Sygnet Wałęsy i „klepsydra” Kwaśniewskiego

0
tarnow barwy kampanii walesa
REKLAMA

Kampania przed wyborami prezydenckimi rozkręca się dosyć niemrawo, na ulicach pojawiły się pierwsze wyborcze bilbordy, kandydaci zapewne planują spotkania z mieszkańcami regionu, chociaż cieniem zaczyna się kłaść epidemia koronawirusa. A jak wyglądały poprzednie kampanie w Tarnowie i w okolicy? Jak głosowali wówczas tarnowianie?

Prezydent z… internetu
Pierwsze powszechne wybory prezydenckie w Polsce odbyły się późną jesienią 1990 roku. Startowało sześciu kandydatów. Za faworytów uchodził przewodniczący „Solidarności” Lech Wałęsa oraz pierwszy niekomunistyczny premier rządu po II wojnie światowej Tadeusz Mazowiecki. Wałęsa odwiedził Tarnów, spotkał się z mieszkańcami na Rynku, rozstrzygnięto konkurs na karykaturę przewodniczącego NSZZ „Solidarność”, który wygrał uczeń jednej z miejscowych szkół podstawowych. Jak doniosły media, Wałęsa podarował zwycięzcy prywatną nagrodę – złoty sygnet. Przed pierwszą turą wyborów Tarnów odwiedził także popierany przez PSL Roman Bartoszcze, przedstawiany jako „pierwszy chłop kandydujący na urząd prezydenta w Polsce”. Redakcja TEMI ogłosiła konkurs na wytypowanie kolejności kandydatów w pierwszej turze wyborów – zwyciężczyni z Gnojnika wygrała… pół miliona ówczesnych złotych.
Gdyby wybory dotyczyły jedynie okręgu tarnowskiego, Lech Wałęsa wygrałby już w pierwszej turze, otrzymał bowiem ponad 53 proc. głosów. Dopiero czwarty wynik uzyskał u nas „czarny koń” wyborów – polonijny biznesmen z Kanady Stan Tymiński, który w kraju miał drugi wynik, niespodziewanie dystansując Tadeusza Mazowieckiego i przechodząc do II tury. W niej zdecydowanie, zarówno w skali kraju jak i w okręgu tarnowskim wygrał Wałęsa, zostając pierwszym prezydentem Polski wybranym w wyborach powszechnych. Frekwencja w naszym okręgu znacznie przekroczyła 60 procent.
Pięć lat później Lech Wałęsa walczył o reelekcję i ponownie odwiedził Tarnów, tym razem spotykając się z wyborcami w budynku dzisiejszego Centrum Sztuki Mościce. Później, w jednej z sali odbyła się konferencja prasowa, podczas której doszło do incydentu. Otóż dostał się na nią nieznany mężczyzna, który podając się za reportera lokalnego radia zaczął czynić prezydentowi zarzuty. Dopiero po dłuższej chwili ochrona zorientowawszy się, że intruz nie jest dziennikarzem, wyprowadziła go z budynku. W ramach kampanii Tarnów odwiedzili wówczas także Aleksander Kwaśniewski oraz Leszek Moczulski. Lider Konfederacji Polski Niepodległej podczas spotkania z mieszkańcami w Sali Lustrzanej przepowiadał m.in. rychły koniec NATO. Jak czas pokazał, jego polityczne rachuby okazały się błędne, nie tylko zresztą w tym temacie.

REKLAMA (3)
W Tarnowie i regionie zdecydowane zwycięstwo wyborcze odniósł Wałęsa – w I turze zdobył prawie 46 proc. głosów, niemal dwa razy więcej niż jego główny konkurent Aleksander Kwaśniewski. W II turze Wałęsa pokonał w naszym okręgu Kwaśniewskiego – 70:30, a do urn poszło prawie 70 proc. uprawnionych.

W kraju większe poparcie zdobył jednak ówczesny lider SLD i to on został prezydentem. W trakcie wyborów policja odnotowała kilka incydentów. W Bochni ktoś rozrzucił ulotki stylizowane na klepsydrę Aleksandra Kwaśniewskiego, natomiast w Tarnowie nieznany sprawca zadzwonił na policję, informując o bombie podłożonej w lokalu wyborczym przy ul. Długiej. Alarm okazał się fałszywy.
Wybory w 2000 roku w przysłowiowych „cuglach” już w I turze wygrał Aleksander Kwaśniewski i tym samym został prezydentem na drugą kadencję. Klęską zakończył się kolejny start Lecha Wałęsy, który uzyskał nieco ponad 1 proc. głosów. Na ciekawą formę badania wyborczych preferencji zdecydowała się redakcja naszego tygodnika, przeprowadzając sondę internetową z prośbą o wskazanie najlepszego kandydata na prezydenta. Zdecydowanym zwycięzcą został… Janusz Korwin Mikke, przed laty felietonista TEMI, który zdobył poparcie aż 75 procent respondentów! Podczas rzeczywistych wyborów lider Unii Polityki Realnej był jednak dopiero szósty – z poparciem około 1,5 proc. wyborców.

REKLAMA (2)

W cieniu Smoleńska i powodzi
Pięć lat później chęć objęcia fotela prezydenckiego zgłosiło niemal… trzydziestu kandydatów! Ostatecznie wymagane sto tysięcy podpisów poparcia zdobyło piętnastu, z których trzech (między innymi znany kardiochirurg Zbigniew Religa) zrezygnowało z wyborczego „wyścigu” już w trakcie trwającej kampanii. Ale faworytów w tych wyborach było tak naprawdę dwóch i byli to liderzy największych ugrupowań politycznych: Platformy Obywatelskiej – Donald Tusk oraz Prawa i Sprawiedliwości – Lech Kaczyński. Wyborcze meetingi były często organizowane na wzór amerykański. W pierwszej turze Tusk i Kaczyński otrzymali ponad 30 proc. głosów, niewielką przewagą wygrał kandydat PO. W drugiej turze wygrał Kaczyński, wyprzedzając rywala o około 8 procent. Spory wpływ na takie rozstrzygniecie miał region tarnowski, gdzie Lech Kaczyński wygrał zdecydowanie. Wprawdzie w samym Tarnowie proporcje poparcia odzwierciedliły wynik ogólnokrajowy, ale w całym okręgu Kaczyński zdobył ponad 70 proc. głosów. W Radgoszczy kandydat PiS uzyskał jeden z krajowych rekordów, poparło go 93 proc. wyborców.
Wybory w 2010 roku były z kilku powodów nietypowe. Przede wszystkim ogłoszono je nieco wcześniej niż zwykle, a to ze względu na katastrofę samolotu rządowego w Smoleńsku i śmierć prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Kampania była więc stonowana. Jeszcze większy wpływ na nią miała powódź, która nawiedziła region. Dziennikarz naszego tygodnika odnotował: Choć do wyborów prezydenckich zostało kilka dni, w Tarnowie kampania wyborcza jest niewidoczna. Jest kilka bilbordów, nieco plakatów i… to wszystko. A szef lokalnego sztabu wyborczego przyznał: – Nie ma dobrej atmosfery dla prowadzenia zaplanowanej wcześniej kampanii. Planowaliśmy sporo spotkań wyborczych z udziałem naszych parlamentarzystów w gminach regionu, musieliśmy je jednak ograniczyć. Trudno się zresztą dziwić. Skoro kogoś podtopiło, to nie ma specjalnej ochoty rozmawiać o wyborach.
Podobnie jak pięć lat wcześniej „wyborczy tort” podzielili pomiędzy siebie kandydaci PO – Bronisław Komorowski i PiS – Jarosław Kaczyński, którzy mieli zdecydowanie największe poparcie w I turze. W drugiej o 6 punktów procentowych lepszy wynik uzyskał Bronisław Komorowski i to on został kolejnym prezydentem RP. ‑Tarnów wybrał Komorowskiego, region Kaczyńskiego – głosił tytuł podsumowującego wybory artykułu TEMI.
Ostatnie wybory sprzed pięciu lat były niemal kopią dwóch poprzednich. Dwóch najpoważniejszych kandydatów, dwie tury i mimo wszystko niespodzianka w postaci wygranej mało znanego pół roku wcześniej kandydata prawicy Andrzeja Dudy, który wygrał w Tarnowie i w regionie zarówno pierwszą, jak i druga turę, pokonując dotychczasowego prezydenta Bronisława Komorowskiego. Słaba była tym razem frekwencja, w okręgu tarnowskim do urn wybrała się blisko połowa uprawnionych do głosowania.
Tegoroczne wybory mają się odbyć 10 maja. Jeżeli koronawirus nie stanie na przeszkodzie.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze