To nie koniec?

0
REKLAMA

Wielokrotnie o tym pisałem. Nie inwestuje głównie dlatego, że nie wie, co będzie. Takiej – zafundowanej przez rządzących – zmienności otoczenia gospodarczego jeszcze nie było. Żeby daleko nie szukać: wciąż nie wiemy do końca, co nas czeka w obszarze podatków, parapodatków, odliczeń, itd. itp. od stycznia 2021 roku. A jak nie ma inwestycji, to nie ma wzrostu wydajności.

Do tego dochodzi wzrost konsumpcji. Część inflacji także z tego wynika. Już nie tylko z tego powodu, że koszty rosną skoro jest wzrost konsumpcji, to można te koszty przerzucić na konsumenta. Już jest też tak, że ceny rosną, bo rośnie popyt i ceny można podnieść nawet wtedy, kiedy koszty mamy w ryzach. Jaka część? Dobre pytanie. Ale to jest wstęp do spirali, do dalszego nakręcania się inflacji.

REKLAMA (3)

Co dalej? Moim zdaniem będzie gorzej. Pytanie tylko, o ile gorzej i czy faktycznie rozkręci nam się spirala inflacyjna? To wciąż nie najbardziej prawdopodobny scenariusz, ale jednak coraz bardziej prawdopodobny. A co robi NBP? Wciąż nic…

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze