Grube tysiące
Grzegorz Bobro podkreśla, że inwestycja w fazie początkowej pochłonęła już niemal 100 tys. zł i – jak może się okazać – są to pieniądze zakopane do ziemi, dla niego oczywista strata. W tej sprawie nie ma co liczyć na pobłażliwość urzędników, którzy po pierwsze, muszą przestrzegać prawa, a po drugie, wszyscy mają w pamięci tragiczne zdarzenie w Jankowie Przygrodzkim w Wielkopolsce w 2013 roku. Tam po wybuchu i pożarze gazociągu wysokiego ciśnienia spłonęło 10 znajdujących się w pobliżu domów, zginęły 2 osoby, a 13 zostało rannych.
Decyzję o wstrzymaniu budowy domu małżeństwa ze Smęgorzowa podtrzymał Małopolski Urząd Wojewódzki w Krakowie, do którego zainteresowani się odwołali. Wojewoda uznał, iż pierwsza decyzja starostwa w Dąbrowie Tarnowskiej stanowiąca pozwolenie na budowę została podjęta z naruszeniem prawa.
– I co ja mam teraz robić? Pogodzić się ze stratą? Ale tu chodzi przecież o grube tysiące. Mam zrezygnować z budowy domu, z rodzinnych planów? – pyta bezradnie Grzegorz Bobro. – Gdyby nie zwykły przypadek, cały dom już byłby gotowy. I co działoby się wtedy? Oczywiście, od decyzji wojewody małopolskiego będę się odwoływał, choć nie wiem, z jakim skutkiem.
To nie nasza wina
W sprawie tej zapytaliśmy spółkę Gaz – System. Odpowiedziała Iwona Dominiak, rzeczniczka prasowa spółki, twierdząc, iż firma, którą reprezentuje: „dochowała należytej staranności i nie ponosi odpowiedzialności za zaistniałą sytuację”.
Gaz – System zaznacza, że projekt budowlany dotyczący budynku wznoszonego przez Grzegorza Bobro został zaopiniowany przez dwie spółki gazownicze, m.in. z Sanoka, które powiadomiły, iż gazociąg biegnący pod ziemią na działce w Smęgorzowie nie jest ich własnością.
Iwona Dominiak: „W takim przypadku organ wydający pozwolenie na budowę [starostwo powiatowe] powinien wymagać od projektanta ustalenia, kto jest właścicielem tej infrastruktury i oczekiwać uzyskania opinii o lokalizacji domu w sąsiedztwie gazociągu. Projektant nie zwrócił się o opinię do GAZ – SYSTEM”.
Spółka odnosi się również do wyników wizji lokalnej przeprowadzonej przez pracowników starostwa na wspomnianej parceli: „Zgodnie z przepisami słupki znacznikowe powinny znajdować się w punktach załamania lub krzyżowania sieci, a ich usytuowanie powinno zapewniać widoczność kolejnego słupka w obu kierunkach. W omawianym przypadku słupki znacznikowe znajdują się w bezpośrednim sąsiedztwie działki nr 43 w m. Smęgorzów, co świadczy o prawidłowym oznaczeniu trasy gazociągu”.
Gaz – System jest zdania, iż nie ma obowiązku oznaczania przebiegu magistrali gazowej na każdej działce.























