O kawie znów głośno

0
O kawie znów głośno
REKLAMA

Opublikowano najnowsze badania dotyczące picia kawy. Nie brakuje zaskoczeń ani twardych faktów. Jest też dużo dobrych informacji, zatem – zapraszam do lektury!

Badania

European Journal of Preventive Cardiology, w którym zostało opublikowane badanie, spieszy z dobrymi nowinami. Otóż „zezwolono” nam na wypijanie od 2 do 3 mocnych kaw dziennie, bez ryzyka utraty zdrowia. Dotyczy to sfer układu naczyniowo-sercowego (bo na tym aspekcie głównie badanie się skupiało), jak i innych układów, np. pokarmowego czy odpornościowego. Bardzo ciekawa jest informacja na temat tego, jaka kawa jest dla nas bezpieczna, bowiem okazuje się, iż… każda!

Otóż zarówno kawa mielona, rozpuszczalna, jak i bezkofeinowa są w stanie realnie zadbać o nasze zdrowie. Spieszymy od razu z odpowiedzią: w porównaniu z osobami, które nie piją kawy w ogóle, osoby pijące kawę doświadczały o 14, 27 i 11 procent niższego ryzyka śmierci ze wszystkich przyczyn po spożyciu odpowiednio kawy bezkofeinowej, mielonej i rozpuszczalnej. To pokazuje, że kawa parzona, sypana lub „po turecku” uchodzi za najzdrowszą, w wielu kręgach także za najbardziej popularną (oczywiście spopularyzowała ją kawa z ekspresu).

REKLAMA (2)

Bardzo ciekawe jest również samo badanie. Było to ogromne przedsięwzięcie australijskich badaczy, gdyż dotąd przeprowadzono niewiele analiz nad wpływem różnych metod przygotowywania kawy na zdrowie serca i długowieczność. Ich praca objęła ogromną grupę 449 563 osób w wieku od 40 do 69 lat. Wszyscy uczestnicy analizy byli wolni od chorób sercowo-naczyniowych na początku badania, czyli nie stwierdzono u nich choroby wieńcowej, zastoinowej niewydolności serca i udaru niedokrwiennego. Co ciekawe jednak, najwięcej osób z całej grupy sięgało po kawę rozpuszczalną, bo aż 44,1%, następnie po kawę mieloną (18,4%) oraz bezkofeinową (15,2%). Grupę kontrolną stanowiło 100 510 osób (22,4%), które nie piły kawy w ogóle. Następnie zespół porównał nawyki dotyczące picia kawy wszystkich uczestników z przypadkami arytmii, chorób sercowo-naczyniowych i zgonów w ciągu następnych 12,5 lat. Tak, dlatego to badanie jest aż tak wiarygodne, a temat godny podniesienia! Wyniki są skorygowane o takie choroby jak otyłość oraz palenie papierosów, cukrzycę, spożywanie (bądź nie!) alkoholu i wiele innych zmiennych, mogących zaburzyć obraz badania.

Zdrowsze serce

Mowa tu o arytmii oraz wszelkiego rodzaju występujących chorobach sercowo-naczyniowych. Są dobre informacje! Ryzyko chorób sercowo-naczyniowych również spadło o 6, 20 i 9 procent wśród uczestników pijących odpowiednio od dwóch do trzech filiżanek kawy bezkofeinowej, mielonej i rozpuszczalnej. Mówiąc o długowieczności, mówimy o wydłużeniu życia poprzez niezapadanie na choroby – w tym przypadku związane z sercem. Jest to zatem wydłużanie życia wprost poprzez eliminację czynników destrukcyjnych.

Trzeba pamiętać, że stres odgrywa tu ogromną rolę, często będąc tak zwanym „cichym zabójcą”. A co z arytmią? Badanie wykazało również, że potrzeba więcej filiżanek mielonej kawy, aby zmniejszyć ryzyko wystąpienia arytmii, natomiast kawa bezkofeinowa nie ma na nią żadnego wpływu. Cztery do pięciu (!) filiżanek mielonej kawy dziennie obniżyło ryzyko o 17%, podczas gdy 2 do 3 filiżanek kawy instant zmniejszyło je o 12%. Widać tu związek z zawartością kofeiny, ale trzeba pamiętać, że kawa to nie tylko kofeina.

REKLAMA (3)

Warto zacytować wypowiedź prof. Kistlera na temat badania: „Kofeina jest najbardziej znanym składnikiem kawy, ale pamiętajmy, że kawa zawiera ponad 100 biologicznie aktywnych składników. Jest prawdopodobne, że to właśnie te substancje były odpowiedzialne za pozytywne związki obserwowane między piciem kawy, chorobami układu krążenia i przeżywalnością. Nasze odkrycia wskazują, że nie należy zniechęcać do picia niewielkich ilości kawy wszelkiego rodzaju, ale można ją uważać za napój zdrowy dla serca”.

Wyniki mówią same za siebie – picie kawy powinno być zatem włączone w zdrowy tryb życia. Jeśli dietetyk zabrania jej pić – zmieńmy go szybko!

Espresso

Espresso wywodzi się z Włoch, gdzie w 1901 Luigi Bezzera stworzył pierwszy ekspres do espresso. Tak, będąc wciąż pod wrażeniem włoskich wakacji (temat wraca jak bumerang), muszę przyznać, że espresso pozostanie ze mną na stałe. Niesamowity aromat kawy, której zawartość to 25-35 ml, a gęstość wprowadza w zaskoczenie – smakuje wyjątkowo. Jednak czy espresso jest zdrowe? Tak! Mówi się, że to najmocniejsza kawa poprzez swoje skoncentrowanie. Owszem, jest znacznie mocniejsza choćby od latte (espresso z mlekiem) czy cappuccino (wersja z mlekiem spienionym). Niemniej jednak, co ciekawe, o wiele mocniejsza będzie kawa z ekspresu przelewowego bądź zaparzana w kawiarce! Dzieje się tak, iż w espresso dużo krótszy jest tzw. czas ekstrakcji. Jest to maksymalnie 30 sekund, dlatego espresso można pić bez obawy o nadmiar kofeiny. Espresso jest bardzo popularne we Włoszech, Hiszpanii i Argentynie, także w krajach południowej Europy. Staje się popularne też w pozostałych krajach Europy i Ameryce. Za sprawą tego artykułu także u nas.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze