Kiedy dwa i pół roku temu, w styczniu 2016 roku, S@P obniżał rating Polski napisałem kilka słów na temat tego, o co w ogóle chodzi z ocenami ratingowymi. Przypomnę zatem w wielkim skrócie, że chodzi o to, aby próbować ocenić ryzyko związane z jakimś krajem, firmą czy pojedynczym aktywem. Rating świadczy o jakości tego, kto się oceny poddaje, o jego wiarygodności. Mamy trzy najważniejsze agencje: Standard @ Poor’s, Moody’s i Fitch. Każda z nich ma swój system oceny, ale co do zasady jest tak, że najlepsza ocena to A, a najgorsza to D. Po drodze mamy oczywiście B i C. Możemy mieć kilka liter, np. AAA, plusy i minusy. Według S@P najlepsza ocena to właśnie AAA, czyli tzw. triple A, a najgorsza to D. Warto jeszcze nadmienić, że obok ocen stosuje się pojęcie perspektywy ratingu. Czyli czy agencja spodziewa się w przyszłości pogorszenia, polepszenia, czy braku zmian swojej oceny. Tyle powtórki.
Od 2007 roku weszliśmy na najwyższy poziom, czyli poziom A. Co prawda było to najsłabsze A, ale jednak… Czyli poziom bezpieczny, inwestycyjny. Ówczesna zmiana ratingu dotyczyła decyzji wszystkich trzech największych agencji, to znaczy, że wszystkie uznały nasz kraj za taki, który kwalifikuje się do oceny na poziomie najniższego A. Przez dziesięć lat byliśmy na tym poziomie i dopiero w styczniu 2016, po raz pierwszy od czasu rozpoczęcia badania Polski, czyli od połowy lat dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku, doszło do obniżenia ratingu. Na szczęście zrobiło to tylko S@P, pozostałe dwie agencje utrzymały swoje wcześniejsze oceny. Było to bardzo ważne dlatego, że większość dużych inwestorów na świecie, funduszy emerytalnych, inwestycyjnych itp., bierze pod uwagę oceny dwóch z trzech największych agencji. I to właśnie dlatego spadek cen obligacji i osłabienie złotego, jakie wtedy zaobserwowaliśmy, były relatywnie nieznaczne i chwilowe. Oczywiście pijarowsko trudno uznać ówczesną decyzję za sukces, ale poważnych konsekwencji nie było.
Nie zgadzałem się z decyzją S@P ze stycznia 2016. Chyba zresztą samo S@P uznało ja za przedwczesną, bo szybko poprawiło swoją ocenę. Nie zmieniło ratingu, ale zmieniło nastawienie. Dość nerwowo moim zdaniem, bo nic takiego nie wydarzyło się w tzw. międzyczasie, co by mogłoby skutkować zmianą owego nastawienia. I tak trwaliśmy przez kolejne miesiące. Aż wreszcie w październiku 2018 Amerykanie zdecydowali się na podwyższenie ratingu, czyli powrót do tego, co było przed styczniem 2018.
Czy jest to sukces rządu? Z pewnością jest. Problem w tym, że jest to tylko powrót do tego, co było wcześniej. To przecież za rządów PiS rating nam obniżono. Można zatem w najlepszym razie powiedzieć, że obecny rząd naprawił tylko to, co wcześniej poprzedni rząd zepsuł. Rząd, dodajmy, w dużej mierze złożony z tych samych osób. Na czele z osobą odpowiedzialną za sprawy gospodarcze…
S@P, jak się wydaje, zmienił nieco nacisk na poszczególne kwestie. W styczniu 2016 skupił się na zagrożeniach politycznych – ekonomicznie nie było żadnych istotnych podstaw do zmian ratingu. Nawet perspektywa programu 500+ wobec zapowiedzi walki o wyższe wpływy podatkowe to było za mało, żeby schodzić z oceną do poziomu BBB+. W kwestiach politycznych natomiast bazował bardziej na teoretycznych rozważaniach, niż na faktach. I stąd ówczesna decyzja. Paradoks polega na tym, że owe teoretyczne rozważania w części się zrealizowały. Nie chcę wchodzić w dyskusje o tym, czy obecny rząd łamie Konstytucję, czy też nie. Nie jestem prawnikiem. Ale skoro międzynarodowe, na przykład unijne podmioty wskazują na to, że takie niebezpieczeństwo jest, to właśnie m.in. na takich ocenach agencje ratingowe się opierają.
Dlaczego zatem właśnie teraz S@P nagle większą rolę przykłada do kwestii ekonomicznych, a nie zagrożeń politycznych? Można oczywiście tłumaczyć to tym, że w ciągu tych dwóch lat wyraźnie poprawiła się sytuacja budżetu i gospodarki w ogóle, koniunktura światowa robi swoje. Są także obiektywnie sukcesy związane ze zwiększeniem ściągalności podatków. To wszystko prawda. Być może zatem S@P uznało, że fundamenty gospodarki przeważają nad ryzykiem polityczno – ustrojowym?
Tak czy inaczej, wiele się nie zmieni z powodów, o których pisałem kilka zdań wcześniej. Bierze się pod uwagę dwie z trzech ocen, a w przypadku pozostałych dwóch firm ocena była dość stabilna. Złoty się przez to nie umocni, obligacje nie podrożeją. No, może nieznacznie. Zawsze jednak lepiej, że jesteśmy znowu we wszystkich trzech agencjach na poziomie A.
Podwyższenie ratingu Polski
REKLAMA
REKLAMA
![Restauracja „Różana” w Tarnowie kusi smakiem i bogatą historią [ZDJĘCIA] Różana Tarnów 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Rozana-Tarnow-2026-3-218x150.jpg)
![Własnoręcznie ratują pozostałości po Zamku Tarnowskich na Górze św. Marcina [ZDJĘCIA] Zbieranie cegieł zamek](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Zbieranie-cegiel-zamek-10-218x150.jpg)




![Prace przy „Szczucince” rozpoczęli od wycinki dzikiej zieleni [ZDJĘCIA] Stacja Dąbrowa Tarnowska 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Stacja-Dabrowa-Tarnowska-2026-5-218x150.jpg)













