Szczepionki są błogosławieństwem

0
REKLAMA

Powikłania po podaniu znieczulenia chyba nigdy nie były gorącym tematem?
Moim zdaniem każdy powinien poczytać ulotkę dołączoną do jakiegokolwiek leku, nawet wydawanego bez recepty, a takich w Polsce jest niestety mnóstwo. Gdybyśmy brali na poważnie wszystko, co jest tam napisane, to np. nigdy nie zażylibyśmy aspiryny, bo od tego też teoretycznie można umrzeć. Nie ulega wątpliwości, że treści ulotek nie są wymyślone, ale wymieniane tam powikłania mogą wystąpić raz na ileś milionów przyjęć danego leku. Identycznie jest ze szczepionkami przeciw Covid-19. Muszę powiedzieć, że ja nie jestem tylko zaszczepiony, ale dodatkowo wstrzyknięto mi preparat, który okrył się najgorszą sławą, a mianowicie AstręZenekę. Bardzo się z tego cieszę, mam także świadomość, że prawdopodobnie będziemy musieli przyjmować kolejne dawki, dopóki wirus nie przestanie się rozprzestrzeniać.

Z czego wynika medialne zamieszanie wokół szczepionek?
Jak powszechnie wiadomo, za szczepionkami stoją konkretne firmy, a za nimi konkretne kraje. Dlatego też rzeczą naturalną są walki pomiędzy koncernami i towarzyszące im dyskusje, która szczepionka jest mniej, a która bardziej skuteczna. Ponadto szczepionki można łatwo wykorzystać w grze politycznej, a przecież są tacy, którym zależy na destabilizacji zachodniego świata. Nie mam wątpliwości, że znaczna większość tego typu informacji w przestrzeni publicznej jest po prostu fake newsami.

REKLAMA (3)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
REKLAMA (2)
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze