Stefan Niesiołowski: Strach i podłość

1
Stefan Niesiołowski
REKLAMA

Podobnego określenia wybitnego niemieckiego poety dorobił się inny autorytarny reżim, który był krwawą, okrutną dyktaturą, jaką pisowska dyktaturka nie jest, i moim zdaniem nigdy nie będzie. Jest natomiast kwestią oceny specjalistów, czy w decyzji pisowskiego zbawcy narodu oraz kliki go otaczającej, przy podejmowaniu decyzji o uruchomieniu komisji mającej umożliwić pisowcom wygranie wyborów przeważał strach czy podłość? I mało mnie obchodzą motywacje oraz kierunek rozumowania p. Dudy. Nie miałem najmniejszych wątpliwości, że prezydent („długopis”) podpisze. Specjalnie nie włączałem się w dywagacje o jego wybiciu się na niepodległość i zawiłych zależnościach oraz napięciach panujących wśród pisowskich lizusów, co miało się przełożyć na decyzje p. Dudy. Jeśli ktoś oczekiwał, że pisowski prezydent zachowa się jak mąż stanu, to już chyba wyzbył się jakichkolwiek złudzeń. Decydują się losy naszej demokracji i wolności, a w dłuższej perspektywie także niepodległości. Decyduje się na długo, być może na bardzo długo to, czy będziemy nacjonalistyczną, skarlałą, rządzoną przez ogłupiałych nacjonalizmem, skorumpowanych ciemniaków, europejską prowincją skumaną z Erdoganem, Łukaszenką, Orbanem i być może innymi nacjonalistami, jeśli uda im dorwać się do władzy, ku radości Putina. Przekreślona i zmarnowana zostanie walka i praca wielu pokoleń Polaków, którzy cierpieli, a także płacili najwyższą cenę za wolność, niepodległość i demokrację. Nie miejmy złudzeń, oni pokazali, że władzy nie oddadzą i nie uznają niczego, co prowadziłoby do jej oddania. Jak Gomułka – raz zdobytej władzy nie oddadzą nigdy, chyba, że zostaną do tego zmuszeni? Zależy to tylko od naszej determinacji, umiłowania wolności i woli walki z podłością i złem w najczystszej postaci. Pisowska komisja jest jawnym, bezczelnym złamaniem Konstytucji. Jeśli ktokolwiek miał jeszcze złudzenia w tej materii, to pozostało mu teraz albo oszukiwanie samego siebie, albo popieranie podłości. Nikczemną rolę milczącego – jak prawie zawsze w dramatycznych dla Polski sytuacjach – służalczego wobec autorytarnej władzy kościoła osądzi historia. Nie sądzę, aby był to wyrok łagodny.

Adam Michnik, który płacił kilkoma latami więzienia za naszą wolność, nazwał ten pisowski zamach na wolność pisowskim projektem dla „Polski zniewolonej, ogłupianej i upodlonej. To jest projekt wspólny z Putinem czy Orbanem dla przyszłej Europy. W Europie ma zapanować system putinowsko-orbanowsko-pisowski. To jest projekt przerażający dla tych wszystkich, którzy poznali i zapamiętali smak więziennego chleba w epoce komunistycznej dyktatury… (…) każdy z nas musi powiedzieć sam sobie w myśli: powinienem zagrodzić drogę tej koszmarnej mieszaninie faszyzmu z bolszewizmem. I radzę jeszcze jedno – zachowajmy spokój. Ten „lex Tusk”, pomysł Kaczyńskiego żyrowany przez Dudę, to kompletne ośmieszenie Polski, ale ci panowie to jeszcze nie Polska, to ponura karykatura historii naszego narodu”. („GW” z dn. 29.05.2023).

Powszechne jest oburzenie w środowiskach demokratycznych Polski i w innych państwach. Ważna i optymistyczna jest reakcja Stanów Zjednoczonych. Nie pomogło mizdrzenie się Błaszczaka i kupowanie amerykańskiej broni w nadziei, że może USA przymkną oko na pisowskie podłości. Do autorytarnego reżimu nie dociera najwyraźniej, że nie każdego i nie zawsze można zastraszyć czy przekupić, jak pp. Kukiza, Mejzę, Ścigaj itd. Po raz kolejny okazało się, że to, co wydawało się nieprawdopodobne, jest możliwe, że ten reżim dla utrzymania władzy gotowy jest na działania, które wydawały się absolutnie niemożliwe. Jesteśmy w innej Polsce, ale na szczęście reżim pisowski, tak odporny na reakcje społeczeństwa, opinie, jakieś pozory prawdy czy przyzwoitości, nie funkcjonuje w politycznej i gospodarczej próżni. Należy odmawiać mu legitymizacji, nie współpracować. PiS to nie Polska, a obrona naszej ojczyzny, wolności i niepodległości – bo ta w warunkach izolacji i wrogości demokratycznego świata jest zagrożona – to podstawowy obowiązek ludzi, którym droga jest wolna Polska.

REKLAMA (2)

Są też wyraźne korzyści z powołania tej haniebnej komisji. W pierwszym rzędzie zrozumienie przez większą niż dotychczas część społeczeństwa, że pisowski reżim jest zagrożeniem dla wielu wartości i tradycji drogich Polakom, a także wyraźna konsolidacja i zjednoczenie opozycji. Znalazło to wyraz w udziale wszystkich liderów opozycji w marszu 4 czerwca. To dużo. Tak jak Putin zjednoczył demokratyczny świat w poparciu dla Ukrainy, tak PiS zjednoczył znaczną większość Polaków w obronie wolności. Widać to w sondażach, które są bardzo korzystne dla demokratycznej opozycji i w masowym, deklarowanym udziale społeczeństwa w marszu 4 czerwca.

REKLAMA (3)

Nastąpił też dość nieoczekiwany odwrót p. Dudy, który zapowiedział nowelizację ustawy „lex Tusk” i wycofał się ze wszystkich najpaskudniejszych punktów ustawy, którą cztery dni wcześniej podpisał. To kolejny przykład, że ten pan nawet w najmniejszym stopniu nie nadaje się, aby być prezydentem, chociaż jak pisze, cały czas się uczy. Stanowczo za mało i za wolno. To coś zupełnie niesłychanego, że prezydent najpierw podpisuje haniebne prawo, a dopiero potem budzi się i ze strachu przed krytyką – głównie zagraniczną, bo co do krajowej to zdążył się uodpornić – schowany za kordonami policji, służb specjalnych, reżimową propagandą i całą siłą policyjnego państwa, deklaruje coś, co oznacza faktyczną rezygnację z pomysłu tej pisowskiej komisji. Jest już jednak – jak się mówi potocznie – „po ptokach”, p. Duda zafundował nam stalinowską w wielu aspektach ustawę i może co najwyżej prosić pisowski reżim, aby zechciał być dobry i szlachetny. To niebywała kompromitacja p. Dudy i kolejne potwierdzenie, że nie nadaje się na zajmowane stanowisko. W Polsce jest dość służb specjalnych, policji, prokuratorów, różnego rodzaju instytucji, które miały osiem lat czasu, by wykryć rosyjskie wpływy i powiązania. Nie wykryto żadnej afery PO, ale za to prawie codziennie mamy do czynienia z korupcją i aferami PiS-u, natomiast prokuratury i służby specjalne zajmują się ich ukrywaniem, tuszowaniem i prześladowaniem ludzi, którzy o tych aferach informują. Nie jest potrzebna żadna komisja do zajmowania się powiązaniami polskich polityków z Rosją. Dostępna już dziś wiedza pozwala domniemywać, że najbardziej podejrzanymi o tego rodzaju powiązania mogą okazać się pisowcy, wystarczy poczytać książki Piątka, informacje o fuzji Lotosu, czy powiązaniach Grupy Azoty. Niech teraz pisowcy, na czele z p. Dudą, sami jedzą tę żabę, którą tak pieczołowicie i tak długo gotowali. Myślę, że dla opozycji demokratycznej (bo nie jest żadną opozycją Konfederacja – hasło: Polska bez Żydów, LGBT, bez Unii jest dobre na manifestacji zwolenników Putina lub neonazistów, ale nie dla demokracji) najlepsze to nie przykładać ręki do żadnych działań naprawczych, niech oni sami zajmują się sobą, my zajmujemy się przywróceniem wolności i demokracji.

„Maciej Świrski napisał o sobie – „Jestem talibem, bo jak prawdziwi talibowie jestem przywiązany do mojej wiary i tradycji… (…) innej drogi jak radykalizm religijny nie ma. Trzeba być gorącym jak rozgrzany do czerwoności miecz”. Maciej Świrski razem z Przemysławem Czarnkiem są dziś jak dwa rozgrzane miecze w toczonej przez PiS wojnie z wolnością słowa, opinii, badań, prawem do krytyki i kontroli władzy – fundamentalnych zasad demokratycznego porządku”. (Jerzy Baczyński, „Sprawa w toku”. „Polityka”, 10-16. 05. 2023). Marsz wolności 4 czerwca to demonstracja w obronie tych zagrożonych przez PiS wartości.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
1 Komentarz
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze