Fałszywe recepty na prawdziwe leki

0
falszywe recepty
falszywe-recepty
REKLAMA

Pracownicy Narodowego Funduszu Zdrowia zauważyli, że w aptekach w Dębicy i pobliskich miejscowościach pojawiają się recepty wystawione na dużą liczbę leków. Zatrzymano pielęgniarkę z przychodni dębickiego ZOZ, która realizowała druki i wykupywała przepisane leki. Kobieta próbowała wybrać kolejną partię medykamentów, miała przy sobie 12 sfałszowanych recept i ponad 7 tys. złotych na zakup specyfików.
W domu zatrzymanej znaleziono jeszcze 200 recept in blanco, należących do dziesięciu lekarzy z Dębicy. Medycy przekonują, że nie wiedzieli, w jaki sposób pielęgniarka weszła w ich posiadanie. U podejrzanej znaleziono też notatki z danymi pacjentów – adresami i numerami pesel – na nazwiska których wystawiano recepty.
Pielęgniarka przekonywała w dębickiej prokuraturze, że pracujący w tej samej przychodni lekarz poprosił ją, by wykupywała leki. Medyk miał dostarczać kobiecie recepty i przekazywać pieniądze na zakup medykamentów. Lekarz nie przyznał się do winy, jednak oboje usłyszeli już zarzuty.
Zagadkowy pozostaje motyw działania, ponieważ wszystkie leki kupowane na lewe recepty nie były refundowane. Znalazły się wśród nich m.in. antybiotyk duomox, przeciwbólowe ketonal i tramal. Prokuratura zebrała spory materiał dowodowy, który jest obecnie analizowany. Śledczy muszą sprawdzić dwa tysiące recept i zweryfikować zasadność ich wystawienia. Każdy z blisko 50 pacjentów, na których nazwiska recepty wypisano, zostanie przesłuchany.
Jak dotąd nie wiadomo, gdzie trafiały leki wykupywane na podstawie fałszywych recept. Lekarzowi i pielęgniarce za poświadczenie nieprawdy i podrobienie podpisów grozi do pięciu lat więzienia.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze