Bitwa pod Wiedniem

0
Stefan Niesiołowski
REKLAMA

Dla Polski było to ostatnie wielkie militarne zwycięstwo, chociaż już wówczas odniesione w ramach szerokiej koalicji. Następne wielkie zwycięstwo odniesie Polska dopiero w wojnie z bolszewicką Rosją w 1920 roku i – jak miało się okazać – wystarczające dla najpierw obronienia odzyskanej w 1918 roku niepodległości, a potem dla jej ostatecznego odzyskania w roku 1989 – tym razem w drodze wewnętrznego porozumienia.
W połowie lipca 1683 roku armia dowodzona przez wielkiego wezyra Kara Mustafę dotarła pod Wiedeń, który został po kilku dniach okrążony i odcięty, oddziały tatarskie, zajmujące się głównie grabieżą i terroryzowaniem mieszkańców, dotarły w okolice słynnego opactwa Melk i zamku Durnstein, niczego jednak poza bezmyślnym okrucieństwem nie dokonały.
Obroną Wiednia dowodził Ernest Rudiger von Starhemberg, który zgromadził odpowiednie zapasy żywności i wojska i znakomicie sprawdził się w roli dowódcy. Dwór cesarza Leopolda wyjechał do Passawy w ostatnim możliwym momencie. Plan habsburski zakładał obronę Wiednia do czasu zmontowania antytureckiej koalicji złożonej z wojsk samego cesarza, sprzymierzonych z nim książąt niemieckich dowodzonych przez księcia Jerzego Fryderyka von Waldeck i wojsk polskich, a następnie pobicie Turków w walnej bitwie, przerwanie oblężenia i marsz na Węgry. Podstawą tego planu było utrzymanie Wiednia i stąd tak wielka rola obrońców w murach miasta, na przedpolu i oczywiście nieustępliwości samego Starhemberga, który odrzucał wszelkie propozycje tureckie.
15 sierpnia z Krakowa wyruszyła licząca około 30 000 żołnierzy armia polska dowodzona przez Jana III Sobieskiego, który wielokrotnie prowadził zwycięskie wojny z Turcją. To była wyczekiwana odsiecz Wiednia. Marsz sił polskich w kilku kolumnach przez Śląsk, Morawy i Czechy był realizacją traktatu z Austrią i stanowił dopełnienie koncentracji sił chrześcijańskiej koalicji.
Czasu było coraz mniej, a tureckie szturmy bardzo już osłabiły szańce i siły obrońców. Wojska antytureckiej koalicji liczyły ok. 150 tysięcy żołnierzy i nieco przewyższały siły tureckie, bardzo zresztą rozproszone. Dowódcą wszystkich wojsk koalicji został król Polski i on też miał osobiście prowadzić do natarcia oddziały polskiej husarii. Jan III miał wówczas 54 lata, co w tym czasie było wiekiem raczej poważnym, i największe triumfy wojskowe miał już raczej za sobą.
Polskie wojska dotarły na pole walki w ostatnim momencie, musiały przedzierać się przez zarośla i winnice Lasu Wiedeńskiego. Sama bitwa toczyła się na dużym obszarze Lasu Wiedeńskiego i stopniowo zarysowywała się przewaga wojsk chrześcijańskich. Po ciężkiej walce oddziały habsburskie i bawarskie wraz z polskimi zajęły wreszcie dogodną pozycję do ataku. O godzinie 15 w straszliwym upale polska kawaleria uderzyła po zboczach Kahlenbergu bezpośrednio na obóz turecki, przesądzając o triumfie i zdobywając wojenne łupy. Kara Mustafa z trudem uniknął wzięcia do niewoli, udało mu się jednak ocalić Wielką Chorągiew Proroka, ale inne sztandary, armaty, uzbrojenie, zapasy żywności i pieniądze wpadły w ręce Polaków. Sztandary zdobyte pod Wiedniem można oglądać na Wawelu.
Kara Mustafa zarządził egzekucję wezyra Budy Ibrahima paszy, który sprzeciwiał się marszowi na Wiedeń i trafnie przewidział klęskę całego przedsięwzięcia. Miało to uciszyć jego przeciwników i krytyków, ale niczego nie zmieniło. Z rozkazu sułtana Kara Mustafa został uduszony w Belgradzie 25 grudnia. W ten symboliczny sposób dopełniała się klęska Turcji i wzrost znaczenia monarchii Habsburgów szczególnie w Europie Wschodniej, co w przyszłości miało się obrócić przeciwko Polsce.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze