Piotr Szymański: Czeka nas interesujący sezon

0
piotr szymanski
piotr szymanski
REKLAMA

Panie przewodniczący, sezon rozpoczął się nam niefortunnie od przełożenia inauguracji we wszystkich ligach…
Cóż, z aurą jeszcze nikt nie wygrał. Sami widzieliśmy, jaka była pogoda w tygodniu poprzedzającym start ligowych rozgrywek. Tory były nieprzygotowane, zawodnicy nieprzygotowani, co groziło kontuzjami. Z tego powodu sędzia Marek Wojaczek zmuszony został do odwołania finału Mistrzostw Polski Par Klubowych w Lesznie, nie udało się w planowanym pierwotnie terminie rozegrać także finału Złotego Kasku. Inauguracja sezonu to powinno być święto sportu żużlowego, a tak niekorzystna aura z pewnością miałaby poważny wpływ na frekwencję na stadionach. Trzeba więc było podjąć przykrą, ale racjonalną decyzję. Nic na siłę, zaczęliśmy po prostu tydzień później. Takie sytuacje zdarzały się już przecież niejeden raz w przeszłości.
W ostatnich miesiącach było sporo zawirowań wokół liczby drużyn jeżdżących w poszczególnych ligach. Bardzo długo nie wiedzieliśmy, ile ostatecznie zespołów pojedzie w Nice PLŻ oraz w PLŻ2, a jeśli chodzi o ekstraligę trzeba było zaprosić do niej klub, który na torze awansu nie wywalczył. Czy można było uniknąć tych problemów?
To problemy, które wyniknęły z polityki klubów żużlowych. To one przecież doprowadziły się do bardzo dużych zadłużeń. Nie można było tego dłużej tolerować, zresztą wielokrotnie opinia publiczna, dziennikarze, a także zawodnicy apelowali, aby rozwiązać ten problem. Regulamin licencyjny był wszystkim znany. Niestety, okazało się, że na skutek jego poważnych naruszeń musieliśmy podjąć takie, a nie inne decyzje. W efekcie w tym sezonie nie będzie ligowego żużla w Częstochowie oraz w Opolu, ale gorąco wierzę w to, że tylko w tym sezonie. Natomiast w przypadku ekstraligi, ponieważ zostało w niej siedem zespołów, został ogłoszony konkurs, do którego zgłosili się działacze z Grudziądza. Spełnili wszystkie jego wymogi i dlatego GKM pojedzie po wielu latach w ekstralidze. Mam nadzieję, że teraz już system awansów i degradacji będzie odbywał się wyłącznie drogą czysto sportową. Dla nas wszystkie te decyzje były, proszę mi wierzyć, bardzo trudne. Zawsze staramy się iść klubom na rękę i bywa, że to się opłaca. Przykładem może być Gniezno, gdzie Start konsekwentnie realizuje swój program naprawczy i powoli zmniejsza swoje zadłużenie. To budujące.
Jaki będzie ten ligowy sezon w naszym kraju?
Wierzę, że bardzo interesujący, a rywalizacja we wszystkich ligach będzie bardzo ciekawa. Wskazują na to zresztą wyrównane składy poszczególnych drużyn. Ocenianie ich szans to prawdziwe wróżenie z fusów. Chciałbym podkreślić, że dzięki pracy, którą wykonaliśmy, mecze w ekstralidze oraz Nice Polskiej Lidze Żużlowej będą transmitowane przez telewizję. Myślę, że to duży sukces. Poza tym w ramach projektu Polski Żużel TV planujemy cykl transmisji telewizyjnych przez Internet z niektórych ważnych, pozaligowych imprez krajowych. Planowaliśmy taką transmisję z finału Mistrzostw Polski Par Klubowych w Lesznie 29 marca, ale z powodu kapryśnej pogody został on niestety odwołany. Za to udała się transmisja z finału Złotego Kasku, który ostatecznie odbył się 14 kwietnia, i cieszyła się dużym powodzeniem internautów. Ważne też, że ligi mają swoich sponsorów. To świadczy o tym, że speedway w naszym kraju nadal jest popularny i ma duży potencjał, co sponsorzy doceniają.
Czego oczekuje Pan po reprezentantach naszego kraju w sezonie 2015?
Zawsze walczymy o najwyższe cele i tak będzie tym razem. Mam nadzieję, że nasza trójka w Grand Prix, czyli Krzysztof Kasprzak, Jarosław Hampel i debiutujący jako stały zawodnik cyklu, Maciej Janowski udowodnią swoją wartość. Powalczymy także na pewno o odzyskanie Drużynowego Pucharu Świata i wierzę, że to się uda. Mam też nadzieję, że nasi juniorzy po raz kolejny udowodnią swoją hegemonię wśród rówieśników, zarówno indywidualnie, jak i drużynowo. Chciałbym także zwrócić uwagę kibiców na fakt, że w tym roku naszą pierwszą narodową reprezentację pod kierunkiem doskonale znanego w Tarnowie trenera Marka Cieślaka czeka kilka bardzo atrakcyjnych i dla zawodników i dla widzów pojedynków towarzyskich. Nowością jest cykl nazwany Polish Speedway Battle. Cztery mecze z teamami złożonymi według różnego klucza ze światowych gwiazd, rozgrywane na torach klubów z II ligi, co ma promować w tych ośrodkach i żużel, i reprezentację, ale także miasta, czyli: Krosno, Piłę, Gdańsk oraz Lublin. Warto podkreślić, że te spotkania także będą pokazywane na żywo w TVP. Pierwsze odbyło się już w ostatnią niedzielę 19 kwietnia w Krośnie, kolejne będą miały miejsce w Pile 3 czerwca, w Gdańsku 31 lipca oraz na zakończenie w Lublinie 10 października. Natomiast oprócz tego cyklu 1 maja w Ostrowie mamy jeszcze super pojedynek dwóch aktualnie największych żużlowych potęg – Polski i Danii. To już taka mała tradycja, że 1 maja Ostrów organizuje mecze międzypaństwowe. Dwa lata temu było to spotkanie Polska – Rosja, a w ubiegłym roku Polska – Australia. Sezon zapowiada się więc bardzo ciekawie.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze