Nareszcie?

0
Stefan Niesiołowski
REKLAMA

Marsze przeciwników łamania demokracji od placu na Rozdrożu do placu Piłsudskiego, protesty pod Sejmem, Trybunałem Konstytucyjnym czy pałacem p. Dudy, ograniczone w czasie, często bez konkretnego żądania, były oczywiście dla PiS‑u nieprzyjemne, ale politycy i propagandyści tej partii nauczyli się z nimi żyć. Paradoksalnie: nawet umożliwiały propagandystom twierdzenie, że przecież w Polsce jest demokracja, każdy może protestować, zupełnie jak na Zachodzie. Ale na Zachodzie władza dyskutuje z protestującymi przede wszystkim w parlamencie, a w pisowskiej Polsce są oni obrzucani obelgami, zaś parlament jest instytucją martwą, z której władza przeniosła się do komitetu centralnego PiS.
Tym razem po raz pierwszy jest inaczej. Protesty są masowe, trwają już tydzień i biorą w nich udział setki tysięcy ludzi w całym kraju, także na prowincji, a przede wszystkim są to ludzie młodzi. Mamy wreszcie wymarzone i konieczne do pokonania monopartyjnej dyktatury przebudzenie obywatelskie. Mamy całkowitą odporność na pisowską i rydzykową propagandę. To nie partie polityczne i znani politycy przejęli protesty, chociaż na początku ludzie KOD‑u, Obywateli dla Rzeczpospolitej, Nowoczesnej, lewicy i PO organizowali i nadawali impuls protestom. Protestują zupełnie nowi, młodzi ludzie, niepamiętający PRL‑u, Solidarności i dawnych sporów. Zbierają się codziennie, aby bronić sądów, a przede wszystkim wolności. To jest oczywiście walka o nieoddawanie sądów Kaczyńskiemu i Ziobrze, ale przede wszystkim to walka o wolną Polskę. To kontynuowanie tej walki, którą prowadzili ludzie w PRL przede wszystkim poprzez opozycję demokratyczną i ówczesny wielki ruch społeczny „Solidarność”. Przemawiając przed Sejmem, zawsze bardzo dziękowałem wszystkim za poświęcenie, wytrwałość, odwagę, za walkę o Polskę, bojąc się, że ta walka zaraz się skończy, że jeszcze raz oni zwyciężą. Dziś już widać, że pisowska dyktatura tej walki nie wygra. Między innymi dzięki takim bohaterom, jak jeden człowiek protestujący przed sądem w Sierpcu (już nie jest samotny), jak rodzina protestująca sama w Grodzisku, jak ci osamotnieni, którzy protestują w otoczeniu oszukanych, okłamanych, niestety także przez Kościół, ludzi, którzy jeszcze nie rozumieją, że bronimy także ich wolności i praw.
Propaganda PiS reaguje jak w PRL: Błaszczak mówiący o „spacerowiczach”, Kaczyński o „zdradzieckich mordach i kanaliach”, senator Bonkowski o „bolszewikach, łotrach, ubeckich wdowach”, dr hab. z UMCS Górak wzywający, aby „strzelać do tego bydła”, posłanka mówiąca, że „będą siedzieć” i spiker reżimowej telewizji zapewniający, że chodzi o „sprowadzenie do Polski islamistów”. To jest utrata kontaktu z rzeczywistością i niepojęte zaślepienie nienawiścią. Chyba mało kto ma złudzenia, po co mają być zależne od PiS‑u sądy i kogo Kaczyński chce zamykać do więzień. To dobrze, że pokazał swoją prawdziwą twarz i może dlatego młodzi ludzie wyszli na ulice, broniąc się przed dyktatorską władzą osobnika niestabilnego psychicznie.
Okazało się jednak, że p. Duda w istotnym stopniu pisowskie pomysły zawetował. To oznacza konflikt w PiS, klęskę Kaczyńskiego i upokorzenie p. Szydło („nie cofniemy się ani o krok”). To oznacza ogromny sukces młodych ludzi, od których zależy, czy uznają, że osiągnęli swój cel i obronili niezależność sądów, czy też będą walczyć dalej pod hasłem – „Dość PiS! ”. Walczyć, aż przestanie demolować nasz kraj grupa ludzi łapczywa na władzę, pieniądze i stanowiska. Moim zdaniem walka o Polskę się nie kończy, a raczej zaczyna i w tej walce decydującą rolę odegrają młodzi ludzie, którzy dziś mają swój wielki dzień.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze