To rozradowany p. Duda robiący miny w towarzystwie uroczej i gustownej małżonki, która czasami nawet zatańczy (p. Szydło była chyba sympatyczniejsza, co trudno było sobie wyobrazić). To ordery wręczane w otoczeniu flag Solidarności (dziś reżimowej organizacji będącej karykaturą wielkiego ruchu społecznego, którego znaczek z dumą niosłem i za który byłem przez rok więziony). To niekończący się festiwal patriotyzmu w nacjonalistycznej otoczce, którą tworzą co głupsi i bardziej lizusowscy księża (dzisiejszy odpowiednik księży‑patriotów z lat pięćdziesiątych), to wreszcie takie tuzy intelektu, godni następcy wielkich świętych i apostołów jak Jędraszewski, Dziwisz, Głódź, Rydzyk itp. Jest to ideowe oblicze PiS‑owskiego reżimu, które można potraktować wzruszeniem ramion i przeczekać jak każdy idiotyzm.
Ale jest też drugie oblicze tego reżimu – mafijne. To, co ujawniły w ostatnim tygodniu niepodlegające reżimowi media, to państwo przeżarte przez układ, który trudno nazwać inaczej niż ośmiornica – skądinąd sympatyczne i inteligentne zwierzę, które dzięki długim mackowatym ramionom stało się symbolem przestępczych powiązań. Jeden z najważniejszych urzędników w obszarze finansów publicznych, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, Marek Chrzanowski, elegancki wymuskany młodzieniec robiący błyskawiczną karierę w PiS‑owskim państwie, proponuje właścicielowi Getin Noble Banku i Idea Banku zatrudnienie Grzegorza Kowalczyka, prawnika o ciekawym życiorysie, dobrego znajomego żony Chrzanowskiego, zasiadającego m.in. w zarządzie firmy cukierniczej Miś w Obornikach Śląskich, a w zamian za to usunięcie z KNF człowieka p. Dudy, Zdzisława Sokala, bo chce on przejąć bank Leszka Czarneckiego za złotówkę. I generalna obietnica, że „nie będzie kłopotów”. Ciekawa jest propozycja finansowa dla p. Kowalczyka, który ma zarabiać w banku Leszka Czarneckiego 40 mln złotych. Nie jest jasne, w jakim przedziale czasu, ale raczej nie ulega wątpliwości, że chodzi o kogoś jeszcze, być może o finansowanie jakiejś instytucji lub grupy.
Wszystkie informacje pochodzą z „Gazety Wyborczej”, która od ponad tygodnia informuje opinię publiczną o tej aferze. Po raz kolejny okazuje się, jak ważne jest istnienie niezależnych od PiS mediów. Gdyby tak jak w państwie Orbana wszystkie media były reżimowe, tak samo sądy, prokuratura i samorządy, żadna afera nie ujrzałaby światła dziennego. Na szczęście PiS‑owcom nie udało się opanować całej Polski i m.in. na przykładzie afery KNF widać, co oznacza monopartyjna dyktatura – marzenie Kaczyńskiego.
Propozycja Chrzanowskiego z grubsza jest propozycją reketiera, który w imieniu „ludzi honoru” składa propozycję „ochrony sklepu, biznesu, domu itp. w zamian za opłatę”. Godna uwagi jest informacja, że tę PiS‑owską aferę będzie z całą energią, szybko i skutecznie wyjaśniał polityk PiS, Zbigniew Ziobro, co ma gwarantować jej uczciwe wyjaśnienie. To mniej więcej tak, jakby opiekunem kurczaków został lis lub jastrząb. Trudno się dziwić, że PiS‑owcy robią wszystko, żeby nie dopuścić do badania tej sprawy przez niezależnych od nich ludzi, najbardziej boją się sejmowej komisji śledczej z przewagą posłów opozycji. A bez takowej mielibyśmy do czynienia z farsą komisji ds. Amber Gold, gdzie p. Wasserman powiedziała, że do pisania raportu końcowego „posłowie opozycji nie są nam potrzebni”.
Mamy też jak w każdej aferze kilka informacji towarzyszących. Chrzanowski to sympatyk SKOK‑ów i p. Biereckiego, o SKOK‑ach wyrażał się zawsze dobrze i je popierał, za co zrewanżował mu się p. Bierecki, atakując i grożąc Leszkowi Czarneckiemu. Dodatkowo Bierecki (a ściśle jego fundacja) proponował umieszczenie w banku Leszka Czarneckiego depozytu ok. 70 mln zł. Ciekawe czyje to pieniądze i skąd się wzięły? Sejm głosami PiS błyskawicznie uchwalił ustawę o przejmowaniu banków, o jakiej mówił Chrzanowski, a on sam cieszył i nadal się cieszy wielkim zaufaniem i miłością prezesa NBP, Glapińskiego, który wystawił mu laurkę. Tygodnik „NIE” Glapińskiego nazwał dowcipnie „cwana Glapa”, co jest parafrazą grypsery – cwana gapa i oznacza mądrego głupka.
Glapiński zabłysnął w mediach, gdy w otoczeniu blondynki wyglądającej jak reklama kosmetyków uciekał przed dziennikarzami i nie odpowiadał na pytania z miną mędrca, a dama osłaniała go papierową teczką.
Dalsze taśmy m in. o cwanej gapie ma ujawnić mec. Giertych. Robi się coraz ciekawiej…
PiS-owska ośmiornica
REKLAMA
REKLAMA




















