Poszerzyć protest

0
REKLAMA

Najgorszą rzeczą byłyby oddzielne manifestacje i nieuzgodnione wzajemnie postulaty, które pozwoliłyby pisowcom napuszczać poszczególne grupy pracowników na siebie i pokazywać, że nie mogą spełnić postulatów pielęgniarek, bo muszą zabrać nauczycielkom, a żeby zrealizować żądania nauczycielek, musieliby zabrać ratownikom, itp. Jest jakaś niepojęta mieszanina pychy i bezczelności w odmowie p. Morawieckiego dotyczącej spotkania z pracownikami służby zdrowia przed jego kancelarią, chociaż lepiej byłoby umieścić białe miasteczko przed gmachem KC PiS, jak w czasach PRL przed KC PZPR, bo manifestuje się przed budynkami, gdzie urzędują podejmujący decyzje dygnitarze. Pan Morawiecki i tak pójdzie do KC PiS i otrzyma stamtąd instrukcje. Decydujące nie jest miejsce protestu, tylko jego skala i zasięg. Jak w Sierpniu‘80, gdy powstał Międzyzakładowy Komitet Protestacyjny, z którym władza musiała rozmawiać. Pamiętam, jak ówczesny Morawiecki odsyłał strajkujących w Gdańsku do ówczesnego Niedzielskiego i także znalazł pełne poparcie i zrozumienie w CRZZ, tyle tylko, że nie przekonał pracowników Stoczni i nie rozeszli się do domów. Mam nadzieję, że teraz nie tylko białe miasteczko nie da się zredukować do kilku namiotów i zdesperowanych, osamotnionych, oplutych w reżimowych mediach pielęgniarek, ale stanie się masową manifestacją ludzi, którzy powiedzą reżimowi: mamy was dość, dość fałszywych obietnic, korupcji i przywilejów, jakie zapewniacie waszym ludziom.

W najmniejszym stopniu nie uległo zmianie stanowisko UE w sprawie praworządności i wolności mediów w Polsce. Unia ma dość kłamstw i wykrętów, a europosłowie oczekują nie rozmów z pisowcami, lecz wykonania wyroków TSUE. „Nie przelewać funduszy dopóki Polska nie wdroży postanowień TSUE” – to projekt rezolucji, który wzywa Komisję oraz Radę UE (czyli ministrów krajów Unii), by nie zatwierdzały polskiego KPO będącego podstawą wydawania pieniędzy z Funduszu Odbudowy, dopóki Polska nie wdroży orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości UE, zwłaszcza w sprawie niezawisłości sądownictwa. Zamrożenie funduszy tzw. polskiego ładu, to obecnie najmocniejszy i najbardziej skuteczny doraźny środek nacisku Brukseli na PiS”. (Tomasz Bielecki, „Europosłowie o Polsce: Grajmy twardo w sprawie unijnych funduszy”, „Gazeta Wyborcza” z 15.09.2021 r.).

REKLAMA (3)

Ojciec p. Andrzeja Dudy jako przewodniczący Sejmiku Małopolskiego przekonywał, że wymierzona w społeczność LGBT uchwała w/w sejmiku nie spowoduje żadnych negatywnych skutków, bo te środki się „po prostu sejmikowi należą”. Natomiast Andrzej Duda zapewniał w swoim wystąpieniu – pełnym kabaretowych min – że LGBT to nie ludzie, lecz „po prostu ideologia” i tolerancję wyssał w domu rodzinnym z mlekiem matki. Jak to dobrze, że o pomyślność polskich spraw troszczy się wspaniała i tak bardzo zasłużona dla odrodzonej demokracji rodzina pp. Dudów.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze