Co stanie się z kościołem przy ul. Gumniskiej?

26
kościołem przy ul. Gumniskiej
Ann Drillich odzyskała działkę, na której postawiono tarnowską świątynię
REKLAMA

Kościół Matki Bożej Szkaplerznej postawiono na działce, która jest własnością mieszkającej w Australii Ann Drillich, potomkini tarnowskich Żydów – orzekła Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Praw Publicznych, podtrzymując wyrok Sądu Najwyższego w tej sprawie, który został wydany w styczniu ubiegłego roku. Kościół nie zgadza się z orzeczeniem, twierdząc, że transakcję kupna parceli, do której doszło w 1986 roku, przeprowadził zgodnie z prawem. Spór sądowy toczył się dziesięć lat.
Parafia Matki Bożej Szkaplerznej powstała w 1980 roku. Wcześniej wierni Zabłocia oraz osiedli przy ulicach Urwanej, Piastowskiej i Krogulskiego należeli do parafii katedralnej i uczęszczali do drewnianego kościółka, który znajduje się nieopodal Burku. Pierwszym proboszczem został mianowany pochodzący z Mościc ks. Aleksander Dychtoń. Kilka lat później do parafii przyłączono tereny leżące po wschodniej stronie wiaduktu kolejowego przy ul. Gumniskiej. Po powiększeniu parafii ówczesny ordynariusz tarnowski – bp Jerzy Ablewicz – zlecił ks. Dychtoniowi budowę nowego kościoła. Kilka lat trwały starania o zdobycie niezbędnych zezwoleń oraz znalezienie lokalizacji świątyni, co nie było przedsięwzięciem łatwym ze względu na ówczesne uwarunkowania polityczne.

Pierwotnie kościół miał stanąć na działce przy ul. Braci Saków, naprzeciwko przychodni weterynaryjnej. Sprzeciwiła się temu kolej, która obawiała się, iż z powodu drgań wytwarzanych przez pociągi z czasem będzie musiała płacić odszkodowania za powstałe pęknięcia. W końcu wybór padł na parcelę znajdującą się w sąsiedztwie hali sportowej. Była to glinianka, a stały grunt znajdował się dopiero 6 metrów pod ziemią. W ziemię wlano setki ton betonu, by ustabilizować grunt. Jak czytamy na stronie parafii: „Aby zniwelować teren z placu budowy trzeba było wywieźć ponad 900 samochodów ciężarowych ziemi. Następnie wykopano 87 studni i założono w każdej z nich po 3 zbrojone kręgi betonowe o średnicy 2 metry każdy. W sumie kościół posadowiono na 261 betonowych fundamentowych stopach. Roboty budowlane rozpoczęły się w 1988 roku”.

Na czyjej ziemi?

Przed wojną sporna działka należała do majętnej żydowskiej rodziny Goldmanów, która okoliczne tereny wraz z niegdysiejszym Urzędem Stanu Cywilnego, nazywanego powszechnie „Goldmanówką” odkupiła od rodziny Nalepów wraz z wytwórnią świec, kaflarnią i cegielnią. Po wkroczeniu Niemców część rodziny uciekła do Wiednia, część trafiła do getta. W pałacyku mieszkała pisząca się z poznańskiego rodzina Poetschke, która wkrótce przeniosła się do kamienicy przy ul. Kołłątaja. Ojciec rodziny – Hubert – w miarę możliwości pomagał Goldmanom, dostarczając im między innymi jedzenie. Pewnego dnia cała rodzina została wymordowana. Ocalała jedynie najmłodsza Blanka, którą Poetschke wyciągnął z getta i wyrobił jej dokumenty na nazwisko Marysia Leciejewska.

REKLAMA (2)

Po wojnie Blanka wyjechała do Szwecji, a stamtąd do Australii. Na Antypodach spotkała innego uciekiniera, Henryka Drillicha, syna przedwojennego tarnowskiego dentysty, z którym wzięła ślub w 1950 roku. Doczekali się dwójki dzieci. Niestety, pogłębiająca się depresja będąca efektem wojennej traumy, przyprawiła Blankę w 1973 roku o samobójczą śmierć.
Do końca swoich dni utrzymywała kontakt z Hubertem Poetschke, który po latach został uhonorowany medalem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”. To jemu zleciła opiekowanie się pozostawionym w Tarnowie majątkiem. Udzieliła mu wszystkich niezbędnych pełnomocnictw. Po Jerzym kuratelę nad dobrami Goldmanów-Drillichów przejął jego syn Jerzy.

Historia jednej transakcji

Większość majątku Goldmanów została przejęta przez państwo. A działka, na której stoi kościół, stała odłogiem. Raz w roku koszono na niej trawę. W 1986 roku z propozycją jej odkupienia wystąpiła tarnowska kuria. Sprawę pilotował bp Piotr Bednarczyk. Zaproponował rodzinie Drillichów 2,4 miliona ówczesnych złotych. Odpowiedź z Australii przyszła negatywna. Dalsze negocjacje prowadził z Jerzym Poetschke, który ostatecznie działkę sprzedał. Sprawa wydawała się być zamknięta. Gdy do Tarnowa przyjechał Henryk Drillich, a działo się to w 1993 roku, też nie doszło do żadnych spornych sytuacji.

Wszystko zmienia się, gdy na arenę wkracza Ann Drillich, córka Henryka i Blanki. Z wykształcenia jest lekarką i wykładowczynią na Monash University. W lutym 2010 roku, chcąc uporządkować rodzinne sprawy majątkowe, zleca prawnikom przejrzenie dokumentów dotyczących tarnowskiego majątku Goldmanów. Ku swojemu zdziwieniu dowiaduje się, że na jednej z działek należących przed wojną do rodziny stoi kościół. A właścicielem gruntu jest parafia. Drillich podważa ważność transakcji. Uważa, że Poetschke postąpił bezprawnie. Sprawa trafia przed sąd w Tarnowie. Australijka żąda miliona dolarów z tytułu bezumownego korzystania z nieruchomości oraz jej zwrotu. Strona kościelna odmawia. Jednak tego poglądu nie podziela sąd i uchyla postanowienia z 1986 roku.
Nie powiodła się też diecezji kasacja. W świetle prawa działka trafiła do Ann Drillich. Kolejną próbę starań o grunt parafia podjęła w 2015 roku. Wnioskowała do sądu o stwierdzenie zasiedzenia nieruchomości. Również bezskutecznie.

REKLAMA (3)

W 2019 roku do sprawy włączył się minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Skorzystał z przysługującego mu prawa i wniósł do Sądu Najwyższego skargę nadzwyczajną. To nowe narzędzie prawne, wprowadzone w tej kadencji parlamentu. Z tego mechanizmu może również korzystać Rzecznik Praw Obywatelskich. Parafię na procesie reprezentowała kancelaria Marka Markiewicza, byłego kandydata na prezydenta RP oraz szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. W grudniu ubiegłego roku Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Praw Publicznych wniosek jednak oddaliła. Odbyło się to na posiedzeniu niejawnym. Tym samym sąd stwierdził, że kościół Matki Bożej Szkaplerznej przy ul. Gumniskiej stoi na ziemi nielegalnie przejętej od przedwojennych właścicieli.
To jednak nie koniec sądowych batalii między parafią a Ann Drillich. Przed Sądem Apelacyjnym w Krakowie toczy się sprawa w kwestii ewentualnego bezumownego korzystania z działki. Powódka domaga się odszkodowania w wysokości 2,5 miliona złotych. Sąd zajął rachunki parafii oraz wpisał na przymusową hipotekę dwa mieszkania będące jej własnością.

Kościół, holokaust i polityka

Toczący się od dziesięciu lat spór ma już swoje reperkusje międzynarodowe. Opisywany był w prasie izraelskiej, australijskiej i nowozelandzkiej. Trafił nawet na łamy „Guardiana”. Był też tematem audycji radiowych. Pod adresem strony polskiej padają mocne stwierdzenia. Ann Drillich – jak dowiadujemy się z tygodnika „Haaretz” – znalazła się „w legalnej walce z jedną z największych potęg na świecie – Kościołem katolickim, który pomógł stworzyć żyzną glebę, na której rozwinął się Holokaust”. Ma być też jakoby nazywana „krwiożerczym Żydem”. Na swoim koncie twitterowym Ann Drillich wielokrotnie pisze o polskim antysemityzmie. Ale nie kryje satysfakcji z ostatniego wyroku. „Chwila sprawiedliwości. Tarnowski sąd oddalił wniosek Parafii Matki Bożej Szkaplerznej z Tarnowa o uchylenie spadku po jej dziadku Izaaku Goldmanie. 75 lat po wyzwoleniu Auschwitz Kościołowi katolickiemu nie udało się wywłaszczyć ocalałego z Holokaustu” – zanotowała 20 stycznia ubiegłego roku.

Za swoje dostał też minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, któremu „Gazeta Wyborcza” zarzuciła bratanie się z Kościołem, a wniesienie kasacji miało być jakoby inspirowane przez obecnego biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża, u którego prokurator generalny ma często gościć.
– Oświadczam, że biskup Andrzej Jeż ani żaden z pracowników kurii nie kontaktował się z żadnym z polityków. Biskup nie zna ministra Ziobry. Te kłamstwa są podawane zawsze za anonimowymi źródłami, bo nikt nie chce wziąć za nie odpowiedzialności – stwierdza ks. Ryszard Nowak, rzecznik tarnowskiej kurii.
Póki co, nie znamy oficjalnego stanowiska parafii czy kurii tarnowskiej w całej sprawie. Na razie wszyscy czekają na uzasadnienie wyroku.

Przy współpracy z Kancelaria Ostrowska

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
26 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze