Skoda Rapid 1.2 TSI – praktyczna nie tylko na wakacje

0
Skoda Rapid 1.2 TSI
Skoda Rapid 1.2 TSI
REKLAMA

Od jakiegoś czasu chodziła mi po głowie myśl o nieco dłuższym samochodowym teście. Na obiekt wziąłem naszą redakcyjną Skodę Rapid z silnikiem 1.2 TSI, która nie jest samochodem nowym, nie przyśpiesza do setki w 5 sekund, ale całkiem wygodnie pozwoliła czteroosobowej rodzinie wraz z bagażami pokonać dystans 2300 kilometrów po polskich drogach. W efekcie mam możliwość podania Państwu precyzyjnej wartości średniego spalania, a pokonanie takiego dystansu pozwala na dokładne sprawdzenie auta w różnych sytuacjach.
Pierwszy model Skody Rapid, niebędącej autem typu Coupe, wyjechał z fabryki w Mlada Boleslav w sierpniu 2012 roku. Był to (już nie jest produkowany) model pośredni pomiędzy Fabią i Octavią. W minionym stuleciu Skoda produkowała również model Rapid, jednak był to zupełnie inny samochód, który ciężko przyrównać do obecnego Rapida.

Wygodny i pojemny

Testowany samochód posiada silnik 1.2 TSI, ręczną skrzynię biegów i klimatyzację. Wyposażenie raczej podstawowe, ale w zupełności wystarczające, by wygodnie podróżować tym autem. Samochód może nie został załadowany pod sufit, jednak udało nam się zabrać całkiem sporo ładunku i wszystko zdołaliśmy zmieścić w bagażniku. Praktycznie poza podręcznym plecakiem z napojami i przekąskami, nic nie musiałem upychać dzieciom pod nogami z tyłu. Tylna półka również nie została niczym zagracona. Za to wielki plus dla Rapida, bowiem zmieści się w nim prawie wszystko.
Tak przygotowani ruszyliśmy w podróż, nie do końca wiedząc, co nas czeka na północ od Łodzi, gdyż dawno w tych okolicach nie byłem. Najpierw skierowaliśmy się do Bobięcina nad jezioro Bobięcińskie. Podróż przebiegała sprawnie, jechaliśmy zarówno drogami krajowymi, autostradą, jak i ekspresówką. Skoda Rapid nie miała żadnego problemu z ciężarem, który musiała przetransportować na drugi koniec Polski. Rapid ma typowe dla marki zawieszenie, jakie zapewnia wysoki poziom komfortu, co niestety przekłada się negatywnie na przechylanie samochodu. Dodatkowo auto jest dość niestabilne, gdy nastąpi podmuch wiatru z boku przy prędkościach autostradowych, dlatego polecam uważać na kierownicę w miejscach, gdzie kończą się panele przy autostradzie.

REKLAMA (3)
Bagaż dla całej rodziny mieści się bez problemu

Mało „pije”

