Człowiek uzależniony od życia

0
Ireneusz Pastuszak
Fot. Leona Iwańska
REKLAMA

O bezalkoholowym piwie, sztukach walki, ponownym odkrywaniu twórczości Edwarda Stachury oraz sukniach ślubnych – rozmawiamy z Ireneuszem Pastuszakiem, aktorem Teatru im. Ludwika Solskiego w Tarnowie

Poza sceną tarnowskiego teatru można spotkać Cię w pubie Pod Arkadami. Podobno znalazłeś się za barem dzięki Marcinowi Hycnarowi, byłemu dyrektorowi artystycznemu tarnowskiego teatru.
Realizując spektakl „Porachunki z katem”, którego akcja rozgrywa się w pubie, pomyślałem, że zapytam przyjaciela, czy mogę na chwilę stanąć za jego barem. Chciałem poczuć ten klimat również poza sceną. Nawiasem mówiąc, miałem już pewne doświadczenie w tej materii, gdyż przez parę lat prowadziłem hotel w Krakowie, gdzie sporo czasu spędzałem za barem i w recepcji. Można powiedzieć, że postanowiłem kontynuować starą zabawę.

W „Porachunkach z katem” przez dwie godziny popijacie piwo. Ty nieco mniej, bo jednak jesteś inspektorem i czasami musisz z tego baru wyjść. Rozumiem, że piliście piwo bezalkoholowe? (śmiech)
Oczywiście, że piliśmy piwo bezalkoholowe. Może raz zdarzyło się, że było procentowe, bo bezalkoholowe się skończyło. (śmiech) Przyznam, że zdarzały się w teatrze różne eksperymenty, również z alkoholem, ale nie polecam.

REKLAMA (3)

Pozostańmy przy miłych tematach. Jak spędziłeś ostatnie lato?
Było dla mnie bardzo pracowite. Brałem wówczas udział w trzech projektach filmowych, więc intensywnie przemieszczałem się pomiędzy planami. Na tę chwilę mogę powiedzieć, że w jednym z tych projektów zagrałem główną rolę, która była dla mnie dużym wyzwaniem aktorskim. W drugim wcieliłem się w rolę ojca głównego bohatera. Natomiast z ostatniego planu mam najlepsze wspomnienia. We wrześniu odbyły się ostatnie zdjęcia, a premiera została zaplanowana na początek przyszłego roku. Rzecz dzieje się na Wybrzeżu, a sporo scen było realizowanych na kutrze. Przyszło nam się zmierzyć z dwiema burzami, które pokazały nam, jak naprawdę może wyglądać praca na morzu.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze