Demokracja się broni

0
Stefan Niesiołowski
REKLAMA

Mam nadzieję, że ten strach w oczach partyjnych dygnitarzy będziemy mieli okazję oglądać, ale na razie to oni wyciągają łapy po publiczne pieniądze i stworzyli świetnie funkcjonujący mechanizm żerowania na Polsce.
Optymistycznym i symbolicznym wydarzeniem było zatrzymanie pochodu nacjonalistów, rasistów i pseudopatriotycznych idiotów przez organizacje feministyczne, a przede wszystkim przez zwykłych mieszkańców Warszawy. Popierani przez policję, która tradycyjnie ochrania wszelkiej maści nacjonalistów i rasistów, stanowiących polityczne zaplecze tego, pożal się Boże, rządu, osiłki, z których co najmniej jeden miał emblematy SS, „Naziole” zostali zatrzymani przez zwyczajnych mieszkańców Warszawy, „szarych ludzi”, którzy pokazali, jak należy rozmawiać z rasistami i nacjonalistami. Jak śpiewają na demokratycznych manifestacjach – zaczynamy mieć nadzieję…
Dziś najważniejsze, decydujące o dalszych losach naszego narodu i państwa jest przerwanie pisowskich rządów i odbudowanie demokracji. Nie ma żadnego znaczenia po 30 latach, co było w czasach Polski Ludowej, tak jak nie ma znaczenia, jakie stanowisko zajmowali przodkowie dzisiejszych polityków podczas I i II wojny światowej. Zupełnie fundamentalny podział Polski to podział na zwolenników dyktatury i jej przeciwników. Oczywiście moralne znaczenie ma, czy zwolennicy dyktatury działają dla własnych korzyści, z nienawiści i frustracji, jak np. pseudodziennikarze reżimowych mediów, czy z głupoty – jak wielu oszukanych niewykształconych ludzi (do tej grupy należy wydaje mi się wielu księży i czcigodnych biskupów), czy z jeszcze innego rodzaju głupoty połączonej z osobistymi korzyściami, co także cechuje zbyt wielu księży i biskupów.
Znaczenie demokracji dla Polski podkreślało wielu, a w zasadzie olbrzymia większość wybitnych przywódców, poetów, pisarzy, oczywiście polityków. Naiwnie sądziliśmy (uczestnicy opozycji demokratycznej), że odzyskanie niepodległości automatycznie oznacza utrwalenie systemu demokratycznego raz na zawsze. Okazało się, że niewielka grupa ograniczonych ludzi zniszczyła demokrację w Polsce w kilka miesięcy i jest kwestią otwartą, czy jej odzyskanie jest możliwe w krótkim czasie. Bo oczywiście reżim Kaczyńskiego, jak każda dyktatura, upaść musi, ale każdy miesiąc trwania tej żenującej farsy i fali demoralizacji rozkładającej nasz kraj jest gigantyczną klęską dla Polski. Wielki, chociaż nie zawsze doceniany Norwid napisał z wielką przenikliwością: Jeśli ma Polska pójść nie drogą mleczną/W cało‑ludzkości gromnym huraganie,/Jeżeli ma być nie demokratyczną,/To niech pod carem na wieki zostanie!
Opór to oczywiście wszystkie demonstracje uliczne i poparcie dla protestujących grup zawodowych, domagających się poprawy warunków życia zwłaszcza w sytuacji, gdy miliony naszych pieniędzy są marnowane dla przekupywania zwolenników, nagrody dla swoich, rady nadzorcze dla przeróżnych cwaniaków, dla Rydzyka i jego lokai, dla bezczelnego kupowania wyborców, na pisowską i obskurancką propagandę, np. zmuszanie kobiet do rodzenia kalekich dzieci. Niech dziś pp. Hoser, Jędraszewski i inni „następcy apostołów” przyjdą do matek protestujących w Sejmie, niech Rydzyk odda im kilka milionów.
Opór to protest przeciwko jawnym kłamstwom objeżdżających nasz kraj rządowymi limuzynami i okłamującymi ludzi, to domaganie się uczciwej dyskusji, a nie pytań z kartek, to zamienianie pisowskich akademii i masówek jak u komunistów w autentyczne dyskusje.
Jeszcze trochę, a pisowcy zakończą wśród gwizdów i protestów swoją inwazję na Polskę albo schronią się za kordonem policji jak podczas niechlubnych i zakończonych w atmosferze porażki miesięcznic.
Demokracja w Polsce się broni.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze