Co się kryje pod Burkiem?

0
burek
burek1332
REKLAMA

W miejscu obecnego targowiska znajdował się kiedyś kościół, a obok cmentarz i szpital. Zgodnie z przewidywaniami archeologów podczas wykopów natrafiono na ludzkie kości. Szczątki zmarłych przed wiekami tarnowian mają być przeniesione na miejski cmentarz i tam pochowane.
– Naszym głównym celem było zlokalizowanie reliktów średniowiecznego kościoła św. Ducha oraz dawnego szpitala. I to się udało, chociaż spodziewaliśmy się, że tych wiekowych pozostałości będzie jednak więcej – mówi Eligiusz Dworaczyński z Pracowni Archeologiczno‑Konserwatorskiej w Tarnowie. Po raz kolejny okazało się, że plan Tarnowa Franza von Grottgera (dziadka znanego polskiego malarza) z 1796 r. jest dokumentem nader dokładnym.
– Dobrze by było, gdyby podczas przekładania nawierzchni uchwycono zarys rzutu wspomnianego kościoła i pokazano go, używając nieco innej kostki – dodaje Andrzej Cetera, konserwator zabytków.
Eligiusz Dworaczyński potwierdza, że jest to możliwe, chociaż fundamenty kościółka zostały całkowicie wybrane. W miejscu, gdzie były kiedyś mury, teraz udało się odnaleźć fragmenty posadzek oraz glazurowanych cegieł, co dowodzi, że budynek był ceglany, wewnątrz pokryty tynkiem. Płaty tynku noszące ślady malowideł będą przedmiotem dalszych analiz. Kościółek kryty dachówką typu mnich‑mniszka wyglądał bardzo ciekawie.
– Prace remontowe prowadzone są na Burku od kwietnia i cały czas je nadzorujemy. Końcem sierpnia, po zakończeniu robót ziemnych, zamierzamy wykonać jeszcze kilka naszych wykopów archeologiczno‑badawczych. Ze względów technicznych nie możemy tego zrobić teraz, bo wszędzie są hałdy ziemi.
W zachodniej części dokopano się do fundamentów studni.
– Zrobiliśmy wykop badawczy, schodząc na głębokość prawie czterech metrów. Już wiemy, że studia była duża, jej średnica wynosiła 160 centymetrów. Wykonana została z cegły w XIX wieku. Prawdopodobnie będziemy eksplorować jej wnętrze. Być może uda się przywrócić jej dawną funkcję. Odtworzona studnia ciekawie komponowałaby się z nowymi pawilonami handlowymi. Ostateczna decyzja w tej sprawie należy do inwestora oraz konserwatora zabytków.
Odnalezione dotychczas obiekty nie były żadną niespodzianką. Ekipa archeologów spodziewała się ich śladów. Natomiast dużym zaskoczeniem były znalezione w ubiegłym tygodniu fundamenty dzwonnicy kościelnej. Odkryto je w północnej części placu przy okazji kopania rowu pod kanalizację deszczową.
– Jest to potężny fundament wykonany z dużych głazów narzutowych. Wkoło znajduje się cała masa spalenizny, więc przypuszczamy, że wcześniejsza drewniana dzwonnica musiała się spalić. W tym samym miejscu w XVII wieku wybudowano znacznie solidniejszą dzwonnicę, która była jednocześnie bramą prowadzącą na teren kościoła od strony miasta. To jest bardzo ciekawe znalezisko, którego się nie spodziewaliśmy. Mam nadzieję, że zostanie ono uczytelnione w kostce brukowej. Obok znaleźliśmy fragmenty sklepienia krypt kościelnych położonych pod posadzką zakrystii.
Po dokładnym przebadaniu fundamenty dzwonnicy zostaną zabezpieczone od góry grubą folią, a potem zasypane piaskiem, żeby bezpiecznie mogły przetrwać kolejne wieki. Tarnowscy archeolodzy mają więc ręce pełne roboty, a pod ręką archeologiczny niezbędnik, czyli łopaty, szpachelki, miotełki, urządzenia pomiarowe oraz aparat fotograficzny, pozwalający uwiecznić wszystkie znaleziska.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze