Kilka tygodni temu napisałem, że nowy premier, kto by nim nie był, będzie realizował to, co w swoim ostatnim quasi expose zapowiedział Donald Tusk. I podtrzymuję to, co napisałem. A wynika to z dwóch podstawowych kwestii. Po pierwsze, w obszarach gospodarczych, jeśli chodzi o nazwiska, niewiele się zmieniło. No, może z wyjątkiem odejścia wicepremier Bieńkowskiej. Jednak w tym przypadku pojawia się nie tyle szansa, co zagrożenie. Elżbieta Bieńkowska dała się poznać jako dobra organizatorka przede wszystkim w kwestii dysponowania środkami z Unii Europejskiej. Skoro jej nie ma, to teoretycznie może się pojawić jakiś problem wynikający ze zmiany. Teoretycznie, bo na razie nie ma podstaw by sądzić, że Marta Wasik sobie nie poradzi. Nie ma natomiast zmiany na stanowisku ministra gospodarki, który, jak wiemy, jest jednocześnie wicepremierem, oraz na stanowisku ministra finansów. Trudno zatem oczekiwać, że premier Kopacz ściągnie teraz jakąś mityczną „blokadę”, która została założona przez jej poprzednika i w efekcie Janusz Piechociński i Mateusz Szczurek nagle staną się źródłem rewolucyjnych pomysłów wspierających gospodarkę, które w dodatku zaczną być realizowane. Jest to jeszcze bardziej wątpliwe, biorąc pod uwagę fakt, że Kopacz nie miała dotychczas istotnych związków z gospodarką. Dlaczego zatem miałaby jakoś specjalnie naciskać na przeprowadzanie reform w tym obszarze?
Druga kwestia to oczywiście niezmiernie mało czasu, jaki pozostał do wyborów. Ten fakt ma dwojakie konsekwencje. Niewiele można fizycznie w ciągu tak krótkiego czasu zrobić. Oczywiście da się uchwalić ustawy, stworzyć dokumenty itd. itp. Znacznie większy problem to ich realizacja. Wdrożenie, biorąc pod uwagę okresy przejściowe, konieczność nauczenia się nowych rozwiązań, choćby po stronie urzędników, rozwiązanie wielu problemów, które pojawiają się „w praniu”, to wszystko musi potrwać. A jeśli popełni się jakieś błędy, to może nie starczyć czasu przed wyborami, żeby je naprawić. A to bez litości wykorzysta opozycja.
Drugą kwestią jest to, że skoro zostało mało czasu, to czas ten należy poświęcić na to, żeby jak najlepiej przygotować się do wyborów. Oczywiście mam tutaj na myśli myślenie reprezentowane przez polityków. A pamiętajmy, że rząd premier Kopacz to rząd jednak w większym stopniu składający się z typowych polityków niż rząd premiera Tuska. Jeśli zatem będą jakieś ruchy, to raczej takie, które w realizacji tej koncepcji pomogą. Czyli będą szły w kierunku, którypremier Tusk nakreślił kilka tygodni temu. Pomysły zmierzające do poprawy, nieznacznej, ale jednak, sytuacji emerytów i rodzin wielodzietnych będą realizowane. A wielce prawdopodobne, że pojawią się jeszcze inne.
A zatem będzie to rok stracony? Myślę, że tak nie będziemy go określać. Ale będzie to rok co najwyżej powolnych, kosmetycznych zmian i wydawania pieniędzy. A czy wyjdzie nam to na dobre? Zobaczymy…
W okowach wyborów
REKLAMA
REKLAMA
![Restauracja „Różana” w Tarnowie kusi smakiem i bogatą historią [ZDJĘCIA] Różana Tarnów 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Rozana-Tarnow-2026-3-218x150.jpg)
![Własnoręcznie ratują pozostałości po Zamku Tarnowskich na Górze św. Marcina [ZDJĘCIA] Zbieranie cegieł zamek](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Zbieranie-cegiel-zamek-10-218x150.jpg)




![Prace przy „Szczucince” rozpoczęli od wycinki dzikiej zieleni [ZDJĘCIA] Stacja Dąbrowa Tarnowska 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Stacja-Dabrowa-Tarnowska-2026-5-218x150.jpg)













