Stefan Niesiołowski: Kaczyński i Braun

0
Stefan Niesiołowski
REKLAMA

Upadek rządu Morawieckiego (właściwie dyktatury Kaczyńskiego i całego systemu pisowskiego) oraz powstanie rządu Koalicji 15 Października będzie już na zawsze kojarzone z występami dwóch podłych i przegranych trupów politycznych – Kaczyńskiego i Brauna. Ich związek (chociaż najpewniej nie przyczynowy, bo nie sądzę, aby ci osobnicy uzgodnili swoje wystąpienia sejmowe) jest realny i głęboki. Kaczyński do wybranego premiera Donalda Tuska powiedział z mównicy sejmowej, na którą wbrew marszałkowi wtargnął „bez żadnego trybu”: „Wiem jedno, pan jest niemieckim agentem, po prostu niemieckim agentem”. Co uzupełnił następnego dnia, już po wygłoszeniu przez nowego premiera expose, naczelny pisowski lizus Błaszczak: „jedzie pan do Brukseli, żeby zameldować ‘Jawohl’, zadanie wykonane, Niemce von der Leyen”. Braun przy pomocy gaśnicy zgasił palące się w sejmowym hallu chanukowe świece dla Żydów – symbol radości i światła – protestując przeciwko tym „satanistycznym obrzędom”. Był to chuligański wybryk antysemicki i żeby nie było wątpliwości – Braun usprawiedliwiał swój występ obroną polskiej tradycji i tożsamości oraz zaprosił wszystkich do „szerokiej debaty teologicznej”. Zarówno wystąpienie Kaczyńskiego, jak i Brauna miało charakter wyjątkowo podłego pomówienia, zniesławienia i oszczerstwa, było przestępstwem w rozumieniu kodeksu karnego, na co wskazali prawnicy, cytując odpowiednie paragrafy. Miały też na celu zakłócenie i przedłużenie uroczystości przejmowania władzy przez obóz demokratyczny, już i tak maksymalnie wydłużone z winy p. Dudy, który doprowadził do stworzenia absurdalnego „rządu” p. Morawieckiego.

Braun, podobnie jak nazistowskie obozy koncentracyjne, nie wziął się znikąd (opinia prof. Mariana Turskiego). To pisowcy wyhodowali Brauna oraz innych nacjonalistów i antysemitów. Przez wiele lat nacjonalistyczne bojówki – także znane z antysemickich występów, haseł, gestów i przekonań – otrzymywały wsparcie finansowe od reżimu Kaczyńskiego. To resorty takich dygnitarzy, jak Ziobro, Gliński, Czarnek itd. finansowały organizacje p. Bąkiewicza, przeróżne nacjonalistyczne instytuty, fundacje obrońców narodu, ojczyzny, dziedzictwa JP II, itp. Otrzymywały miliony z funduszy przeznaczonych na rzecz onkologii, kultury, ofiar przestępstw, edukacji. Nacjonalizm był oficjalną doktryną pisowskiej Polski, a nacjonaliści i religijni fanatycy – nawet najbardziej odrażający, jak ksiądz Międlar, p. Rybak, Bąkiewicz, a także chowający się za katolicką moralnością i narodem, jak Macierewicz, Rydzyk itp. – cieszyli się przyzwoleniem władz oraz bezkarnością, a także korzystali z protekcji kościoła, np. mnichów na Jasnej Górze, nazywanej trafnie „brunatną górą”. To przy kościołach można kupić literaturę antysemicką, jak np. protokoły mędrców Syjonu, wzruszające publikacje pt. „Jak poznać Żyda”, „Hitler twórcą Izraela” itd. Braun zasłynął chuligańskim zakłóceniem wykładu profesora Jana Grabowskiego, autora książki pt. „Dalej jest noc”, przedstawiającej losy polskich Żydów podczas okupacji, w której opisuje obok bohaterów ratujących Żydów także przypadki współpracy kolaborantów i szmalcowników z hitlerowcami. Pod tym względem Polska nie była wyjątkiem w Europie, a antysemityzm był i jest faktem. Za te i wiele innych przestępstw nie spotkała go żadna kara, jak zresztą nikogo w pisowskiej Polsce, bo ludzie ci byli i są użyteczni dla PiS-u. Pisowcy uchwalili kilka lat temu haniebną ustawę, stwierdzającą, że podczas okupacji Polacy nie współpracowali z nazistami w prześladowaniu Żydów, zabraniającą prowadzenia badań nad tym rozdziałem najnowszej historii. Byłem jednym z nielicznych posłów, którzy w wystąpieniu sejmowym wyśmiali te próby napisania zakłamanej wersji historii. Po protestach między innymi Izraela, fałszerze z Instytutu Pamięci Narodowej po rozmowach z Mosadem, po cichu odwoływali i zmieniali najbardziej rażące zapisy w/w ustawy.

REKLAMA (3)

Braun nawet w tym haniebnym, chuligańskim wyczynie był przydatny i użyteczny dla PiS-u, który nie miał odwagi wystąpić w obronie swojego protegowanego. Wykorzystali Brauna do zaatakowania marszałka Hołowni za to, że swoją otwartością i dowcipem ośmielił Brauna, rozzuchwalił go i w końcu zachęcił do użycia gaśnicy. Są to zarzuty podłe, kłamliwe brednie, mające na celu odwrócić uwagę od wyczynów nacjonalistów. To nie Hołownia gasił chanukowe świece i uderzył broniącą ich kobietę. Nagle ludzie notorycznie tolerujący i wspierający antysemitów, zarzucają innym, że nie dość stanowczo reagowali. Żałosne przejawy krzyżówki głupoty i tchórzostwa. Okazało się, że Braun ma w Polsce sporo zwolenników, którzy sprawnie zorganizowali zbiórkę pieniędzy na pokrycie grzywny, zniszczyli menorę we Wrocławiu i zalali internet wpisami tak podłymi i plugawymi, że wszystkie mogłyby być wydrukowane w nazistowskim antysemickim brukowcu „Der Sturmer”. Trudno oczekiwać, aby kreatury demolujące mój kraj i prześladujące zwolenników wolności, nagle okazały się przyzwoitymi ludźmi. Ale skala podłości, wściekłości, bredni i hipokryzji uległa nasileniu. Szczególnie aktywni są propagandyści „szczujni”, czyli TVP, PR, Telewizji Trwam i innych tego typu przybytków, ich spóźnione i obłudne brednie o tym, że powinien być pluralizm mediów a społeczeństwo ma prawo do rzetelnej informacji, nie zasługują na uwagę. Mieli 8 lat na wprowadzenie w życie tych pięknych idei, a zrobili z powierzonych im mediów rynsztok, za co pobierają cały czas olbrzymie pieniądze z naszych podatków. Dość tego. Media publiczne powinny być zwrócone społeczeństwu, a nie być własnością Kaczyńskiego i jego kliki.

REKLAMA (2)

Związek Kaczyńskiego z Braunem polega także na próbie wykorzystania występu z gaśnicą do napisania uchwały (na szczęście nie uda im się jej uchwalić) o potępieniu Brauna i jednocześnie potępieniu prześladowania w Polsce katolików, prześladowanych zdaniem pisowców przez środowiska potępiające dziś Brauna. W obronie „prześladowanych” katolików wystąpił specjalista od spraw trudnych, Macierewicz. Katolicy w Polsce nie są prześladowani, a kościół nazywający się „katolickim” cieszy się gigantycznymi przywilejami, otrzymuje milionowe dotacje od państwa, aktywnie uczestniczy w życiu publicznym popierając PiS, chociaż obłudnie głosi, że tego nie robi. Biskupi święcą przeróżne akcesoria, jak frytkownice, włazy kanalizacyjne, szosy, budynki, absurdalne tablice o wizycie w jakiejś parafii pp. Morawieckiego, Kaczyńskiego, Szydło itp. Uczestniczą w prawie wszystkich uroczystościach państwowych, z zapałem i radością obsługują kadzielnicę kłamstwa, jak media p. Rydzyka i wiele tego typu instytucji. Otrzymują wysokie emerytury, nieporównywalne z ciężko pracującymi ludźmi, są świetnie opłacanymi pracownikami rożnych instytucji, jak szkoły, szpitale itp., chociaż ich przydatność w wielu wypadkach jest tam wątpliwa. Mają dostęp do tzw. Funduszu Kościelnego, który jest utajnioną wersją finansowania tej propisowskiej instytucji z budżetu państwa. W kościołach rozpowszechniana jest literatura antyszczepionkowa, antysemicka, popierająca kłamstwo smoleńskie, atakująca przeciwników „dobrej zmiany”, wychwalająca pisowskich dygnitarzy i ich partię. Masowo rozprowadzane są materiały propagandowe PiS-u, zbierane podpisy pod pisowskimi projektami ustaw, a także na listach sejmowych w/w partii. W sytuacji odzyskiwania przez nasz kraj wolności i zabezpieczania demokracji przed pisowską recydywą polscy biskupi dążą do uniemożliwienia wprowadzenia refundacji in vitro, apelując do p. Dudy, aby tę ustawę zawetował. To dla nich jest najważniejsze. Podłe to, głupie i chyba daremne? Do tego wszystkiego kościół w Polsce aktywnie chronił, chroni i broni pedofilów, jest skompromitowany w stopniu uniemożliwiającym jakąkolwiek istotną reformę i poprawę.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze