Nazwy tarnowskim ulicom, placom czy rondom nadawane są zgodnie z procedurą opisaną w stosownej uchwale Rady Miejskiej Tarnowa, przyjętej po raz pierwszy w 1996 roku i później zmienianej. Jedna ze zmian nastąpiła w 2003 roku. Dodano wtedy zdanie: „Nazwy ulic i placów, które obowiązywały przed dniem 1 września 1939r. i obowiązują na dzień 1 maja 2003 r., nie powinny być zmieniane jako stanowiące dziedzictwo regionalne”.
Istnienie tego zapisu okazało się kłopotliwe pod koniec ubiegłego roku, kiedy to Stowarzyszenie Prawy Tarnów wystąpiło z inicjatywą zmiany nazwy trzech ulic w mieście: Błonie, Spokojnej i Elektrycznej; z połączenia tych trzech ulic powstać miałaby al. Lecha Kaczyńskiego. Nie obyło się bez obywatelskich protestów i petycji, a wśród kontrargumentów wymieniano chociażby negatywne skutki takiej zmiany, jak np. konieczność poniesienia sporych kosztów na zmiany w dokumentach. Podnoszono też, że zamiast zmieniać nazwy ulic od dawna obowiązujące warto nowe nazwy nadawać zupełnie nowym ulicom i placom. Skończyło się wówczas na inicjatywie, a projekt zmiany nazw wspomnianych ulic nie trafił pod obrady radnych.
Pojawił się też wtedy inny, prawny problem. Nazwy ulic Spokojnej i Błonie są w Tarnowie nazwami historycznymi, nadanymi przed 1 września 1939 roku. Wprawdzie, jak tłumaczyli niektórzy radni, zapis „nie powinny być zmieniane” to nie to samo, co „nie można zmieniać”, ale problem pozostawał. Podjęta pod koniec czerwca głosami radnych PiS uchwała tę przeszkodę usuwa, wykreślając dodane niegdyś zdanie.
Czy w praktyce oznacza to szybki powrót do koncepcji al. Lecha Kaczyńskiego? Przewodniczący rady, Kazimierz Koprowski tego nie potwierdza, dodając, że nie ma potrzeby przyspieszania zmian w nazewnictwie tarnowskich ulic. Zwraca natomiast uwagę na zmiany w polskim prawie, które pojawią się początkiem września – wejdzie w życie tzw. ustawa dekomunizacyjna, o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego poprzez np. nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej. Samorządy będą miały kilkanaście miesięcy, by z przestrzeni publicznej usunąć nazwy upamiętniające osoby, organizacje, wydarzenia i daty symbolizujące komunizm lub go propagujące. Szykuje się zatem potężna akcja zmiany nazw m.in. ulic. W samym Tarnowie może to być co najmniej kilkanaście ulic.
– Do treści tej ustawy dostosować trzeba będzie nasze miejscowe prawo, może nawet pisząc na nowo uchwałę o trybie nadawania nazw ulicom i placom w mieście. W czerwcu i lipcu odbyło się już kilka posiedzeń komisji nazewnictwa. Radni omówili między innymi nazwy ulic zgłoszone już do tzw. banku nazw; niektóre z nich, w świetle mającej wejść w życie ustawy dekomunizacyjnej, powinny zostać z tego zestawienia usunięte – mówi Kazimierz Koprowski.
Po wakacjach radni zajmą się nadaniem nowych nazw kilku ulicom. Chodzi m.in. o ulice biegnące w pobliżu alei Tarnowskich – byłyby to ulice Św. Marcina oraz Szczęśliwa, a w Krzyżu przybyłaby ul. Janiny Ejgierd. Czy w bloku przyjmowanych uchwał pojawi się również projekt zmiany nazw ulic Spokojnej, Elektrycznej i Błonie na al. Lecha Kaczyńskiego, ciągle nie wiadomo. Wcześniej taka propozycja musiałaby zostać poddana konsultacjom społecznym, a na ich przeprowadzenie potrzeba co najmniej miesiąca.
Aleja L. Kaczyńskiego coraz bliżej?
REKLAMA
REKLAMA
