W podróż udałem się z najbliższymi, dlatego bardziej cieszy mnie wysoki komfort jazdy, niż martwi odrobina niestabilności przy większych prędkościach. Silnik 1.2 TSI zapewnia zadziwiająco dużo mocy (jak na tylko 90 KM) i momentu obrotowego, którego mamy 160 Nm, aby móc skutecznie i sprawnie wyprzedzać. Zastanawia mnie, ile taki silnik wytrzyma, zanim coś się w nim zepsuje. Silniki 1.2 TSI z początku produkcji aż do 2015 roku charakteryzują się dość wysokim współczynnikiem awaryjności (awarie rozrządu – łańcuch, spalanie oleju, awarie układu turbo czy też uszczelek pod głowicą).
Silnik ten ma oznaczenie EA111 i staramy się go unikać. Nasz Rapid ma silnik w drugiej wersji EA211 i ten mogę z czystym sumieniem zarekomendować jako bardzo fajną jednostkę. Ulepszona wersja charakteryzuje się bardzo niskim współczynnikiem awaryjności, będąc zarazem silnikiem elastycznym i dość mocnym. Żeby było jeszcze przyjemniej, silnik ten potrafi bardzo mało wypić benzyny. Na dystansie 2300 kilometrów zadowolił się średnio 7 litrami na każde 100 kilometrów trasy. Na drogach krajowych można spokojnie zejść nawet poniżej 6 litrów, zakładając brak korków lub innych utrudnień w ruchu oraz spokojną jazdę bez wyprzedzania. W wakacje tak bywa, że ruch na drogach nie zawsze jest płynny. Jak stoimy w korku, to nawet system wyłączania silnika w czasie postoju niewiele pomaga, ponieważ najwięcej paliwa zużywa się podczas przyspieszania a nie postoju z włączonym silnikiem.
Na naszej drodze czekało na nas kilka utrudnień związanych głównie z robotami drogowymi, kilka sporych korków spowodowanych dużą liczbą samochodów, które zapewne również podążały w kierunku morza, wioząc na zasłużony wypoczynek swoich użytkowników. Właśnie z tego powodu jestem przekonany, że średni wynik spalania jest bardzo obiektywny. Nie jest to wynik laboratoryjnego pomiaru, który nigdy się w rzeczywistości nie sprawdza. Siedem litrów na 100 kilometrów załadowanym autem nie jest złym wynikiem. Za to również duży plus dla Skody Rapid. Prawdopodobnie większość z Was potrafiłaby uciąć jeszcze z pół litra z mojego wyniku, ja niestety nie potrafię w 100 proc. podporządkować się ekonomicznemu stylowi jazdy.
Kończąc temat wrażeń z jazdy muszę jeszcze dodać, że układ hamulcowy w normalnym użytkowaniu sprawdza się również bardzo ładnie. Niestety oryginalnie zamontowane klocki hamulcowe stwierdziły w czasie tej podróży, że muszą zacząć dawać znać o sobie. W związku z tym każde hamowanie jest obecnie okraszone piskami, których poziom zaczyna przekraczać próg komfortu. Obecny przebieg auta to 25 tys. kilometrów, trochę mało jak na oryginalne klocki.

REKLAMA (2)

Przestronnie w środku

Skoda Rapid od środka prezentuje się poprawnie. Od strony praktycznej nie mam zastrzeżeń. Wszystko jest na swoim miejscu łatwo dostępne dla kierowcy i pasażerów, jakość materiałów użytych w Rapidzie nie powala, ale też nie można o nich napisać, że są złe. Jak na ten segment samochodów jest zupełnie dobrze. Wnętrze Rapida jest całkiem przestronne, z przodu mamy dwa wygodne fotele, a z tyłu czekają trzy miejsca. Na taką podróż nie polecam przewożenia trzech osób, gdyż będzie im trochę ciasno. Na nogi miejsca jest sporo, nad głową również, jednak szerokość nie pozwala na komfortową podróż trójki osób.
Układ klimatyzacji działał wydajnie, niezależnie od temperatur panujących na zewnątrz, a były one różne. Od 23 st. C do grubo ponad 30 st. – zawsze w środku było chłodno, a silnik nie dawał po sobie poznać, że coś mu odbiera moc. Niestety, nie wszystko w naszym Rapidzie działało bez zarzutu. Chodzi o drobiazgi i to tylko dwa. Drobiazg numer jeden to całkiem delikatny, póki co, świerszcz w nawiewie. Chwilowo da się go zagłuszyć radiem, więc jest to zupełny detal. Drugi drobiazg to dość głośny dźwięk zapewne pompy paliwowej (dźwięk dochodzi z podłogi bagażnika) i to będę musiał sprawdzić przy najbliższym przeglądzie. Innych minusów nie znalazłem.
Skoda Rapid – moim zdaniem – jest bardzo udanym samochodem, który można wykorzystać zarówno do celów prywatnych, jak i firmowych. Nie psuje się, pali mało oraz jeździ bardzo komfortowo, choć trochę się buja za bardzo. Nowych Rapidów już nie ma, w miejsce tego modelu Skoda stworzyła Scalę, która już była testowana i o której również ciężko coś negatywnego napisać. Bardzo praktyczny samochód z dużym bagażnikiem.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze