do mistrzostwa kraju. Play off ma pewny, a o pozostałe miejsca rywalizuje jeszcze kilka zespołów.
A jak postrzegasz swój były zespół, Unię Tarnów?
Paweł Baran i Mirosław Cierniak wykonują dobrą robotę, a „Jaskółki”, pomimo zmian kadrowych, to bardzo dobra drużyna. Zresztą boleśnie przekonał się o tym mój obecny zespół GKM Grudziądz, który przegrał z Unią obydwa mecze. Sprawdzają się obcokrajowcy, radość z jazdy i formę odzyskał Janusz Kołodziej. Niedawna wygrana w Zielonej Górze sprawiła, że tarnowianie stali się poważnym kandydatem do play off. A w nim może zdarzyć się wszystko i tarnowianie wcale nie są skazani na porażki. Życzę im wszystkiego najlepszego.
Znam wielu kibiców Unii, którzy do dziś żałują, że odszedłeś do GKM. Jak z perspektywy czasu oceniasz ubiegły rok spędzony w Tarnowie?
Sezon spędzony w Tarnowie był dla mnie udany i bardzo ważny. Stanowiliśmy bardzo dobry, rozumiejący się team. Nie czarujmy się; gdyby nie seria kontuzji w decydujących momentach sezonu, bylibyśmy mistrzami Polski. Ale sezon udało się jakoś obronić, bo przecież zdobyliśmy brązowy medal. A że odszedłem do GKM‑u? Po prostu moja macierzysta drużyna, z miasta, w którym się wychowałem i uczyłem żużla, po wielu latach wróciła do ekstraligi. Pomyślałem, że warto w takim momencie wrócić na „stare śmieci”, do domu. Stąd ta decyzja i mam nadzieję, że kibice ją rozumieją. Ale jeśli o mnie pamiętają, to bardzo się cieszę.
Na razie jednak zawodzicie w lidze. Ciężko będzie wam utrzymać się w elicie…
Kilka spotkań nam nie wyszło, przede wszystkim mecz w Grudziądzu z Unią Tarnów, która strasznie nas zbiła. Ale na przykład o porażce z Unią Leszno zadecydował ostatni bieg, bo wcześniej odrobiliśmy poważne straty. Szkoda byłoby spaść, bo kibice w Grudziądzu ufają nam, licznie przychodzą na nasze mecze. Ale nie poddajemy się, w niedzielę mamy bardzo ważny mecz w Rzeszowie i jeśli go wygramy, możemy myśleć o utrzymaniu w lidze. Będzie bardzo ciężko, ale pojedziemy na Podkarpacie zmobilizowani i zobaczymy jak będzie.
Wracając do Unii Tarnów… Twoim następcą został inny wychowanek GKM‑u, Artur Mroczka. Jak oceniasz jego tegoroczne występy?
Znam go z czasów grudziądzkich i śledzę jego jazdę, myślę, że radzi sobie całkiem dobrze. Nie zawsze wychodzą mu mecze, ale kilka razy pokazał, że naprawdę może być wartościowym zawodnikiem, wygrywać biegi i zdobywać punkty. Udowodnił to chociażby we wspomnianym meczu w Grudziądzu czy w ostatnim spotkaniu Unii w Zielonej Górze, gdzie także miał swój ważny wkład w wygraną.
Na zakończenie chciałbym Cię zapytać o zdanie na temat testowanych ostatnio nowych silników dwuzaworowych, które mają obniżyć koszty uprawiania tego sportu. Czy patent Jawy przyjmie się w speedwayu?
Nie wiem, zbyt wcześnie o tym mówić, pamiętamy, ile dyskusji i kontrowersji było w ostatnich latach wokół tłumików, a tutaj chodzi przecież o silnik. Ale oczywiście każdy pomysł, który może obniżyć rosnące koszty uprawiania naszego sportu, wart jest zainteresowania i rozważenia.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze