Dzień hańby

1
REKLAMA

Stefan NiesiołowskiTo był dzień hańby PiS-u – 11 sierpnia 2021 roku, kiedy bezwstydnie, bezczelnie i bez skrupułów na oczach całej Polski pisowcy przeprowadzili zamach na demokrację. Przegrali ważne głosowanie o odroczenie posiedzenia sejmu, ale tak naprawdę o uchwalenie – przynajmniej obecnie – ustawy likwidującej wolne media wymierzonej bezpośrednio w TVN. Nawet nie szukali pretekstu, wystarczyło, że dwóch posłów powiedziało, że się pomylili, a p. Witek – nazywana marszałkiem sejmu, chociaż jest przede wszystkim pisowskim dygnitarzem do wykonywania poleceń partii – powołała się na opinie pięciu prawników (nadal pozostają anonimowi, ich opinie są nieznane) i zarządziła powtórzenie głosowania. Nie miała do tego najmniejszych podstaw, całkowicie bezprawnie doprowadziła do powtórnego głosowania, w którym tym razem pisowcy mieli większość. Jest to coś w rodzaju parlamentarnego zamachu stanu, antydemokratycznego puczu, i jeszcze jeden powód do ukarania ludzi sprawujących władzę w naszym kraju, gdy ich reżim zostanie obalony. Przez chwilę widzieliśmy strach w oczach przerażonych propagandystów w TVP nazywanej szczujnią, na jaśniejącym prawdomównością obliczu p. Morawieckiego, w uroczym spojrzeniu p. Lichockiej i na mądrych, zadumanych obliczach pp. Terleckiego, Błaszczaka, Sasina itd.

Przez chwilę wydawało się, że Polska odzyskuje godność i wolność, że to jest moment ich upadku i początek rozliczeń, ale okazało się, że jeszcze raz udało im się oszustwem – a jak się mówi w mediach, kuluarach sejmu i wielu miejscach – również innymi metodami, stosowanymi przez PiS od dawna, od początku, przedłużyć swoją agonię.
Bo to już jest agonia. Rząd, który utrzymuje się przy władzy, bo kilku posłów zmienia zdanie i tzw. marszałek sejmu łamiąc wszystkie zasady – zwłaszcza przyzwoitości – zarządza powtórzenie głosowania, bo tym razem reżim najpewniej wygra, nie jest rządem RP, tylko grupą trzymającą się kurczowo władzy ze strachu i z chciwości. Jak strasznie ci ludzie muszą się bać, skoro uciekają się do takich metod. Chodzi o wolne media, ale moim zdaniem TVN tej walki nie przegra, nie wydaje mi się, aby pisowcy wygrali ze Stanami Zjednoczonymi i Prezydentem Bidenem. To musiałoby oznaczać oddanie się na łaskę Putina – jak Łukaszenka – a wtedy myślę, że nasz naród by się obudził i czując zagrożenie bezpieczeństwa i samego istnienia Polski wystąpiłby na ulicach z jednym hasłem: idźcie precz. To w moim przekonaniu jest przede wszystkim walka o władzę. Walka o TVN się nie skończyła tym powtórzonym i oszukańczym głosowaniem, ona się dopiero zaczyna. Być może będzie prowadzona na ulicach i w wielu innych miejscach. Ludzie pragnący Polski wolnej nie mogą pogodzić się z ich reżimem, uznać dyktatury za normę i szczujni za media informacyjne. Zdanie p. Dudy, że będzie bronił wolności słowa i swobodnej działalności gospodarczej, wypowiedziane z miną męża z podniesionym podbródkiem (a la’ Mussolini), namaszczonym głosem, oznaczają, że być może zostanie użyty w tej sprawie. A walka pisowców o utrzymanie władzy oznacza sojusz całej opozycji przynajmniej w kwestii wolnych mediów i nowych wyborów, one rozstrzygną o przyszłości Polski. Żadnej kolaboracji z reżimem, to są wrogowie wolności i Polski. Bojkot wszystkiego, co pisowskie, oczywiście Orlenu, ich rocznic, spędów, p. Dudy, ich orderów, masówek itp. Każdy gest w kierunku uznania tej władzy jest uderzeniem w demokrację. Pani Witek straciła moralne prawo, aby być nazywaną marszałkiem sejmu, a ustawy i uchwały tego sejmu są nieważne.

REKLAMA (3)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
REKLAMA (2)
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
1 Komentarz
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze