Udają zwalczanie pandemii

0
REKLAMA

Przykro mi, ale do tej samej kategorii zaliczam zaproszenie przedstawicieli partii parlamentarnych przez p. Witek (tę od reasumpcji) na spotkanie poświęcone pandemii. Spotkanie ma na celu stworzenie przez PiS wrażenia, że podejmuje jakieś działania w tej sprawie i to wspólnie z opozycją. W rzeczywistości ani te, ani podobne spotkania nie mają innego celu, jak tylko wmanewrowanie demokratycznej opozycji w pozorną walkę PiS-u z pandemią. Powtarzam, nie ma żadnego sensu chodzenia na rozmowy z PiS-em, z wyjątkiem rozmów o jego dymisji i zakończeniu autorytarnych rządów. Kiedy pisowcom zależy, potrafią przez jedną noc przepchnąć przez komisje nawet dwa czytania sejmowe, ustawę lub pakiet ustaw, a w tym przypadku potrzebują długich konsultacji z opozycją. PiS jest ugrupowaniem, którego elektorat składa się w znacznym stopniu z antyszczepionkowców, także innych równie antypatycznych grup, a ponadto w samym klubie tej partii istnieje spora (nie do końca jeszcze ujawniona) grupa przeciwników szczepień. Dlatego taktyka pisowców jest prosta i czytelna, za wszelką cenę zyskać na czasie, przedłużać pozorne rozmowy z opozycją, najlepiej jeszcze skłócić przy okazji partie opozycyjne różnymi fałszywymi obietnicami i pozorami zainteresowania niektórymi projektami opozycji. Najlepiej, żeby to opozycja wzięła na siebie ciężar przekonywania przeciwników szczepień i przegłosowała w Sejmie ewentualne nieznaczące i pozorne zabiegi mające stwarzać wrażenie walki z pandemią. Dlatego też p. Niedzielski (puszczający poprzez przecieki oko do społeczeństwa, że jest przeciwko antyszczepionkowcom, ale nic nie może – bo Nowogrodzka bezczelnie zaproponował, że jeśli do połowy grudnia liczba chorych nie będzie spadać, to on podejmie stosowne działania. To wygląda na świadome szyderstwo z wszystkich, którzy zachorują, którzy umrą do tego czasu, z ich rodzin i generalnie z ludzi myślących o walce z koronawirusem. Czyli mamy nic nie robić i patrzeć bezczynnie jak w tym czasie umierają ludzie, a chodzi o co najmniej kilka tysięcy ludzi. Po raz kolejny powtarzam i tym razem kieruję te uwagi do naiwnych dziennikarzy, którzy kierowani przyzwoitością i rozumowaniem przyzwoitych ludzi, nie dopuszczają do siebie istnienia pewnej kategorii podłości (oni mają na uwadze tylko utrzymanie władzy, im jest obojętne, że ludzie umrą na covid lub inne choroby z powodu braku lekarzy i łóżek). Oni sami będą się leczyć w komfortowych warunkach reżimowych klinik i zagwarantowanej opieki. Dla nich liczy się tylko władza. Nie ułatwiajcie im przedłużania trwania reżimu.

Stosunek reżimu do szczepień trafnie przedstawił red. naczelny „Przeglądu” Jerzy Domański, pisząc: „Zbyt wielu antyszczepionkowców to elektorat PiS. Minister zdrowia nie ma nic do powiedzenia. Jest tylko elegancko ubraną twarzą kolejnego horroru w służbie zdrowia. A już szczególnie obrzydliwy jest stosunek władzy do zaszczepionych. Umierają, bo brakuje dla nich miejsc i lekarzy w szpitalach specjalistycznych. Brakuje, bo trzeba ratować życie antyszczepionkowców. Władza, która tak się nadyma na granicy z Białorusią, anyszczpionokwców panicznie się boi. Jesteśmy chyba jedynym krajem na świecie, w którym rządzi fanatyczna, bezrozumna ciemnota”. („Antyszczepionkowcy pod parasolem PiS”, „Przegląd” z dn. 2228.11.2021 r.). Ale PiS najwyraźniej nie wykorzystał potencjału intelektualnego i prawnego p. Przyłębskiej. Przecież pani magister powinna ogłosić, że to zaszczepieni dążą do prześladowań poprzez wprowadzenie „sanitaryzmu” i mogą wprawdzie się zaszczepić, bo w Polsce panuje wolność, ale powinni podlegać obostrzeniom. Zamiast izolować i ograniczać bezkarne hasanie antyszczepionkowców powinno się wprowadzić ograniczenia dla zaszczepionych, oczywiście w miejscach publicznych, najlepiej wprowadzić zakaz wychodzenia z domów, otworzyć specjalne sklepy oraz ogłosić godziny handlu i godzinę policyjną. Niech sobie noszą te bzdurne maseczki w domach i tam okazują paszporty covidowe. To oni są całym złem, bo wśród nich są przeciwnicy lub ludzie niebędący entuzjastami PiS-u (też potencjalne przestępstwo). Jest znakomita okazja, aby osiągnąć to co jest marzeniem każdej dyktatury (już było znakowanie obcych i wrogów w narodowej wspólnocie), naznaczyć wrogów. Maseczka to też na ogół znak wrogości wobec kościoła i dobrej zmiany, przecież kapłani mówią, że woda święcona najlepiej leczy, a w szczepionkach są abortowane płody. Mam nadzieję, że pisowcy podejmą wreszcie narodową krucjatę przeciwko wszelkiej maści zaszczepionym, noszącym maseczki, szanującym przyrodę, sadzącym drzewa, pomagającym uchodźcom, bitym kobietom itp., wszelkim wrogom naszej narodowej tożsamości.

REKLAMA (3)

Trwa łupienie Polski: „Padło na przyjaciela Mastalerka, Błażeja Spychalskiego. Zresztą sam chciał już odejść od Dudy i zacząć zarabiać jakieś konkretne pieniądze, bo ma czworo dzieci. Mastalerkowi zależy na tym, aby zostać na stołku prezesa Ekstraklasy, bo to idealny układ. Pewna pensja, ok. 20 tys. zł. Możliwość prowadzenia własnej działalności gospodarczej i jeszcze doradzanie społeczne prezydentowi. Spychalski według nieoficjalnej informacji został doradcą zarządu – to bardzo wygodne, bo odpowiedzialność żadna, obowiązki nieokreślone, duża kasa, pewnie ok. 30 tys. i czas na dbanie o interesy polityczne tych, którzy go tam wysłali. Zatrudnianie w działach piaru, komunikacji, marketingu ludzi tak mocno związanych z partią ma jasny cel. Korzystając z ogromnych budżetów państwowych spółek mają oni pilnować interesów tych, dzięki którym się na tych stanowiskach znaleźli. Hojnie dotując media, fundacje, gale i imprezy, które wychwalają władzę.” (Anna Dąbrowska, „Zapis do kasy”, „Polityka” z dn. 1723.11.2021 r.).

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze