PiS w desperacji

0
Stefan Niesiołowski
REKLAMA

PiS postępuje w sposób świadczący o narastającej desperacji i coraz większej irytacji. Popełnia błędy, które znalazły potwierdzenie w ostatnich sondażach. Jeśli miałbym wskazać najwyraźniejszą przyczynę tego stanu, to wskazałbym na ucieczką na Węgry p. Romanowskiego (numerariusza – jakaś dziwaczna nazwa wysokiego funkcjonariusza kościelnej organizacji Opus Dei). Ale oczywiście przyczyn jest więcej, a ucieczka pisowskiego dygnitarza to tylko przysłowiowa kropla, która przelała dzban. Na desperackie działania pisowców, które w moim przekonaniu tylko pogłębiają kryzys, wpłynęła coraz bardziej widoczna nieskuteczność poczynań Kaczyńskiego, jego bezradność w obliczu powolnych, ale skutecznych działań rządu Tuska, rzucające się w oczy otępienie, depresja i towarzysząca każdej wypowiedzi irytacja. O ile wystąpienia Szydło pozbawiały jej siły przekonania i zniechęcały słuchaczy oraz podważały całą argumentację, o tyle Kaczyński ciągle znajduje siłę w dotarciu do słuchaczy. Mówi w zasadzie poprawnie, jest dla PiS-u swój, autentyczny i wiarygodny (w przeciwieństwie np. do Morawieckiego), nie ma jednak najmniejszej zdolności do poszerzania elektoratu. W kampanii prezydenckiej jest to wada fundamentalna, która nie tylko odnosi się do samego Kaczyńskiego, który jest „niewybieralny” i wie o tym, ale czyni niewybieralnym chyba już dziś każdego kandydata PiS-u. Szczególnym przykładem osoby, która przegrała kampanię zanim ją zaczęła, jest Nawrocki. Mimo pełnego poparcia wszystkich bogatych mechanizmów oraz środków pisowskiej propagandy.

Kolejnym przejawem narastającej desperacji jest użycie przez PiS p. Marciniaka, przewodniczącego PKW do walki o dotację budżetową dla PiS-u za kampanię wyborczą. Marciniak miał uchodzić za bezstronnego sędziego, prawnika, fachowca, a nie polityka, ale został wykorzystany jako aktywny pisowski aparatczyk i użyty do przeforsowania w PKW korzystnej dla partii decyzji. Kaczyński musiał być bardzo zdesperowany tym, że pieniędzy PiS nie dostanie, skoro zdecydował się na tak kompromitujące dla p. Marciniaka działanie, które właściwie kończy obecność tego pana w życiu publicznym. Pisowcy pieniędzy za kampanię wyborczą nie powinni otrzymać, bo zbyt bezczelnie sięgali po państwowe środki na partyjne cele, zbyt nachalnie i prymitywnie prowadzili kampanię na koszt podatnika, aby w warunkach, gdy nie sprawują władzy i nie mają do dyspozycji wszystkich możliwości państwa, mogli pozostać bezkarni. A przecież należało posłuchać Szydło, gdy mówiła, że „wystarczy nie kraść”. W tym obszarze mieści się dziwaczna wypowiedź p. Dudy, który był uprzejmy z tą swoją charakterystyczną miną męża stanu a la’ Duce zaatakować „postkomunistyczną hydrę” i takież „złogi” w Państwowej Komisji Wyborczej i w ogóle w sądownictwie, z którymi będzie jako patriota i człowiek głębokiej wiary walczył nieubłaganie. To kolejne ożywienie p. Dudy przy okazji pisowskich problemów świadczy o naiwności i zbyt dobrej wierze ludzi, którzy łudzą się, że może w ostatnich dniach urzędowania ten pan zrobi coś sensownego i dobrego dla Polski. Dla niego ważny jest tylko interes PiS-u i służy on ochronie Kaczyńskiego oraz jego partii jako zorganizowanej grupy przestępczej. Do niczego innego nie jest zdolny. Myślę, że gdzieś już ktoś pracuje nad aktem oskarżenia dla Dudy, jak tylko zakończy on swoją haniebną kadencję?

Trudno inaczej niż jako skrajną desperację odczytać mianowanie przez p. Dudę Bogdana Święczkowskiego przewodniczącym pisowskiego trybunału konstytucyjnego. Jak napisał tygodnik „Przegląd”: Bogdan Święczkowski powinien zasiadać na ławie oskarżonych a nie kierować pracami Trybunału Konstytucyjnego. Jest odpowiedzialny za śmierć Barbary Blidy i ukrywanie winnych tej zbrodni. „W drodze kontaktów z Ministrem Sprawiedliwości (Zbigniewem Ziobro – przyp. S.N.) ustalono listę osób z Prokuratury Krajowej, co do których założono, że za wszelką cenę należy wobec nich wszcząć postępowanie dyscyplinarne, a nawet karne. Święczkowski próbował dopaść Kaucza ponownie, gdy w 2016 r. został prokuratorem krajowym. Nadzorowana przez Święczkowskiego ABW zmontowała polityczną hucpę, jaką było wmieszanie popularnej i powszechnie lubianej posłanki SLD (Barbary Blidy – przyp. S.N.) w tzw. mafię węglową. Gdy został prawą ręką Ziobry i prokuratorem krajowym, wrócił do praktyk szukania haków i wrabiania przeciwników politycznych PiS w przestępstwa. Spotkało to m. in. Romana Giertycha oraz Bartosza Kramka i jego żonę Ludmiłę Kozłowską z Fundacji Otwarty Dialog. Na celowniku znaleźli się także prokuratorzy, którzy nie chcieli iść na współpracę z PiS i krytycznie recenzowali poczynania Zbigniewa Ziobry. Byli to m. in.: Mariusz Krasoń, Ewa Wrzosek, Daniel Drapała, Katarzyna Kwiatkowska. Podpadniętych prokuratorów w ramach represji zsyłano na delegacje do odległych jednostek… Powołanie Bogdana Święczkowskiego na prezesa TK i wystawienie mu laurki jest obrazą państwa i obywateli, prawa i przyzwoitości” (Andrzej Sikorski, „Rzeźnik sprawiedliwości”, „Przegląd”, 16-22.12.2024 r.).

REKLAMA (2)

Trudno się dziwić, że nikt ze strony rządowej nie odpowiedział na absurdalną propozycję w/w „dialogu” na temat sytuacji w TK i generalnie na temat reformy wymiaru sprawiedliwości. Miejsce, gdzie powinien przebywać Święczkowski to zakład karny, a jego rozmówcy to wychowawcy więzienni podejmujący tematykę wypiski długości widzeń, rozmiarów pryczy i dodatkowego wyżywienia, ewentualnie kalifaktorzy wysłuchujący skarg dotyczących gęstości zupy na obiad i owsianki na śniadanie?

REKLAMA (3)

Do tej samej kategorii desperacji i wzmożenia ideologicznego zaliczyłbym stanowisko ważnego sprzymierzeńca PiS-u, episkopatu Polski, który ogłosił następujący komunikat w związku z odrzuceniem przez minister Nowacką bezczelnych żądań dotyczących nauki religii: „Wobec braku porozumienia w sprawie kluczowej dla edukacji oraz wychowania polskich dzieci i młodzieży wartości, wyrażamy stanowczy sprzeciw. Biskupi wskazali także na zmiany dotyczące wymiaru nauczania religii do jednej godziny tygodniowo oraz nakazu organizowania lekcji religii przed lub po zajęciach szkolnych. W ocenie KEP zmiany te są dyskryminujące. Zaznaczyli, że wprowadzenie w życie tych rozwiązań również będzie bezprawne, gdyż nie osiągnięto w tym zakresie wymaganego porozumienia ze stroną kościelną”. Biskupi zgłosili także propozycję „kompromisową”, polegającą na „wprowadzeniu zasady obligatoryjności nauczania religii lub etyki ze względu na potrzebę aksjologicznej formacji uczniów”, która, sformułowana dziwacznie mętnym językiem, świadczy o ich bezczelności wynikającej najpewniej z wiary w dorwanie się do władzy PiS-u, którą to partię episkopat z całego serca od dawna popiera. Ale zdradziecki rząd odrzucił „potrzebę aksjologicznej formacji uczniów”, która mówiąc jaśniej oznacza przymusowe nauczanie religii przez wyznawców Rydzyka, Jędraszewskiego, Dziwisza, ordo iuris oraz rycerzy JP II? W tej sprawie zostało zapowiedziane odczytanie w kościołach listu biskupów będącego z pewnością atakiem na rząd oraz użycie kłamliwych porównań wolnej, demokratycznej Polski do czasów PRL. Nie spodziewam się, aby wzbudził on większe zainteresowanie, podobnie jak inne listy ludzi zakłamanych, dwulicowych, obłudnych, chciwych i zdemoralizowanych.

29 grudnia na konferencji prasowej w sprawie Pegasusa uleczony Ziobro przytoczył cały zestaw pisowskich kłamstw i ataków na obecny rząd. Ale przede wszystkim groził karą, zemstą i represjami dla wszystkich, którzy sprawują dziś w Polsce władzę. To także chyba przejaw bezsilnej desperacji. Wydaje mi się, że dalsza bezsilność państwa wobec tego przestępcy odpowiedzialnego za podsłuchy, łamanie praworządności, gigantyczną korupcję w ministerstwie to droga donikąd.

Na razie jedynym znanym politykiem, który przebywa w więzieniu, jest Janusz Palikot. To delikatnie mówiąc skandal. Nie Palikot dokonał zamachu na demokrację, zniszczył trójpodział władzy, wprowadził policję polityczną, cenzurę i oddał władzę nad Polską w chciwe łapska skorumpowanych dygnitarzy jednej partii. To nie Palikot odpowiada za gigantyczne miliony z budżetu państwa, które trafiły w ręce skorumpowanych dygnitarzy PiS-u, jak Romanowski, Rydzyk, Obajtek, Morawiecki. To nie Palikot wręczał łapówkę księdzu Sawiczowi, tylko Kaczyński, i przekupywał ekspertów w zamian za fałszowanie ekspertyz na korzyść kłamstwa smoleńskiego, jak Macierewicz. I nie Palikot wielokrotnie łamał Konstytucję i niszczył praworządność, tylko Duda. Jako jeden z przywódców opozycji demokratycznej i NSZZ Solidarność, których walka doprowadziła do powstania wolnej, demokratycznej Polski, proszę obecne władze Rzeczpospolitej o uwolnienie z więzienia Janusza Palikota, a umieszczenie tam hersztów zorganizowanej grupy przestępczej, na czele z autorem zamachu na wolną i demokratyczną Polskę, Jarosławem Kaczyńskim.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze