REKLAMA
Pilot prywatnej awionetki, która wystartowała w niedzielę z lotniska na Śląsku musiał awaryjnie lądować w Woli Rogowskiej, w gminie Wietrzychowice.
Maszyna wylądowała w polach, na podmokłym terenie przy wiślanym wale przeciwpowodziowym; koło lekkiego samolotu ugrzęzło w ziemi i przewrócił się na bok. Ucierpiał 45-letni pilot, ale nie stracił przytomności, kiedy zabierano go do szpitala. Na miejscu wypadku interweniowali tarnowscy strażacy, istniało bowiem prawdopodobieństwo wycieku paliwa i wybuchu. Przyczyny kraksy ustalić ma komisja badania wypadków lotniczych. Awaryjne lądowanie wymusiły prawdopodobnie problemy z silnikiem awionetki.
Bądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.
REKLAMA
























