Walczyli, ale przegrali

0
zuzel
zuzel1521
REKLAMA

Przebieg spotkania:
4:2, 4:2, 1:5, 4:2, 3:3, 4:2, 4:2, 1:5, 3:3, 5:1, 1:5, 5:1, 5:1, 5:1.

Pojedynek kolegów z toru
Ciekawostką był fakt, że po przeciwnych stronach barykady stanęli dwaj byli koledzy, ale też rywale z toru, a także reprezentanci Polski. To Piotr Baron oraz drugi trener „Jaskółek”, Mirosław Cierniak. Wspólnie reprezentowali Polskę między innymi w Indywidualnych Mistrzostwach Świata Juniorów w 1993 roku. W półfinale w węgierskiej Gyuli obecny szkoleniowiec Sparty awansował do finału, a Cierniak uzyskał status rezerwowego po defekcie na prowadzeniu w biegu dodatkowym. W finale w norweskiej miejscowości Elgane pojechali jednak obydwaj, chociaż bez powodzenia. Aż się wierzyć nie chce, że od tej pory minęły już 22 lata! Teraz szkolą i prowadzą w meczach ligowych swoich następców.

Najładniejsze wyścigi
Z pewnością wyścig III. Na pierwszym łuku bardzo ładnie o prowadzenie walczyli Leon Madsen i Tomasz Jędrzejak. Z tego pojedynku zwycięsko wyszedł „tarnowski” Duńczyk i pomknął do mety po trzy punkty. Jadący na końcu stawki Janusz Kołodziej na dystansie uporał się z Jepsenem Jensenem, a dosłownie na linii mety wyprzedził także Tomasza Jędrzejaka. Sędzia miał sporo wątpliwości, komu przyznać dwa punkty, i uczynił to dopiero po dłuższej analizie telewizyjnych powtórek.
Podobnie było w biegu VIII. Dobrze taktycznie pojechał w nim Martin Vaculik, który prowadząc, zablokował pod bandą Macieja Janowskiego, w efekcie na drugą pozycję wysunął się Kenneth Bjerre. Janowski nie odpuszczał do końca i arbiter ponownie musiał skorzystać z analizy powtórek, aby zweryfikować wyniki biegu. Ostatecznie ponownie decyzja okazała się korzystna dla zespołu gości.

REKLAMA (2)

„Nos” Barana
Trener Unii Paweł Baran musiał „gonić” wynik ratując się rezerwami taktycznymi i trzeba powiedzieć, że miał dobrego „nosa”. W VIII wyścigu za Artura Mroczkę pojechał Martin Vaculik i wygrał bieg wraz z Bjerre na 5:1. Podobnie było w wyścigu XI, tym razem to Bjerre zastąpił Mroczkę i także wygrał przed Leonem Madsenem.

Przełomowy moment spotkania
Wyścig XII. Przed nim Sparta prowadziła zaledwie różnicą dwóch punktów 34:32. Po starcie na tor upadli Kenneth Bjerre i Tomasz Jędrzejak. Wyglądało to bardzo groźnie, po meczu okazało się, że Jędrzejak ma zwichniętą nogę, a Bjerre uraz ręki. W powtórce Bjerre oraz Ernest Koza przegrali podwójnie, a za moment, w kolejnym wyścigu sprawę pokpili Vaculik z Kołodziejem, dając się wyprzedzić parze Woffinden‑Jensen. Wrocławianie odskoczyli w tym momencie na 10 punktów i przed biegami nominowanymi wiadomo było, że meczowe punkty pozostaną na Dolnym Śląsku. W końcówce z gości po prostu „uszło powietrze”. Szkoda, bo przecież przed nami mecz rewanżowy w Tarnowie i pozostaje kwestia zdobycia punktu bonusowego. 14 punktów w rewanżu odrobić będzie jednak bardzo trudno.

Plusy gospodarzy
Wyrównany skład z prawdziwą perłą w koronie, czyli Taiem Woffindenem. Anglik dzień wcześniej wygrał w pięknym stylu Grand Prix Czech w Pradze, dzień później pojechał kapitalnie na zawodach we Wrocławiu i to jemu w dużej mierze drużyna trenera Piotra Barana zawdzięcza pewną wygraną. Trzeba też wspomnieć o juniorach – Maksym Drabik i Adrian Gała zdobyli w tym meczu wspólnie 12 punktów, Ernest Koza i Arkadiusz Madej tylko dwa.

Plusy gości
Były dwa – Kenneth Bjerre oraz Martin Vaculik. W sześciu startach Duńczyk zdobył 12 punktów i dwa bonusy, a Słowak 11 punktów. Ale dwóch zawodników, nawe zdobywających dużo punktów, meczu nie wygra.

Minusy gości
Tych było więcej. O różnicy pomiędzy juniorami już wspominałem. Słabo pojechał tym razem jasny punkt w Grudziądzu, czyli Artur Mroczka i po dwóch nieudanych występach został wycofany. Problemem trenerskiego duetu Baran‑Cierniak pozostaje jednak dyspozycja Janusza Kołodzieja. Kapitan tarnowskiego teamu, co przyznał niedawno trener kadry, Marek Cieślak, nie jest na pewno w optymalnej dyspozycji. W żadnym z tegorocznych spotkań nie może się pochwalić dwucyfrowym dorobkiem (w meczu z Gorzowem miał dziewięć punktów plus bonus). Dorobek z Wrocławia to pięć punktów plus bonus – w pięciu biegach to stanowczo zbyt mało jak na wymagania wobec tak klasowego zawodnika.

REKLAMA (3)

Pomeczowy komentarz
Paweł Baran (trener Unii Tarnów) – Szkoda tego XII biegu, bo do tej pory wszystko szło dobrze. Kenneth upadł i skasował motocykl, w powtórce Jędrzejak przedłużył mu prostą i skończyło się 1:5. Nie spodziewałem się jednak, że kolejne wyścigi przegramy także podwójnie. Na pewno swoje problemy ma Janusz Kołodziej, może wynika to ze zbyt małej ilości jazdy. 14 punktów to spora strata, ale robimy swoje. Może w najbliższym meczu w Rzeszowie znowu zaskoczymy pozytywnie kibiców?

Betard Sparta Wrocław ‑ Unia Tarnów 52:38

Unia: Kenneth Bjerre 12+2 (2, 3, 2, 3, 1, 1), Artur Mroczka 0 (0, 0, ‑, ‑), Leon Madsen 8+2 (3, 2, 1, 2, d), Janusz Kołodziej 5+1 (2, 0, 2, 0, 1), Martin Vaculik 11 (2, 2, 3, 1, 1, 2), Ernest Koza 2 (2, 0, 0,), Arkadiusz Madej 0 (0, 0, 0)
Sędziował Ryszard Bryła. Widzów 3 000.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze