Mafia

1
Stefan Niesiołowski
REKLAMA

Po raz kolejny okazało się, że PiS to mafia. Powiedział to jasno i wyraźnie poseł Sławomir Nitras, mówiąc do Kaczyńskiego, że jest capo di tutti capi mafii, czyli szefem wszystkich szefów tej przestępczej organizacji, jaką jest PiS. Ta mafia rządziła niepodzielnie Polską w latach 2015-23, a obecnie zachowała w swoich rękach wiele instytucji pozwalających na demolowanie Polski oraz kontrolowanie kilku obszarów dla czerpania materialnych i politycznych korzyści, a przede wszystkim przechowanie swoich mafiosów na dobrze płatnych stanowiskach, utrzymywanie struktury, ludzi, organizacji, wpływów i powiązań w celu ponownego dorwania się do władzy. Do pisowskiej mafii należy p. Duda, który zajmuje się zatrudnianiem u siebie pisowskich aparatczyków oraz utrudnianiem i paraliżowaniem prac rządu, atakowaniem personalnie premiera Donalda Tuska, czym wpisuje się w pisowską propagandę, która głosi, że Tusk jest niemieckim agentem przysłanym do Polski dla niszczenia naszego kraju, realizuje politykę Berlina i jest kontrolowany oraz zadaniowany przez wrogi Polsce niemiecki rząd.

Prezes NBP, Glapiński, pomijając politykę stóp procentowych i szerzej politykę inflacyjną, której niektórzy ekonomiści zarzucają podporządkowanie politycznym interesom PiS, zatrudnił w swojej instytucji pisowskich dygnitarzy, jak Kropiwnicki, Kaczmarska (z kancelarii Sejmu), Soboń itd., którzy w tej przechowalni znakomicie żyją, opłacani za zasługi dla PiS-u, czekając na dorwanie się do władzy. Takimi instytucjami są kontrolowane przez PiS samorządy, gdzie pracują „swoi ludzie”, zajmując się głównie zwalczaniem wolnej Polski, organizując burdy i awantury, jak ostatnio w Piotrkowie, gdzie wykorzystywali dla swoich celów projekt budowania ośrodka integracyjnego dla imigrantów, albo PKOl z panem Piesiewiczem, to nie tylko pisowska przechowalnia, ale także „skarbonka” dla różnego rodzaju pociotków i kumpli tego dygnitarza.

Odrębną kategorią jest pisowska szczujnia. PiS to mafia szczególnego rodzaju, która ma własną telewizję, a także radiostacje i gazety, które nazwałem kiedyś szczujnią i nazwa ta się przyjęła. Wydaje mi się słusznie, bo przecież nie są to żadne środki przekazu, komunikacji społecznej, ale brutalne, propagandowe gadzinówki, zajmujące się szerzeniem kłamstwa i nienawiści, zaangażowane w walkę polityczną, ogłupianie, zastraszanie i namawianie społeczeństwa do wysyłania im pieniędzy. Obok terminu szczujnia, zblatowane z nimi media Rydzyka nazywane są (także całkowicie słusznie) rynsztokiem czy ściekiem itp. Jakiekolwiek dyskutowanie z nimi i pracującymi tam funkcjonariuszami kłamstwa (nie są żadnymi dziennikarzami, chociaż bardzo chcą być tak nazywani) uważam za błąd. Nie dyskutuje się z przestępcami, a są oni zaangażowani w popieranie i czerpanie osobistych korzyści z działania Zorganizowanej Grupy Przestępczej, czyli mafii pisowskiej. Zapraszanie do poważnych mediów ludzi mafii jest błędem i działaniem przeciwko Polsce. Nie wnoszą oni nic istotnego do dyskusji, przekazując jedynie przekaz dnia PiS, Konfederacji lub Putina, a często tej trójcy jednocześnie, zakłócają zabieranie głosu ludziom mającym na celu dyskusję, oszukują, kłamią, krzyczą, często przerywają i uniemożliwiają dyskusję tylko po to, aby bronić kłamstwa i podłości. Jaki ma sens postulowanie sądzenia pisowskich przestępców, a jednocześnie zapraszanie ich do mediów i traktowanie jak godnych zaufania rozmówców. Takim koncertem naiwności było zaproszenie do ważnej i zasłużonej dla demokracji w Polsce telewizji p. Mateckiego, wypuszczonego za kaucją z więzienia, który natychmiast po wyjściu dał koncert pisowskiej propagandy, poinformował p. Ziobrę, że nic na niego nie powiedział w śledztwie i przedstawił się jako więzień polityczny reżimu Tuska. Występ Mateckiego jest wystarczającym powodem, aby natychmiast za złamanie warunków zwolnienia, czyli matactwo, znaleźć się za kratami.

REKLAMA (2)

Mamy w Polsce do czynienia – przynajmniej jeśli chodzi o wymiar sprawiedliwości – z czymś, co moim zdaniem trudno nazwać inaczej niż skrajną nieudolnością, niepojętą powolnością, działaniem na korzyść przestępców. Prokuratorzy (z małymi wyjątkami) są czymś w rodzaju kółka ochrony osób i majątku przestępców, pozostawienia w spokoju pisowskiej mafii. Ta mafia zawsze może liczyć na powolność, przesunięcie terminu, odroczenie, umorzenie, zwolnienie ze względu na stan zdrowia. Prawie nigdy nie mamy do czynienia z działaniem natychmiastowym, z zastosowaniem przewidzianych prawem środków, które istotnie utrudnią życie pisowskim kryminalistom. Prokuratorzy właściwie nie robią nic innego, jak „wszczynają postępowanie”, „podejmują działania”, po czym nie dzieje się już nic, a pisowscy mafiosi udzielają w mediach wywiadów i śmieją im się w twarz. Przesyłanie zawiadomień do prokuratury o „możliwości popełnienia przestępstwa”, co jest zajęciem NIK, wielu instytucji i osób, kończy się prawie zawsze tylko na „wszczynaniu śledztwa” przez kolejne prokuratury. Dodatkowo sądy uwielbiają wypuszczać już zatrzymanych bandziorów i okazywać im niepojęte miłosierdzie. Opryszek, który na oczach całej Polski przez wiele lat niszczył praworządność, prześladował, upokarzał, aresztował przyzwoitych i niewinnych ludzi, niejaki Ziobro, nawet nie został zatrzymany po całym festiwalu kłamstwa, cynizmu, podłości i krętactwa z niestawianiem się na komisji ds. Pegasusa. Natomiast ta komisja działa tak, jak byśmy żyli w erze paleozoicznej i czekali na skamienienie węgla. Drugi opryszek, szef mafii, Kaczyński, który niszczył demokrację i wolność w Polsce, stał i nadal stoi na czele zorganizowanej grupy przestępczej, podpala nasz kraj oraz niszczy Unię Europejską, która jest gwarantem wolności w Polsce i Europie, wciąż pozostaje na wolności. Autor kłamstwa smoleńskiego i propagandy tego kłamstwa, działający jawnie przeciwko wolności i niepodległości Polski na rzecz Putina i wspólnie z ludźmi Putina, Macierewicz, przebywa na wolności i nic mu nie grozi, a nasza wspaniała prokuratura poszukuje przebywającego w Ameryce jakiegoś pionka. Takich przykładów są setki. Nadal nieukarany jest Obajtek, miliarder i współwładca Polski, pachołek Kaczyńskiego, świetnie prosperujący polityk, jeden z najbogatszych ludzi podejrzewany o miliardowe kontrakty na szkodę Polski i niejasne powiązania itp., nawet nie przedstawiono mu zarzutów. Na wolności pozostaje niejaki Braun, który uwięził i upokarzał dzielną lekarkę, która odważyła się zgodnie z prawem pomóc kobiecie w dramatycznej sytuacji, za co spotyka ją dziś fala niesłychanego hejtu, nienawiści i pogróżek. Lumpy polityczne, fanatycy religijni i pachołki Putina (bo czym jest Konfederacja, Braun, wielbiciele Orbana, wrogowie Unii itd.) mają się w wolnej, demokratycznej Polsce znakomicie, czują się świetnie i bezkarnie podpalają nasz kraj.

REKLAMA (3)

W szerszym wymiarze politycznym mafia działa na rzecz Putina, przede wszystkim zwalczając Unię Europejską i coraz bardziej staje się w Europie piątą kolumną Trumpa, a sam Trump jest sojusznikiem Putina, nieprzewidywalnym politycznym szaleńcem, działającym przeciwko wolności, demokracji i stabilizacji na świecie. Właściwie w żadnej sprawie Europa i Polska nie mogą na niego liczyć. Przynajmniej sytuacja się wyjaśniła. Polska może liczyć tylko na sojuszników w Europie, NATO jako sojusz europejsko-amerykański nie istnieje. Wzrasta rola Francji, której prezydent (jak kiedyś de Gaulle) okazał się politykiem światowego formatu, a rola Francji jest coraz bardziej istotna dla obrony Zachodu. Ma rację Jerzy Baczyński: ”Polska prawica, zarówno PiS, jak i Konfederacja są trumpistami, akcjonariuszami tego samego ideowego pakietu. To kult egoizmu narodowego i osobistego, zakłamany historyczny narcyzm, odrzucenie demokratycznych instytucji Zachodu – w tym niezależności sądownictwa i mediów – lekceważenie nauki, hołdowanie mitom i teoriom spiskowym, pogłębianie polaryzacji politycznej, gospodarczy protekcjonizm, sojusz z autokratami, tandetna religijność itd. Jeśli rewolucja Trumpa, w tym wypowiedziana partnerom handlowym wojna celna, przyniesie Ameryce – jak wróży wielu ekspertów – inflację i recesję, a światu chaos i konflikty, rykoszetem oberwie sam trumpizm. Być może chociaż część jego wyznawców – i tam, i tu – uzna, że zostali oszukani. Zatem jest jakaś nadzieja w Trumpie” („Pakiet mitów”, „Polityka”, 9-15.04.2025 r.).

Trochę jak w najczarniejszych latach komunizm, kiedy już tylko prawie sami czytaliśmy to, co pisaliśmy w naszych gazetkach, kiedy już prawie nikt nie chodził na manifestacje, wydawało się, że oni wygrali do końca, na zawsze, bo nic nie zapowiadało jakiejś nadziei. Niezłomna opozycjonistka od lat sześćdziesiątych, Joanna Szczęsna, mówiła: nie martwmy się, czerwony pomoże. Co oznaczało, że komuniści zrobią coś takiego, co im zaszkodzi i tym samym poprawi naszą sytuację. I tak się działo.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
1 Komentarz
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze