Biden i Duda

0
REKLAMA

Stefan NiesiołowskiBiden i Duda różnią się od siebie, nawet zaryzykowałbym twierdzenie, że pod wieloma względami bardzo. Cieszę się, że prezydentem Stanów Zjednoczonych nie jest już – jak powiedziała przewodnicząca Senatu USA Nancy Pelosi – człowiek niespełna rozumu i czuję się zasmucony, zawstydzony, zażenowany, a przede wszystkim upokorzony, że prezydentem mojego kraju jest ktoś taki, jak „bezobjawowy” p. Duda. Ameryka przeszła swój polityczny, społeczny, kulturowy koszmar, gdy prezydentem był p. Trump (złośliwie nazywany płaskoziemcą, bo przecież nie mógł wierzyć, że ziemia jest płaska, gdyż latał na drugą półkulę. Wygląda natomiast na to, że odrzucał teorię ewolucji podobnie jak jego wiceprezydent).
Nasz polski koszmar ciągle trwa, a ostatnio nawet obserwujemy pewne oznaki wzmożenia, jak np. zapowiedź „polskiego ładu”, czy czegoś w tym rodzaju. Co musi oznaczać dalsze łamanie praworządności, podniesienie podatków, rujnowanie gospodarki oraz wyczyny tzw. dziennikarzy w mediach i policji – zwłaszcza tej politycznej – na ulicach i nie tylko. Samo zajmowanie się „polskim ładem” uważam za błąd polityczny, pisowcom chodzi bowiem tylko o to, żeby odwrócić uwagę od wyczynów pp. Obajtków, Pogonowskich (to bohater jednej z publikacji o pisowskich interesach finansowych), Sobolewskich (to ten od żony w spółkach), od p. Plebiaka i represyjnych działań reżimu w obszarze praworządności. Cały ten „polski ład” ma pokazać, że dobra zmiana przestała się kłócić i wzajemnie wyniszczać, i teraz już będzie zgodnie korzystać z dobrodziejstw oraz przywilejów sprawowania władzy. Tak przy okazji, słowo „ład” dla ludzi znających historię źle się kojarzy, ale jak ktoś zna historię, to siłą rzeczy raczej nie będzie zwolennikiem PiS-u.

Jak patrzę i słucham prezydenta Bidena, kulturalnego, spokojnego, sympatycznego, szukającego kompromisu i porozumienia, ale nie za cenę wartości, to myślę: Boże, jak to dobrze, że nie ma już Trumpa i jednocześnie: dlaczego musimy przeżywać dobrodziejstwo dobrej zmiany? Za co zostaliśmy ukarani p. Dudą i całym szeregiem ludzi tego formatu i poziomu, którzy rządzą moim krajem? Za co, dlaczego, jak do tego doszło i kiedy to się skończy? Miejscem, w którym po wyborach w USA spotkali się Biden i Duda była konferencja dziewięciu państw NATO w Bukareszcie, wprawdzie p. Duda był osobiście, a Joe Biden on-line, ale jakieś spotkanie się odbyło. Mam nadzieję, ze prezydent Biden nigdy nie spotka się z p. Dudą. Wystarczająco serdecznie i wylewnie ten drugi gratulował temu pierwszemu, i wystarczająco często spotykał się z Trumpem, w którym być może z wzajemnością się zakochał. Po raz kolejny czułem się zażenowany, tym co mówił p. Duda. Czy tym ludziom nie ma kto przygotować przemówień, czy jest jakikolwiek temat, żeby p. Duda miał cokolwiek interesującego do powiedzenia, żeby się nie ośmieszył? Skąd oni biorą tych ludzi? W Bukareszcie powiedział szereg wielokrotnie wypowiadanych banałów, a jedyny konkret to przypomnienie Ameryce, że jesteśmy i prosimy o obronę, gdyby coś złego miało się nam stać. Z drugiej strony wyraźnie widać, że coraz bardziej izolowana, zapyziała, skarlała politycznie, bezproduktywna intelektualnie i kulturalnie, zacofana ekonomicznie Polska ze swoim autorytarnym reżimem nie jest interesująca dla nikogo, poza p. Orbanem. Bukareszt po raz kolejny uświadomił nam, że wydarzenia istotne dzieją się bez naszego udziału, że nie jesteśmy atrakcyjni, ważni, interesujący dla nikogo, a trwanie w Polsce dyktatury skazuje nas na izolację i być może pozbawi sojuszników oraz obrońców. Joe Biden mówiąc o praworządności i demokracji jasno wskazał, że NATO jest organizacją, gdzie o tych wartościach się pamięta, a dla Ameryki są to wartości podstawowe i one zasługują na obronę. Jak kiedyś Europa nie chciała umierać za Gdańsk, tak teraz może nie zechcieć umierać za PiS. Każdy rok tego reżimu zmniejsza naszą szansę nie tylko na normalny rozwój ekonomiczny i utrzymanie przynależności do Zachodu, ale na bezpieczeństwo polityczne oraz wojskowe. Przepaść pomiędzy Joe Bidenem a Andrzejem Dudą jest symbolem zacofania, izolacji, a być może zagrożeniem niepodległości naszego kraju.

REKLAMA (3)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
REKLAMA (2)
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze