Wreszcie wygrana!

0
Unia ROW
Tarnowscy żużlowcy godnie pożegnali swoich kibiców w ostatnim spotkaniu na własnym torze. Po interesującym widowisku wygrali z ROW-em Rybnik 50:40 | Fot. Sebastian Maciejko
REKLAMA

Było to godne pożegnanie z tarnowskimi kibicami, którzy obejrzeli naprawdę interesujące widowisko. Ostatni tegoroczny ligowy mecz podopieczni Pawła Barana rozegrają w najbliższą niedzielę z Zielonej Górze z Falubazem. Przebieg meczu: 3:3, 4:2, 5:1, 3:3, 4:2, 3:3, 4:2, 2:4, 5:1, 4:2, 4:2, 2:4, 2:4, 2:4, 3:3.  
Obydwie ekipy przystąpiły do spotkania ogromnie zmobilizowane. Tarnowianie mocno trenowali i nie zamierzali Ślązakom ułatwiać zadania. Ci liczyli na wygraną, która otwierała im drogę do rywalizacji o mistrzostwo kraju w fazie play off. Z Rybnika drużynę ROW przyjechała wspierać zorganizowana grupa około 500 kibiców, którzy w całości wypełnili sektor dla gości. Mobilizowały się także służby porządkowe, obawiając się ekscesów wynikających z dramatu, jaki rozegrał się podczas pierwszego spotkania tych zespołów w Rybniku, podczas którego zginął Krystian Rempała. Na szczęście skończyło się jedynie na niepotrzebnych gwizdach w stronę Kacpra Woryny i okrzykach fanów ROW.
Piotr Świderski, który zawodził praktycznie przez cały sezon, pod koniec udowadnia, że nie zapomniał jak się jeździ na żużlu. Zdobył 5 punktów i wygrał indywidualnie swój pierwszy wyścig. Podobny dorobek punktowy zapisał na swoim koncie Mikkel Michelsen. Naprawdę szkoda, że nie potrafili wykazać się taką dyspozycją przez cały sezon, wówczas pozycja Unii w ligowej tabeli byłaby zapewne zupełnie inna.
Kilka ciepłych słów należy się tarnowskim juniorom, którzy pokazali wreszcie, że stać ich na zwycięską rywalizację nie tylko z rówieśnikami, ale także seniorami przeciwnika. Przynajmniej na torze w Tarnowie. Bieg juniorski wygrali 4:2, a indywidualnie wygrał go krytykowany ostatnio Arkadiusz Madej. W VI biegu tarnowski junior pokonał doświadczonego Damiana Balińskiego i przywiózł do mety cenny punkt. Prawdziwą sensację sprawił jednak Patryk Rolnicki, który wygrał czwarty wyścig przed takim asem jak Grigorij Łaguta. Kibice przecierali oczy ze zdumienia.
Wspomniany Łaguta stanowił i tak najmocniejsze ogniwo swojej drużyny. Rosjanin w sześciu biegach postarał się o 12 punktów. Mógł się podobać także były zawodnik Unii, ciepło przywitany w Tarnowie Rune Holta. To było jednak za mało na rozpędzone „Jaskółki”.
Z gospodarzy wszyscy zasłużyli na brawa, chociaż nieco słabiej pojechał tym razem Janusz Kołodziej. Do kapitana i najlepszego w sezonie zawodnika Unii trudno mieć oczywiście pretensję, ale faktem jest, że zawiesił sobie poprzeczkę tak wysoko, że zdobyte 9 punktów z pewnością nie sprawiło mu satysfakcji.
Rybniccy kibice zawiedli się na pewno na wspomnianym Damianie Balińskim oraz uznawanym za rewelację rozgrywek Maksie Fricke. Australijczyk miał jednak trochę pecha, bo w jednym z biegów już na starcie zespsuł mu się motocykl. Startując bodaj pierwszy raz na tarnowskim torze zdobył tylko 4 punkty.
W V biegu zacięty bój o trzecie miejsce toczyli Rune Holta i Piotr Świderski. Lepszy okazał się Norweg, ale nie zauważył, że przez większą część biegu paliło się już światło oznaczające jego wykluczenie. Jak się okazało, jeden z łuków pokonał przekraczając obydwoma kołami wewnętrzną linię, a regulamin tego zabrania.
Jednym z ładniejszych wyścigów na pewno drugi, w którym kapitalnie pierwszy łuk rozegrał Arkadiusz Madej, a potem ładnie odpierał ataki Kacpra Woryny. Z tyłu Patryk Rolnicki nie dał się wyprzedzić Robertowi Chmielowi. Dramatyczny był bieg IV. W jego pierwszej odsłonie pewnie prowadzący Janusz Kołodziej miał uślizg na drugim wirażu trzeciego okrążenia. W powtórce osamotniony i skazany na porażkę Patryk Rolnicki wygrał start z wewnętrznego pola i potem jadąc świetnie taktycznie zewnętrzną częścią toru przez cztery okrążenia odpierał zacięte ataki zwycięzcy ostatniej rundy mistrzostw Europy Grigorija Łaguty. Na mecie czekała go burza braw.
W VI biegu ładny zwycięski pojedynek z Łagutą stoczył Kenneth Bjerre, natomiast w biegu IX o dwa punkty kapitalnie walczyli, tasując się na dystansie, Mikkel Michelsen i Rune Holta. Wygrał tarnowianin, Holta powetował to sobie w ostatnim biegu wyprzedzając prowadzącego w nim początkowo Leona Madsena.

Unia Tarnów – ROW Rybnik 50:40

REKLAMA (3)

Unia Tarnów: Kenneth Bjerre 12+1 (3,3,3,2,1), Mikkel Michelsen 4+1 (0,1,2,1,0), Leon Madsen 12+1 (2,3,3,2,2), Piotr Świderski 5 (3,1,1,0), Janusz Kołodziej 9 (w,2,2,3,2) , Arkadiusz Madej 4 (3,1,0), Patryk Rolnicki 4 (1,3,0). NCD: Kenneth Bjerre 69,76 w wyścigu VII. Sędziował Remigiusz Substyk. Widzów 5 tysięcy.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze