Kupowanie przyszłości

0
REKLAMA

Marek ZuberWartość rynkowa Tesli przekroczyła bilion dolarów. To więcej niż wszystkie inne firmy branży motoryzacyjnej razem wzięte. Jednak wyniki amerykańskiego producenta – póki co – wyglądają mało okazale na tle branży.
Dwa tygodnie temu do elitarnego grona spółek wartych ponad bilion dolarów dołączyła amerykańska Tesla. Bilion dolarów, czyli tysiąc miliardów dolarów. Żeby mieli Państwo punkt odniesienia: najwięcej warta obecnie polska spółka, czyli bank PKO BP wyceniany na około 15 mld USD. Tesla nie jest oczywiście pierwszą spółką, która przekroczyła ten poziom. Wcześniej dokonały tego Apple, Microsoft, Alphabet (czyli Google), Saudi Aramco i Amazon. Na moment udało się także Facebookowi, który zmienia właśnie nazwę na Meta. Dla porządku najwięcej warte z nich są Microsoft i Apple. To zresztą jedyne firmy w historii, które przekroczyły wartość 2,5 biliona USD i mniej więcej w tych okolicach są teraz. Tu też zresztą sporo się dzieje, ponieważ Microsoft wyprzedził w tym zestawieniu Apple dosłownie kilka dni temu po ponad dziesięcioletniej, z bardzo krótkimi przerwami, dominacji „nadgryzionego jabłuszka”.

Prawie za każdą z firm wartych ponad bilion dolarów idą naprawdę świetne wyniki finansowe. Weźmy dwie pierwsze, czyli Microsoft i Apple. Pierwsza wygeneruje w tym roku prawdopodobnie – czwarty kwartał to jeszcze prognozy – prawie 80 mld dolarów zysku. Ponad 300 mld złotych. W przypadku Apple będzie prawdopodobnie jeszcze lepiej, bo może to być – po raz pierwszy w historii – ponad 110 mld USD, czyli prawie 450 mld złotych. To mniej więcej poziom dochodów polskiego budżetu. Apple jest obecnie nieco gorzej wyceniana niż Microsoft, bo po pierwsze wyniki za trzeci kwartał miała gorsze od prognoz w przeciwieństwie do Microsoft a po drugie ten ostatni – przynajmniej według inwestorów – ma nieco lepsze perspektywy. No właśnie, perspektywy.

REKLAMA (3)

Wyceny giełdowe są związane z wieloma czynnikami. Zależą na przykład od wygenerowanych wyników na przykład sprzedaży z osiągniętych zysków, z posiadanej technologii itd. itp. Ale giełda to przede wszystkim kupowanie przyszłości. Nie dlatego nabywam akcje, że teraz jest dobrze, tylko chcę je mieć dlatego, że będzie dobrze w przyszłości. A właściwie jeszcze lepiej niż teraz. A jak będzie lepiej, to cena akcji pójdzie w górę i na tym zarobię. Oczywiście akcje kupuje się także ze względu na wypłacane dywidendy. Czyli część zysku, którą firma dzieli się z posiadaczami akcji. Akurat w przypadku spółek technologicznych, a do takich należą prawie wszystkie tu przeze mnie wymienione, – z wyjątkiem Saudi Aramco, czyli narodowego operatora ropy naftowej w Arabii Saudyjskiej – motyw spekulacyjny jest najważniejszy. Czyli wzrost ceny akcji w przyszłości.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze