Minister lobbuje za obwodnicą

0
obwodnica lobby
obwodnica-lobby
REKLAMA

Dziś już wiadomo, że będzie opóźnienie, lecz nikt nie wie, jak duże. Zdaniem niektórych, to jesienna kampania wyborcza do samorządów skracała wówczas niektóre terminy…
Podczas kampanii aspirujący do fotela burmistrza Dąbrowy Krzysztof Kaczmarski na zapewnienia rychłej budowy obwodnicy reagował tak:
Uwierzę w obwodnicę, jeśli będą konkretne decyzje. Przed każdymi wyborami obwodnica się buduje…
Kto wie, czy Krzysztof Kaczmarski, nowo wybrany burmistrz, nie miał racji. W każdym razie ostatecznych decyzji w sprawie nowej drogi wciąż nie ma.
– Obwodnica Dąbrowy Tarnowskiej jest w projekcie Programu Budowy Dróg Krajowych. Jeśli projekt zostanie zatwierdzony przez Radę Ministrów, to inwestycja będzie miała zapewnione finansowanie i można będzie ogłosić przetarg – informuje Iwona Mikrut, rzeczniczka prasowa krakowskiego oddziału GDDKiA.
Nie wiadomo, kiedy to nastąpi, ale istnieje inne poważne zagrożenie związane z rozpoczęciem prac.
– Wprawdzie Program Budowy Dróg Krajowych jest ciągle projektem, lecz nie ma obaw, że Rada Ministrów wykreśli z planów tę inwestycję – uważa Tadeusz Kwiatkowski, starosta powiatu dąbrowskiego. Nowa droga nie należy do zadań starostwa, ale po odejściu z Urzędu Miasta i Gminy Stanisława Początka, byłego burmistrza, Kwiatkowski, dobrze orientujący się w sytuacji, zajmuje się przyszłą obwodnicą.
– Formalnie już wszystko mamy załatwione: dokumentację, pozwolenia itp., łącznie z badaniami archeologicznymi. Działki pod budowę też są wykupione. Wątpliwość dotyczy innej kwestii – tłumaczy starosta. – Chodzi o ujęcie obwodnicy w rządowym programie we wcześniejszym terminie, na lata 2015-17, a nie na okres 2016-18. Dobrze byłoby przyspieszyć termin, gdyż już mija trzeci miesiąc tego roku i wciąż nie można uruchomić procedury przetargowej. Jeśli nie uzyskamy przyspieszenia, pierwsze prace nie rozpoczną się prędzej niż w 2016 roku.
Starosta w najbliższym czasie ma jechać do Warszawy i spotkać się z ministrem Kosiniakiem – Kamyszem. Wiadomo, że minister lobuje na rzecz budowy obwodnicy w Dąbrowie. To nie przypadek; jego ojciec i duża część rodziny pochodzą z Powiśla Dąbrowskiego, dokładniej – z Siedliszowic koło Żabna. Prawdopodobnie bez tego wsparcia jeszcze trudniej byłoby „zaklepać” obwodnicę.
Dziś miasta i gminy w podobnych sprawach często odwołują się do takiej pomocy; budują dla swoich inwestycji lobbing oparty na znanych krajanach piastujących wysokie stanowiska w państwie lub na miejscowych parlamentarzystach.  
Obwodnica dąbrowska należy do najbardziej pechowych inwestycji w regionie. Zabiegi o jej zbudowanie czynione są od… 18 lat. Do tej pory regularnie „spadała” z planów zawsze z tego samego powodu: niedostatku funduszy.
– Centrum miasta od lat jest wypełnione pojazdami, także tymi najcięższymi. Tu chodzi i o bezpieczeństwo, i o ekologię, także o czas – mówi Stanisław Ryczek, zastępca burmistrza Dąbrowy. – Obwodnica musi być.
Nowa obwodnica ma liczyć 7 km i kosztować 220 mln zł.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze