Nareszcie

0
REKLAMA

Ale pisowcy klęskę po starciu z Unią rekompensują sobie na innych polach. Trwa łupienie państwa poprzez zatrudnianie swoich znajomych, rodzin, klientów. „…sprawdziliśmy, kto – już po podjęciu uchwały przez PiS – dostał pozytywną rekomendację działającej przy premierze Rady do spraw spółek z udziałem Skarbu Państwa. Okazuje się, że tylko w lipcu aż 125 osób dostało zielone światło, by wejść do RN, z czego po 3 lipca – czyli po kongresie PiS – 91. Na tej długiej liście znajdujemy działaczy partii władzy. To m. in. Kamil Jaszczak, dyrektor biura poselskiego Mateusza Morawieckiego, Łukasz Olbert – sekretarz okręgowy PiS we Wrocławiu, wiceprzewodniczący rady miasta. Łukasz Gałczyński, dyrektor z Ministerstwa Rozwoju, dawniej członek gabinetu politycznego ministra Radziwiłła. Paweł Bogdan, były radny warszawskiego Ursynowa. Małgorzata Raczyńska, która prowadziła partyjną telewizję, kiedy PiS było w opozycji”. („Teraz oni – czyli działacze idą do rad”, „Polityka”, 21 – 27. 07. 2021 r.). Kilka dni temu posłowie PSL przedstawili listę 358 nazwisk pisowców zajmujących dobrze płatne stanowiska w podległych partii władzy różnego typu radach i innych instytucjach. Oni nie mają wstydu i nawet nie próbują udawać, że cokolwiek chcą pod tym względem zmienić. W końcu po coś sprawują władzę i dlatego uczynią wszystko, by jej nie stracić.

Prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś wykazał, że rząd ukrywa deficyt budżetowy, przekracza unijne zobowiązania, zadłuża Polskę, fałszuje sprawozdania z wykonania budżetu i generalnie nie jest posłusznym pisowcom funkcjonariuszem, tylko niezależnym urzędnikiem. To przecież ciężka zbrodnia nie służyć PiS-owi. Syn Mariana Banasia został zatrzymany, a ojcu prokurator przedstawił publicznie szereg zarzutów i wystąpił do p. Witek o uchylenie immunitetu. Walka rządu z człowiekiem, który ma ten rząd kontrolować, trwa i się rozwija, oczywiście dla dobra narodu.

REKLAMA (3)

I jeszcze rzecz drobna i w sumie nie wiadomo: groteskowa czy jednak ponura? Pełniący funkcję prezydenta p. Duda pojechał do Tokio, pomachał ręką zgromadzonym na stadionie (z pewnością chciał wesprzeć polskich sportowców, ale na razie ponoszą spektakularne klęski i może byłoby dobrze, aby wyjechał) i spotkał się z Niebiańskim Władcą wywodzącym się od Bogini Amaterasu Omikami – cesarzem Japonii Naruhito. Wygłosił przy okazji oświadczenie o sojuszu Polski z Japonią podczas II wojny. Pan dr Duda nie wie tego, co jest wiedzą ucznia szkoły podstawowej, że Japonia była sojusznikiem Hitlera, tak jak Włochy w ramach Paktu Trzech, a Polska wypowiedziała nawet wojnę Japonii po jej ataku na Pearl Harbor. Dwa lata temu p. Morawiecki powiedział, że Polska podczas II wojny była sojusznikiem Węgier, które do kwietnia 1945 były wiernym sojusznikiem Hitlera, odpowiedzialnym za wymordowanie 400 000 Żydów. To, że tacy ludzie pełnią najwyższe urzędy w moim kraju to wstyd i hańba.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze