Nie spaceruj, bo zmokniesz! Zawieje Cię! Poczekaj, aż przestanie padać! Ile razy to słyszeliśmy. Obalmy dziś raz na zawsze mit unikania deszczu jako zła koniecznego. Majowy deszczyk start!
Marzenie dziecka
Kto z nas za młodu nie marzył, by „rozbryzgiwać” kałuże. Niezależnie, czy padało, czy właśnie przestało. Obcowanie z wodą wpisane jest w naszą naturę, niemniej jednak wielu rodziców zdaje się o tym zapominać. Czy może być coś fajniejszego od brudnej kałuży? Chyba nie! Nie brakuje jednak tatusiów z telefonem w ręce, sprawdzających czy przypadkiem za pół godzinki nie zacznie padać, by nie zmoczyło jego szkraba. Otóż nic bardziej mylnego. Bardzo ważna w wieku dziecięcym jest adaptacja do zmiennych warunków atmosferycznych i ekspozycja – nie tylko na słońce, o czym już pisaliśmy – także na niesprzyjające warunki pogodowe. Wiatr, chłód, deszcz, zimą mróz – to także naturalne środowiska, w jakich się wychowujemy w Polsce. Dlatego ucieczka przed lekkim deszczem nie jest do końca dobrym pomysłem. Oczywiście mówimy tu o zdrowym i względnie odpornym dziecku, wykazującym żywą, naturalną potrzebę poznawania świata. Zaburzanie jej nie stoi w zgodzie ze zdrowym podejściem do wychowania. Są to kolejne, nowe, mocne, ciekawe bodźce, których dziecku nie winniśmy odmawiać. Oczywiście dozowanie tej „niezwykłej przyjemności” będzie kluczowe. Ostatni lany poniedziałek był ku temu dobrą okazją i miejmy nadzieję, że wiele osób skorzystało z wodnej atrakcji. Nie są nam obce historie o dzieciach, które z zachwytem opowiadały o ulewie, jaka zastała ich daleko od domu i przygodzie, jaką musiały odbyć podczas powrotu. I nic się nie stało!
Nie jesteś z cukru
Doktor Irena Fengler z Centrum Medycznego Damiana podkreśla, że przebywanie na świeżym powietrzu po prostu musi mieć miejsce w życiu każdego dziecka, nastolatka i również dorosłego. Musimy umieć zwracać uwagę na okoliczności środowiskowe, odpowiedni ubiór, zabezpieczenie przed wiatrem i chłodem i – o ile ubieramy dzieci odpowiednio – nie powinniśmy bać się żadnej pogody. Te same restrykcje dotyczą oczywiście deszczu, przy czym warto dodać, że nie mówimy o ulewie z silnym wiatrem czy burzy z piorunami!
– To, co możemy nazywać hartowaniem, to po prostu następstwo aktywności ruchowej, która ma bezpośredni wpływ na funkcjonowanie całego organizmu – mówi Irena Fengler. – Dzięki przebywaniu na powietrzu pobudzamy układ immunologiczny do odpowiedniego działania. Widać to zresztą po sportowcach, którzy nie boją się żadnych temperatur, trenują na powietrzu i nie martwią się chorobami właśnie dzięki właściwemu funkcjonowaniu ich ciała, które jest efektem dbania o siebie.
Człowiek nie jest z cukru i nic się nie stanie, gdy trochę zmoknie.
O zdrowy deszcz
Kiedy już pomodlimy się o zdrowy deszcz (a trzeba przyznać, że w środowiskach miejskich o jego „czystość” nie będzie tak łatwo jak na prowincji), warto wybrać się na spacer. Jako ciekawostkę należy dodać, że kwaśne deszcze zazwyczaj są skutkiem ubocznym działalności człowieka, rzadziej czynników naturalnych. Powstają w wyniku reakcji wody z gazami, takimi jak dwutlenek węgla, siarkowodór, dwutlenek siarki, chlorowodory i tlenek azotu, które spotkać można w aglomeracjach miejskich. Wpływ kwaśnych deszczy na człowieka to – podobnie jak w przypadku roślin i zwierząt – podatność na choroby. Narażony jest zwłaszcza układ oddechowy. Kwaśne deszcze mogą sprzyjać powstawaniu nowotworów oraz chorób przewlekłych.
Aby zminimalizować ryzyko wystąpienia kwaśnych deszczy, należy zadbać o czystość powietrza. Przede wszystkim warto postawić na edukację społeczeństwa. Dzięki zwiększaniu świadomości ludzi, każdy będzie mógł podjąć decyzję, w jaki sposób zmniejszyć emisję szkodliwych substancji do atmosfery, a tym samym zmniejszyć zakwaszenie naszych gleb, czyli także deszczu. Jest to w naszym interesie, a od najmłodszych lat warto wpajać dzieciom znaczenie takich działań dla przyszłych pokoleń.
Spacer w deszczu pomoże nam:
- odświeżyć i zrelaksować zmęczony pracą umysł, zdystansować się i niejako „oczyścić”
- spojrzeć na problemy z innej perspektywy i znaleźć nowe rozwiązania
- być bardziej optymistycznie nastawionym do życia
- poprawić kondycję naszej skóry i włosów przez zwiększenie ich naturalnej wilgotności
- spalić więcej kalorii niż w słoneczny dzień; dzieje się tak z powodu procesu ogrzewania i suszenia
- dotlenić organizm; powietrze w czasie deszczu jest najczystsze, opadają pyły i zanieczyszczenia
- zwiększyć odporność naszego organizmu na infekcje



















![Tarczyca – akcja profilaktyczna w Tarnowie w nowo otwartym Punkcie Pobrań przy ulicy Narutowicza 15 [ZDJĘCIA] Diagnostyka Tarnów Narutowicza](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2025/05/Diagnostyka-Tarnow-03-218x150.jpg)




